wpływ karmienia piersią na ciażę

13.05.10, 13:19
Dziewczyny jestem w ciaży (ok 6 tydz) a jednocześnie karmię mojego
17miesięczniaka od 3 do 5 razy na dobę. Na razie u gina nie bylam bo
to sam początek, ale mam rozterki czy nie zakończyć karmienia czy
karmić dalej?
I ciaża bezproblemowa, na razie jest ok wszystko, ale czy karmiąc
nie wywołuje się jakiś skurczy co moze spowodować coś niedobrego z
dzieckiem.. bardzo proszę napiszcie doświadczone mamy - karmiłyście?
zaprzestałyście jak zaszłyście w ciążę? a moze Wasze dzieci moze się
same odstawiły?
jak to u Was wyglądało i jaką macie opinię w tym temacie?
    • karj-oka Re: wpływ karmienia piersią na ciażę 13.05.10, 14:13
      Podzielę się wyłącznie moją własną opinią, obserwacjami i zdobytą wiedzą.

      Mój synek ma 12 msc., jestem w 29tc i karmię 6 - 8 razy na dobę. Ostatnio może
      nawet częściej, bo małemu wychodzą zęby i w nocy lubi sobie possać nie kierowany
      wyłącznie chęcią zaspokojenia głodu, ale pewnie bardziej chęcią zaspokojenia
      potrzeb emocjonalnych.

      Mały je chętnie. Nie było żadnego momentu zawahania a to oznacza, że smak mleka
      albo się nie zmienił, albo jemu to nie przeszkadza.

      Drugi maluch, ten w brzuchu, nie protestujewink Tzn. dobrze się rozwija, wierzga,
      rośnie...

      Ja czuję się świetnie. Chyba nawet lepiej niż w pierwszej ciąży, ale to akurat
      może wyłącznie dlatego, że nie mam - jak wtedy - czasu (no bo mały, praca, dom),
      by się w siebie wsłuchiwać i ewt. ponarzekać z lubością od czasu do czasu?wink Dla
      mnie to bez znaczenia, ale dla innych forumowiczek może będzie ważną informacją
      (może wspierającą...?) to iż mam 41 lat. Jednak - i może to właśnie ma
      znaczenie? - bardzo dobrze, z dużą uwagą się odżywiam; aczkolwiek - co może
      dziwić - nie stosuję żadnych suplementów diety tzn. żadnych syntetycznych
      witamin. Raz, że przyswajalność tych specyfików jest podobno na poziomie ok.
      10%, dwa mam świetne wyniki badań więc uważam, że mój organizm radzi sobie
      bardzo dobrze z ciążą i karmieniem.

      Po za tym wg zdobytej przeze mnie wiedzy (a poświęciłam tematowi trochę czasu)
      karmienie piersią nie szkodzi ciąży, która przebiega bez powikłań. Skurcze -
      tak, te się często w czasie karmienia pojawiają (więc pewnie stymulowanie
      brodawek działa), ale są bezbolesne i nie mają wpływu na kondycję szyjki, macicy
      (a tej raczej pomagają tę kondycję uzyskać przygotowując do porodu - ale to już
      mój prywatny ostrożny wniosek) czy dziecka.

      Podsumowując: u mnie nic niepokojącego się nie dzieje.
      Wręcz przeciwnie: wszystko w jak najlepszym porządku, bo i ja się dobrze czuję,
      i moje wyniki dobre, i dzieci się dobrze rozwijają - obydwoje tj. i maluch w
      brzuchu i maluch przy piersismile
      • edytadk Re: wpływ karmienia piersią na ciażę 13.05.10, 14:39
        U mnie bardzo podobnie, jak u Karjoki. Główna różnica to wiek dziecka przy piersi (2.5 roku), a co za tym idzie częstość ssania - do 2-3 razy na dobę.

        Właśnie zaczęłam 32 tydzień i wszystko ok. Mam o wiele więcej energii i chęci życia, niż w pierwszej ciąży, mimo że dużo pracuję, a moja praca wiąże się z dojazdami tak po 1.5h w jedną stronę różnymi środkami komunikacji. Nie biorę żadnych sztucznych witamin, a hemoglobinę mam w tej chwili taką, jak przed ciążą. Przez całą pierwszą ciążę, mimo suplementacji żelazem w tabletkach, nie byłam nawet bliska takich wyników...

