fizula
09.05.10, 01:20
Karmienie piersią jest typowo kobiecą czynnością.
Płeć jest ważną rzeczą, chociaż niektórzy starają się zrównać obie płci, co
mądre nie jest, bo każda ma swoją specyfikę i wyjątkową wartość.
Z Jo Croissant "Kobieta. Kapłaństwo serca."- gorąco polegam do przeczytania
całość. Tu podzielę się paroma fragmentami:
"Kobieta z natury spragniona jest miłości. Ma cudowne wyobrażenia o
małżeństwie, o relacjach międzyludzkich i czuje się kompletnie zbita z tropu,
gdy rzeczywistość nie odpowiada temu, co sobie wyobrażała. Oto dlaczego
powinna odkryć złożone w niej przez Boga bogactwa, w obliczu swego kobiecego
powołania zaakceptować je i odnaleźć powołanie do bycia żoną, fundamentalne
dla jej bytu. (...)
Serce kobiety jest otchłanią, może się wypełniać w nieskończoność; lecz jeśli
jest skoncentrowana na sobie następuje katastrofa."
I jeszcze fragment zaznaczony przez p. Monikę (która mi pożyczyła rzeczoną
książkę):
"wszystko i wszyscy podsycają w niej przekonanie o nieprzydatności poświęcenia
kilku lat swego życia dla szczęścia, płynącego z wydania na świat dziecka i
obudzenia go do życia, z uczynienia go mężczyzną lub kobietą, przez
przekazanie mu tego, co w niej najlepsze. Przekonano ją, że lepiej zrobi, gdy
się zajmie ważniejszymi sprawami!"
A jakie znaczenie ma to nasze karmienie piersią dla kobiecości? Czy czujecie
się kobieco karmiąc? Czy doceniacie je?
Może ktoś się zechce pobawić w odpowiadanie mi, sobie i innym.