carolina01
07.05.10, 22:12
Muszę się wygadać, bo normalnie nie mogę. Sutki mnie masakrycznie bolą przy
karmieniu nie wiedzieć czemu, do tego dziecko zamiast leżeć spokojnie jak Pan
Bóg przykazał to obraca się o dosłownie 360 stopni w okół własnej jednocześnie
ssąć, kiopiac mnie po brzuchu i nogach i maltretując moją pachę (już wolałam
jak mi pacem mózg przez nos chciał wyrwać). Doła mam... ratunku... idę się
kąpać, bo się pewnie zaraz obudzi dzieć i trzeba go będzie napoić