Muszę się wygadać, bo mam kryzys

07.05.10, 22:12
Muszę się wygadać, bo normalnie nie mogę. Sutki mnie masakrycznie bolą przy
karmieniu nie wiedzieć czemu, do tego dziecko zamiast leżeć spokojnie jak Pan
Bóg przykazał to obraca się o dosłownie 360 stopni w okół własnej jednocześnie
ssąć, kiopiac mnie po brzuchu i nogach i maltretując moją pachę (już wolałam
jak mi pacem mózg przez nos chciał wyrwać). Doła mam... ratunku... idę się
kąpać, bo się pewnie zaraz obudzi dzieć i trzeba go będzie napoićwink
    • desse_o Re: Muszę się wygadać, bo mam kryzys 07.05.10, 22:19
      O! Mamy chłopaków w tym samym wieku, mój tydzień młodszy. Niestety
      wyprawia to samo, na dodatek próbuje wstawać (karmię na leżąco) nie
      puszczając piersi. Już się przyzwyczaiłam a jak zaczyna przesadzać to
      go odklejam i mówię, że cycusia boli lub nie lubi jak tak robi. Zawsze
      powtarzam, że trzeba delikatnie z cycusiem.
      Trzymaj się i nie poddawaj bo to minie. Kiedy? Nie wiem.
      • carolina01 Re: Muszę się wygadać, bo mam kryzys 08.05.10, 12:24
        O tak tak, mój też próbuje wstawać i usiekaćtongue_out, wiem co to znaczy. Staram się
        być cierpliwa ale czasami nie daje rady i mam ochotę smyka udusićbig_grin
        • elowik Re: Muszę się wygadać, bo mam kryzys 08.05.10, 13:25
          no coz nie wiem, czy to cie pocieszy, bo ja mam panne 27 miesiecy i
          ma teraz okres cycowania ciagle, a do tego druga reka mietosi
          drugiego i to, zeby delikatnie to ciagnie jak gume, podszczypuje i
          tlumacze i tlumacze, ale jak do sciany, jak nie daje, bo mowie ze
          boli to histeria i tak ciagle, mam tez juz tak dosc, ze czasem to
          rycze z bezradnosci, a jeszcze moja piekna jest niejadkiem i woli
          cyca niz normalne jedzenie, nie wiem czy biegac z lyzeczka, czy
          olac, jak nie chce niech nie je, normalnie mam metlik
          jak nie zje normalnego jedzenia to sie ode mnie nie odkleja, no
          chyba, ze wyjdziemy na dwor, no ale ile mozna chodzic po dworze
          szkoda gadac
          pozdrawiam
          • mrs.t Re: Muszę się wygadać, bo mam kryzys 08.05.10, 18:36
            uwielbiam was DKP dziewczyny.
            mentalnie przygotowuje sie na takie akcje

            franek ma 11mcy na razie nei jest ruchliwy, tzn nie przemieszcza sie, ale kopa
            ma, i wierci sie, i pstatnio nie daje sie karmic na lezaco ( w nocy ) od razu rykuncertain
            Resztkami sil klade go sobie w poprzek na brzuchu, no ale co t o za spanie: ?
            nie cierpie spac na plecach uncertain
            • desse_o Re: Muszę się wygadać, bo mam kryzys 08.05.10, 21:20
              ja też nie lubiłamwink przyzwyczaisz się, ha ha
            • misanka Re: Muszę się wygadać, bo mam kryzys 08.05.10, 21:48
              mrs.t napisał:
              > Resztkami sil klade go sobie w poprzek na brzuchu,

              moja sie nauczyła ostatnio zasypiać leżąc brzuch do brzucha na mnie
              (no i ssie w tej pozycji), do tej pory nawet mi się podobało(bo
              plecy miałam prosto przynajmniej i nie dokuczały), no ale ponieważ
              jest coraz cięższa to mi się coraz trudniej oddycha crying
              • mrs.t Re: Muszę się wygadać, bo mam kryzys 08.05.10, 23:43
                desse, przyzwyczaic to sie przyzwyczailam (kiedys w ogole w t ej pozycji bym nie
                zasnela, teraz juz umiem przynajmniej tak spacwink
                ale nadal nei lubiesmile

                > moja sie nauczyła ostatnio zasypiać leżąc brzuch do brzucha na mnie
                > (no i ssie w tej pozycji), do tej pory nawet mi się podobało(bo
                > plecy miałam prosto przynajmniej i nie dokuczały), no ale ponieważ
                > jest coraz cięższa to mi się coraz trudniej oddycha crying

                no to tezwink
                teraz dlatego tak jakos w poprzek on lezy- troche mi na ramieniu, ( potem budze
                sie ze zdretwialymwink (Pod lokciem mam poduszke zwykle)
                Kiedys sypial tak wzdluz, pomiedzy piersiami -
                a pomyslec ze pare miesiecy temu myslalma ze naprawde to juz koniec spania na
                mnie, bo wlasnie, trudno sie oddychac mi zacyzna
                a jeszcze to ciagne

                no ale jak skonczy srednia szkole to juz NA PEWNO tak go nie bede lulac;')
            • ilga100 Re: Muszę się wygadać, bo mam kryzys 08.05.10, 23:10

              mrs.t napisał:

              > uwielbiam was DKP dziewczyny.
              > mentalnie przygotowuje sie na takie akcje

              dokładnie to samo miałam napisac, ja tam tez wole wiedzieć co mnie jeszcze czeka wink
    • asikzaw80 Re: Muszę się wygadać, bo mam kryzys 08.05.10, 21:55
      Moja jak na razie obraca się z boku na brzuch nie puszczając cyca co też nie
      jest za przyjemnewink czasami wstawiam jej swoje kolano między jej nogi żeby nie
      mogła się obrócićbig_grin
    • nurfe Re: Muszę się wygadać, bo mam kryzys 08.05.10, 22:06
      He he dziewczyny, wszystko minie wink
      Chociaz ja w obecnym stanie (34tc) to naprawde generalnie nie lubię karmienia,
      booooooli jak niewiemco. Tez minie wink
    • gabbie Re: Muszę się wygadać, bo mam kryzys 08.05.10, 23:46
      a może juz czas zakończyć karmienie?

      taka frustracja niczemu dobremu nie służy
      • nurfe Re: Muszę się wygadać, bo mam kryzys 09.05.10, 10:50
        Warto odroznic frustracje od zwyczajnego zmeczenia czy kryzysu, bo mozna dojsc
        do wniosków (typu odstawienie), ktore sa radykalne, ostateczne, a w konsekwencji
        czesto przynosza skutek odwrotny niz oczekiwany, np. jeszcze wieksza frustracje.
      • carolina01 Re: Muszę się wygadać, bo mam kryzys 09.05.10, 12:58
        gabbie napisała:

        > a może juz czas zakończyć karmienie?
        >
        > taka frustracja niczemu dobremu nie służy

        Nie no aż tak to nie jest, sfrustrowana to ja nie jestem tylko mam małego doła,
        a o zakończeniu karmienia to na razie nie myślę w ogóle. Ogólnie uwielbiam
        karmić i nie wyobrażam sobie na razie przestać ale czasami mnie takie małe
        kryzysy dopadają w związku z ekwilibrystyką Franka przy piersi.
    • gazeta_mi_placi Re: Muszę się wygadać, bo mam kryzys 11.05.10, 21:19
      Współczuję.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja