joginka13
19.02.10, 22:25
Karmię mojego synka prawie 22 m-ce, do drzemki w dzień bo bez tego
nie zaśnie, wieczorem żeby zasnął i kilka razy w nocy i czasami po
przebudzeniu (to zależy od humorku

) Mam taki problem, że nie wiem
co jest przyczyną a co skutkiem. Od urodzenia synek miał problemy z
brzuszkiem, pani ordynator stwierdziła, że jelitka to się mojemu
dziecku nie udały, 4 m-ce kolek, potem alergiczne reakcje właśnie
bólem brzuszka po różnych posiłkach, ja zanim podałam Małemu coś to
zawsze okropnie przeżywałam, zmieniło się to ok. 2 m-ce po
pierwszych urodzinach, nawet mleczne produkty już są zjadliwe.
Problem w tym, że naszym życiem rządzi kupka. Serio! Jeśli rano nie
zrobi, to nie zaśnie w południe dopóki nie zrobi, a jak zaśnie to za
chwile się budzi bo właśnie robi. Wieczorem raz zaśnie ok. 20-tej
jak się wypróżni, a jak nie to potrafi fikać do północy. Nie ma
biegunek, ani zaparć, nie widać żeby robienie kupki sprawiało mu
ból, pediatra nie doszukuje się niczego złego, a ja zastanawiam się
bo zawsze jak chce pierś oprócz tych "normalnych" karmień to zaraz
zrobi kupkę czy to uaktywnia jego przewód pokarmowy i pomaga, czy
robi ją dlatego że brzuszek się przepełnia. Mam nadzieje, że
zrozumiale to napisałam. Chciałabym w miarę możliwości unormować sen
dziecka, a co za tym idzie pory posiłków stałych, ale nie wiem czy
problem we mnie jest czy w tym brzusiu mojego dziecka? Może nie
powinnam podawać piersi jak prosi to sam zrobi kupkę? Może taki ma
już nawyk? Proszę o rade czy można unormować dziecko karmione
piersią? Dodam, ze wszystkie koleżanki i rodzina patrzą na mnie jak
na stukniętą, że jeszcze karmie i upatrują się przyczyn problemów z
porami spania i jedzenia właśnie przez ten mój „fanatyzm”, a mnie
już od dawna nie chce się tłumaczyć motywów mojego postępowania bo
odbierane to jest jako „tłumaczą się winni”, więc dałam sobie
spokój… Proszę o rade…