problem z 2 latkiem

06.05.10, 11:25
Mam pytanie do mam karmiących dwie pociechy naraz. Jak długo trwało u Was
takie karmienie i jak przebiegało odstawienie? Czy karmione starsze dzieci
jadły poza tym normalnie?
Ciągnę już tak 6ty miesiąc karmiąc dwoje i wszystko byłoby ok, tylko Antek
(2lata 2 mies)zamiast odchodzić od piersi to coraz bardziej przestawia się na
mleko.
Bywają dni, że je w miarę normalnie tzn. mlecko, mlecko, buła na śniadanie,
trochę zupy, mlecko, drugie danie w ilości mokroskopijnej, mlecko. W nocy już
na szczęście nie pije.
Problemów kilka z nim mam i nie wiem, jak to ugryźć. Nabiał jest blee, bardzo
rzadko chce pić cokolwiek oprócz mojego mleka, zdarza się soczek albo woda,
ale jakieś 100-200ml dziennie.
Je mało, prawie nic, mam wrażenie, że jak już je to wrzuca co popadnie - parę
chrupków, kawałek brokuła, kabanos, makaron, no śmietnik normalnie.
Żeby jadł, musiałabym biegać z łyżką za nim, bo on nie jest zainteresowany
jedzeniem lub rzadko jest. Nie robię tego, nie wciskam, nie proszę, nie
zagaduję (bardzo rzadko). Na 7 zup, które ugotuję w ciągu tygodnia zje może jedną.
Dodam, że waży w normie, nie choruje, kiedyś (przed pojawieniem się siostry)
jadł wszystko oprócz nabiału, ale naprawdę sporo (warzywa, owoce, kasze,
mięso, zupy).
Aha, no i kupa raz na 3dni mniej więcej. Przejdzie samo, czy coś nie tak?
    • mad_die Re: problem z 2 latkiem 06.05.10, 14:11
      Powiem z własnego doświadczenia - córka 27mscy, syn prawie 5mscy.
      Gdybym córce pozwoliła ssać, wtedy kiedy ona chce, ssałaby więcej niż jej brat.
      2 lata to bardzo trudny wiek, odmówienie czegoś młodemu człowiekowi kończy się
      często u nas atakiem histerii (niestety sad). A odmawiać trzeba i granice też
      trzeba stawiać.
      My z córką mamy ustalone, że cyś jest rano i po kąpieli. I tego się trzymamy.
      Oczywiście, są wyjątki, ale to od wielkiego dzwona (np do drzemki w dzień, albo
      jak widzę, że po drzemce w dzień humor nie taki - wtedy cyś ratuje).
      Jedzenie o stałych porach się u nas sprawdza, często ale małe porcje:
      8-9 sniadanie
      11 -owoc
      13 - zupa lub obiad jakis inny
      tu drzemka albo i nie
      po drzemce 16-17 znowu zupa albo danie jakies
      i zalezy która godzina jest, kolejny owoc lub zjada z nami jeszcze coś z obiadu,
      na kolację (kolo 19)
      Pomiędzy picie z kapka, zwykłej szklanki lub bidonu ze słomką - woda lub
      baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo rozcieńczony sok.
      Ciastko (mojej roboty) też zje z nami.

      Ja jej ustaliłam wszystko. Oczywiscie godziny są ruchome (+/- 1h)
      • egac Re: problem z 2 latkiem 07.05.10, 13:30
        Zapomniałam dodać, że prawdopodobnie jest alergikiem. Nie wiem, na co, chyba
        nabiał, mleko krowie.
        Teraz jest chory, więc znów samo mleko, ale jak wyzdrowieje spróbujemy coś ustalić.
        Jaki masz argument, jak tłumaczysz, że młodsze w dzień może pić, a starsza nie?
        • mad_die Re: problem z 2 latkiem 07.05.10, 16:08
          Wiesz, ja już jak w ciazy byłam jej ograniczyłam tak ssanie i tak nam po prostu
          zostało - nie musiałam zadnych argumentów jej podawac, bo do 2latka i tak nic
          nie trafi.
          Wiadomo, że czasami woła o piers wtedy, kiedy nie jest jej pora. Wtedy pytam,
          czy chce jej się pić,, czy spac sie chce, czy moze glodna, a moze sie nudzi i
          coś porobimy. W 99% przypadków jedna w tych rzeczy, a najczesciej NUDA!! Jak pić
          sie chce, to daje wode. Jak jesc - obiad. Jak spać - mogę ewentualnie dać piers,
          jesli warunki ku temu są (tzn jesli corka ma się potem gdzie polozyc do
          spania).Ale mowie, najczescie z nudy by ssała, więc wymyslamy jakies zajmujące
          zajęcie - rysowanie, plastelinę, ksiazeczki czytamy, czy nawet obiad razem
          gotujemy czy sprzatamy w domu.
          • gosia_p1979 Re: problem z 2 latkiem 08.05.10, 01:20
            mad_die napisała:

