Pan mgr w aptece!

15.03.10, 14:51
Chora jestem od tygodnia sad wrrrr... poszło na zatoki i już naprawdę zbolała
poszłam do doktora. Dostałam antybiotyk który pan doktor zamienił na taki
który jest bezpieczniejszy choć mój Jasinek ma już 1,5 roku i ani słowa nie
usłyszałam krytyki. Ale zapisał mi jeszcze dodatkowe rzeczy mi nie potrzebne a
drogie iiii....
wykupując leki chciałam się dowiedzieć CO TO ZA LEKI!!! Choroba jasna! Zawsze
sama sobie poczytam ale dziecko w domu zostało a ja chciałam szybko sprawę
załatwić. No i okazało się że karmię...
Matko co ja usłyszałam. Że mleko niedobre że lepsze takie bez leku niż lekiem
i w ogóle. ŻE NIE WOLNO ŻADNYCH LEKÓW I MÓJ LEKARZ BIERZE ZA TO
OPDOWIEDZIALNOŚĆ ... i każdy lek przenika do mleka...
Mąż mój stał osłupiały ja wnerwiona i obolała (boli mnie głowa na maksa) - i
normalnie nawet nie chciało mi się dyskutować z gościem ale mnie żal tak
ściskał że facet który tyle lat się uczy naprawdę nie wiele wie o laktacji i
przenikaniu leków do mleka matki i o możliwościach podania innych leków.
Wrrr.... no to się wygadałam.
Ale najfajniejsze to było stwierdzenie - Mleko z antybiotykiem jest dużo
gorsze i niewartościowe niż bez smile
Amotkas biorę smile czyli "w niewielkich ilościach przenika do mleka matki"
dobrze że od razu Bebiko mi nie zasugerował smile
    • desse_o Re: Pan mgr w aptece! 15.03.10, 14:59
      Ech, świata nie zmieniszsad Nie wart nerwy sobie szarpać.
      • emilia7895 Re: Pan mgr w aptece! 15.03.10, 18:42
        ja bralam amotaks na gardlo
        moj synek mial wtedy niecale 2 lata
        nic kompletnie mu nie bylo
        mi sie wydaje, ze lakarz wie co robi i co przepisuje
        • agasobczak Re: Pan mgr w aptece! 15.03.10, 21:12
          ??? ale ja nie ma pretensji do doktora bo gość jest naprawdę dokładny i w
          porządku ale pan mgr farmacji dla mnie był po prostu niedouczony i przy tym
          strasznie mądrujący się a to nie moje pierwsze z nim spotkanie ale pierwsze
          takie laktacyjne sad
          Misiakowa
    • mama.bartusia.09 Re: Pan mgr w aptece! 16.03.10, 10:03
      Niestety na studiach farmaceutycznych nic, kompletnie nic nie uczą nt. laktacji.
      Gdybym sama nie miala dziecka i nie czytala na ten temat, pewnie moja wiedza tez
      by była zerowa.Na pocieszenie dodam, ze ja ZAWSZE mowie kobietom po drugiej
      stronie okienka, zeby karmily jak najdluzej. Najpierw kiwają glowami bez
      przekonania, a dopiero jak powiem, ze moj ma ponad rok i nadal go karmie, to
      zaczynają interesowac sie tematem i zadawac pytaniasmile
      • 987ania Re: Pan mgr w aptece! 18.03.10, 21:32
        Dobrze, że oprócz lekarzy jeszcze czasem farmaceutów słuchają, bo pielęgniarki
        to ludzie mają głęboko w d...e!!
        • agasobczak Re: Pan mgr w aptece! 18.03.10, 22:40
          hihiii... a ja jestem pielęgniarką smile))))
      • agasobczak Re: Pan mgr w aptece! 18.03.10, 22:44
        Ale jako człowiek nauczony (mgr farmacji) powinien wyjąc enetualny FARMINDEX i
        mi powiedziec czy przeczytać że amotaks w znikomych ilościach przenika do melka
        matki. Ech... a ostatnio to tak mi się wymądrzał na temat syr. pectoralis
        (dosłownie medycznymi nazwami leciał) że na pewno ten wykład mnie postawił na
        nogi smile
        TERAZ JUŻ jak gościa widzę przez okno to omijam aptekę szerokim łukiem smile
    • ata99 Re: Pan mgr w aptece! 16.03.10, 13:07
      Amotax spokojnie można brać, zwłaszcza że dziecko nie noworodek. Mleko
      z antybiotykiem można kupić w każdym sklepie spożywczym. Podejrzewam,
      że w dzisiejszych czasach trudno o inne.
    • nurfe Re: Pan mgr w aptece! 18.03.10, 21:33
      Niestety, juz jakiś czas temu przestałam wierzyć w wiedzę farmaceutów. Po tym
      jak mi pani farmaceutka z uporem maniaka nie chciala sprzedać pokrzywy, bo nie
      wolno w ciazy (tralala lala...nawet biedna biegała na zaplecze pani kierownik
      zapytac i malo nie padla jak jej powiedzialam, ze dziecko tez pije), nastepnie
      nie chciala sprzedac mi leku antyhistaminowego dla dziecka, przepisanego przez
      doskonalego lekarza, bo ONA uwaza, ze nie wolno i po paru innych madrosciach
      uznalam, ze do apteki jak do niemal kazdego lekarza - z wlasna wiedza i bez
      zbednych rozmow uncertain
Inne wątki na temat:
Pełna wersja