dimma
01.05.10, 22:21
Witam,
pytanie może dość przyszłościowe, ale nie daje mi spokoju.
Za moment urodzę drugą córeczkę. Pierwsza karmiłam 2.5 roku i
koszmarem był mój powrót do pracy. Corka miała 6 mcy, nie akceptowała
żadnego naczynia do picia ani nowych produktów (jedynie wode z
lyzeczki), z czasem zaczela jesc jakies chrupki, wafle, etc, ale do
doroslego jedzenia dorosla w wieku 14 mcy, choc ilosci sa do tej pory
mocno kontrowersyjne (ma prawie 3 lata

, szczesliwie doroslam juz do
tego, ze dla mnie nie sa kontrowersyjne, tylko dla lekarzy i babc;-
)). W kazdym razie, przez 6 mcy od powrotu do pracy zleciala z 90 do
25 centyla wg polskich siatek - czyli z ok 65 na 40 WHO.
Tym razem sytuacja będzie taka, ze po powrocie do pracy (znow dziecko
6mcy) bede musiala 2-3 razy w miesiacu pojechać na noc. Taka praca,
tego nie zmienie..
O ile w dzien jeszcze da sie nakarmic jakoś malucha lyzeczka,
kubeczkiem, etc, to nie wyobrazam sobie tego w nocy i wtedy wydaje
mi sie, ze tylko butelka ma sens, bo tez nie wierze, ze corka nie
bedzie budzic sie w nocy na mleko.
Starsza corka byla w 100% bezsmoczkowa i bezbutelkowa.
Młodszą tez chce karmic długo, ale nie mam pojęcia jak rozwiązać
problem tych nocnych wyjazdów... czy np jest dobrym pomyslem
podawanie mojego mleka np raz w tyg z butelki (kupilam tommy tippie),
tak, by umiala z niej ssac, a nie zaburzylo to ssania piersi?
Bede wdzieczna za pomoc, bo choc jestem jeszcze w ciazy, to od niej
samego poczatku boje sie tego momentu powrotu do pracy..
Nie robię sobie nadziei, ze dziecko bedzie "jadkiem" i uda nam sie
wprowadzić nowosci, bo raz - 6mcy to jeszcze nie czas, a poza tym- i
moi, i meza rodzice mieli z nami tzw. "jedzeniowy problem

))", wiec
niechec do nowości pewnie starsza ma po nas..i zgaduje,ze młodsza
tez bedzie miałą.. Nie jestesmy alergikami, ale maz,
choć nie ma 30stki ciagle ma rozne problemy z przewodem pokarmowym
(karmiony piersią byl 3-4 tyg), wiec tym bardziej chce zapewnic moim
dzieciom
zdrowy start.
pozdrawiam,
dimma