froobek
24.02.10, 20:36
Dziewczyny, mój 11-miesięczny synek słabo przybiera na wadze.
Urodził się, ważąc dobrze poniżej 3 kg, potem szybko wyskoczył do przodu, a od 6 m-ca przyrosty są liche. Już się przyzwyczailiśmy, bo jest zdrowy i silny, ale dziś to już doznaliśmy szoku. Od połowy grudnia przybrał 140 gram! Tyle co waży paczka wędliny. Jest oczywiście poniżej 3 centyla, wszystkie dzieci znajomych, które są od niego 4-6 m-cy młodsze, ważą więcej lub podobnie. I ja już nie wiem, czy mam się przejmować???
Ma dobrą morfologię, bo właśnie odebraliśmy (wcześniej była niewielka anemia), rozwija się (stoi, chodzi przy meblach), włosy rosną mu jak szalone (co 6 tygodni fryzjer), ma sześć zębów, nie choruje (dwa katary przez te 11 m-cy). Czegoś mu brakuje? Coś mam robić inaczej?
Jest karmiony piersią na żądanie (ze dwa razy na dobę jest to porządne ssanie powyżej 15 minut), oprócz tego je mnóstwo rzeczy: warzywa, owoce, kasze (nie kaszki), mięso, żółtko, jogurty, do tego oliwa z oliwek, olej lniany, masło, sezam, tahina. Je trzy duże posiłki stałe, czasem czwarty. Jest karmiony, dopóki chce jeść. Na ogół ma dobry apetyt, wciąga na jeden posiłek ok 250 gram różności, choć zdarzają się dni, gdy kończy na czterech łyżeczkach (i ja z tym nie dyskutuję). Oprócz tego wyjada nam z talerzy
Fizycznie jest podobny do męża i teścia, którzy są niskiego wzrostu. Nie mam za wielkiego porównania, ale moim zdaniem jest niezwykle żywy (wszystko spala?).
Aha, przez ten czas urósł o 3 cm, przybyło mu 4,5 cm w klacie, 1,5 cm w obwodzie głowy. Ja nie wiem, jak te parametry mogą tak rosnąć przy tak małym przyroście wagi. Był i jest średniej budowy ciała, nie "wyciągnął się" jakoś radykalnie. Dodam, że w naszym subiektywnym odczuciu jego waga bardzo się zwiększyła przez ostatnie 2-3 tygodnie - czujemy wielką różnicę, nosząc go, czy na rękach, czy w nosidle.
I ja już nie wiem - mam w ogóle sobie tym zaprzątać głowę.? Pytam tu, bo widzę, że macie takie fajne naturalne podejście bez paniki...