            >Ale mowie, najczescie z nudy by ssała, więc wymyslamy jakies
            zajmujące
            > zajęcie - rysowanie, plastelinę, ksiazeczki czytamy, czy nawet
            obiad razem
            > gotujemy czy sprzatamy w domu.
            >

            No wlasnie o co chodzi z ta nuda? moja corka ssie rano i wieczorem i
            ze dwa razy w nocy (ma niecałe 28 m-cy) ale raz na kilka dni jak
            pogoda niezbyt fajna zeby na podworko wyjsc i sie nudzi w domu, bo
            ilez mozna rysowac lepic budowac i gotowac (ze mna obiad) to wtedy
            wola o piers. W czym ta piers jej pomaga na tą nude? dlaczego
            wlasnie piers na nude, czy ktos to umie wytlumaczyc tak z
            psychologicznego punktu widzenia? smile
            • marychna31 Re: problem z 2 latkiem 08.05.10, 18:41
              > pogoda niezbyt fajna zeby na podworko wyjsc i sie nudzi w domu, bo
              > ilez mozna rysowac lepic budowac i gotowac (ze mna obiad) to wtedy
              > wola o piers. W czym ta piers jej pomaga na tą nude? dlaczego
              > wlasnie piers na nude, czy ktos to umie wytlumaczyc tak z
              > psychologicznego punktu widzenia? smile



              Psychologiem nie jestem ale tak na zdrowy rozum, wyobrażam sobie, że w taki
              brzydki dzień pierś mamy to jak pobujanie się w bujanym fotelu, przed kominkiem,
              z kubkiem gorącej herbaty w reku wink Ot taka przyjemność dla rozgrzaniawink
              • elowik Re: problem z 2 latkiem 08.05.10, 20:10
                ja karmie jedna ssawke, ktora ma 27 miesiecy i tez zauwazylam, ze
                kiedy siedzimy w domu to przykleja sie do mnie jak rzep, ogolnie to
                najchetniej jadlaby tylko cyca inne pokarmy bardzo niechetnie, wiec
                rzeby zyc funkcjonowac bez wywalonych cycow to przy jedzeniu
                zabawiam, a to bajka, a to film, a to cuda niewidy i czasami mam
                ochote to wszystko rzucic w cholere, no ale to laczy sie z tym, ze
                np jak nie zje kolacji to po godzinie od zasniecia przychodzi do
                mojego lozka i juz jest ze mna do rana i oczywiscie co je sie
                przypomni to cyca, a ja po obudzeniu zanim zasne to ona zaczyna pic
                i tak ciagle, efekt to nieprzespana noc
                nie wiem jak sie uwolnic od tego cycowania, szczegolnie w nocy
                u mnie corka moja to jest jeszcze specjalistka od przetrzymywania
                jedzenia w buzi, kiedy ja karmie to trzyma i trzyma i normalnie
                mozna wyjsc z siebie
                o matko juz chyba sie wyzalilam o moim dwulatku
                ja zauwazylam, ze czestotliwosc ssania zwieksza sie kiedy corka nie
                zje lub zje malo i kiedy siedzimy i ona sie nudzi i tyak jak
                poprzedniczka uwazam ze cyc to ukojenie usypiacz uspokojenie i
                poczucie bezpieczenstwa
                • nurfe Re: problem z 2 latkiem 08.05.10, 21:54
                  A jakbyś nie zmuszała do jedzenia? Tym zabawianiem, wkurzaniem się itd?
                  Jakbys dała jej wybór, ze je ile chce i co chce z tego co jej proponujesz? Jakby
                  jedzenie nie kojarzyło się z przymusem i zadowalaniem mamy, a po prostu z
                  przyjemnością i czymś zupelnie normalnym? Myślisz, ze byloby podobnie? Nie
                  czepiam się, pytam tylko?
                  Bo mi sie wydaje, ze im więcej zmuszamy tym większe niejadki mamy i tym bardziej
                  się frustrujemy, więc tym bardziej zmuszamy itd. Kółeczko się zamyka.
                  • elowik Re: problem z 2 latkiem 08.05.10, 22:11
                    moze masz racje, sama zadaje sobie to pytanie, ale co robic kiedy
                    ona nigdy nie jest glodna, probowalam juz kiedys i przez 2 tyg
                    schudla 80 dag, no ale to bylo rok temu, byla mlodsza, moze teraz
                    byloby inaczej, nie mam odwagi, ale faktycznie kolko sie zamyka i
                    nerwy coraz to wieksze i jedzenie nie bedzie sie jej kojarzylo milo,
                    a przecierz tak powinno byc
                    • nurfe Re: problem z 2 latkiem 09.05.10, 10:49
                      A spojrz na to z innej perspektywy. Lubisz jak sie Ciebie namawia do jedzenia,
                      stale, uporczywie, probuje wpychac ukradkiem kanapke do buzi kiedy nie jesteś
                      głodna?
                      No właśnie...

                      Schudla? I co z tego? Rok temu to byl czas jej ekspresji motorycznej. Moja córa
                      w ok. 16 m-cy zjechala ponad kilogram mimo, ze jadla jak chlop malorolny. NO i
                      schudla, w koncu kiedys ten tluszczyk niemowlecy trzeba zgubic wink
                      Zaczela sie bardzo duzo ruszac, biegac,m skakac to i schudla.

                      Dziecko, jesli ma dostep do jedzenia, to sie nie zaglodzi, naprawde.
                      Poustawiaj w domu a to marchewke pocieta w slupki, a to ogoreczka gdzies, a to
                      grzanki z chlebka itd. NO to co ona lubi. Tak by mogla sobie sama raczka
                      siegnac. I czekaj na efekty wink
                      Nie ma sie czego bac, naprawde.
                      Dziecko to czlowiek, nie zwierzatko, ktore samo nic...
                      • elowik Re: problem z 2 latkiem 09.05.10, 18:07
                        no tak masz racje,
                        ale ja nie chodze za nia ciagle, mam stale pory posilkow i tylko
                        wtedy ja zabawiam i zagaduje, a miedzy posilkami to tylko woda,
                        czasem sok bez cukru i cyc, ale to tylko z jej inicjatywy,
                        jak nie zje posilku to czekamy do nastepnego, nie chodze nie prosze
                        • egac Re: problem z 2 latkiem 14.05.10, 13:36
                          Co do ssania w nocy, to nie zgadzam się, że dwulatkowi wytłumaczyc nie można
                          winkJa wytłumaczyłam kilka miesięcy temu, że jak mu się chce pić, to w nocy jest
                          do picia woda. A potrafił mnie obudzić kilka razy. Teraz zdarza się, że o 5 rano
                          się przyssie, ale dla mnie to ok, bo po prostu mi się nie chce tak wcześnie
                          wstawać żeby mu robić coś do jedzenia.
                          Problem jest natomiast w dzień, bo jak widzi ssącą siostrę, to on też w tym
                          samym czasie.
                          Zmuszać nie mam zamiaru, biegać z kanapką - niechętnie. Teraz jesteśmy u
                          szwagierki, pełno ludzi przy stole to jadł przez 2 dni jak smok. Chyba odpuszczę
                          i poczekam jeszcze.
      • asjula1 Re: problem z 2 latkiem 14.05.10, 13:49
        Ej, o co chodzi, co to za moda z tym rozcienczaniem sokow??
        Bierzesz np. jakblko i brzoswinie latem, wrzucasz do sokowirowki i pijesz. Po co
        to rozcienczac?? Przeciez jablko i brzoskwinia sa Ok w stanie stalym, czemu w
        plynie sa be? Jakis kolejny mit chyba.
Pełna wersja