        W pierwszej ciąży miałam dość częste i mocne twardnienia brzucha już od połowy ciąży. Zgodnie z zalecenami lekarskimi, nospę jadłam w przerażających ilościach. W tej ciąży nie wzięłam ani jednej tabletki, twardnienia brzucha są oczywiście, ale ze znacznie mniejszym natężeniem niż poprzednio. W czasie karmienia nie zauważyłam większego nasilenia - już mocniej pod tym względem działa aktywność fizycznasmile. Dodam jeszcze, że pierwsza ciąża na początku była zagrożona poronieniem - plamienie, pobolewanie brzucha. Teraz nic takiego nie miało miejsca.

        Synek żadnych protestów z tytułu zmiany ilości czy smaku mleka nie zgłasza, domaga się z co najmniej takim samym entuzjazmem, jak przed ciążą. Jedyna niemiła rzecz związana u mnie z karmieniem w ciąży, to wrażliwość brodawek - kp w najlepszym wypadku jest nieprzyjemne, chwilami bolesnesad. Niemniej satysfakcja syna i moja przeważają i zarówno przed tą ciążą, jak i już w jej trakcie, w ogóle nie brałam pod uwagę zaprzestania karmienia.
    • nurfe Re: wpływ karmienia piersią na ciażę 13.05.10, 21:39
      Karmienie na ciążę niespecjalnie wpływa. Tzn. prawdą jest, ze teraz "zyjesz dla
      trójki" więc dobra dieta, sporo odpoczynku i dbania o siebie. Powiedziała to co
      w 36 tygodniu czasem zapomina, że jest w ciązy i ją trzeba upominać he he wink
      Skurcze w ciąży, tzw. fizjologiczne, możesz mieć bez względu na karmienie. Ja w
      pierwszej ciąży miałam na początku takie skurcze, że mnie skręcało (a ciąza
      ogólnie zdrowa i bez komplikacji), w drugiej tylko lekkie ćmienie. Teraz też mam
      twardnienie brzucha i ćmienie, ale na moim ginie to wrażenia nie robi zupełnie.
      Stwierdził, że macica to organ żywy, musi się do porodu przygotować, a nie tak
      bez rozgrzewki wink
      Warto jednak być czułym na sygnały, które ciało wysyła. Jak mnie ćmi (ćmiło) to
      profilaktycznie prosiłam Gabę o zaprzestanie ssania, albo tego dnia darowałam
      sobie drugi spacer, względnie dzikie bieganie po domu z dzieckiem wink
      Na moje pytanie o skurcze i poród gin zapytał "A jakby to karmienie miało pani
      poród wywołać????" stąd wnioskuje, ze karmienie na wcześniejszy poród niewielki
      ma wpływ. CHYBA, ZE!!! Z jakichś powodów akcja porodowa zaczęła się szybciej,
      skurcze są silne, porodowe takie wtedy nalezy zaprzestac karmienia. Tylko
      dlatego, ze wtedy ogranicza się bodzce pobudzajace macice. Wspolzycia tez wtedy
      nie aplikujemy wink
      Pamiętaj, ze poziom oksytocyny w trakcie karmienia jest wielokrotnie nizszy niz
      w trakcie zblizen z mężem, wiec jak nie ma przeszkod do małżenskich ekscesów to
      tym bardziej nie ma do karmienia wink
      Wcześniejsze poronienie (bezposrednio przed) jest powodem do rozwazenia
      odstawienia (podkreslam rozwazenia, a nie bezwglednego odstawienia)
      Amerykańscy naukowcy zajmujacy sie poronieniami nie wiążą karmienia z poronieniem.
      Dodam jeszcze ze nie są niezwyklymi przypadki kobiet, które karmiąc przenosiły
      dziecko w łonie wink

      Karmić zamierzam obie córy. Starsza (obecnie 22 m-ce) ograniczyla sobie
      karmienie w trakcie ciąży sama. NA poczatku potrafiła ssać kilkanaście razy na
      dobę, teraz jest jakieś 3-5.
    • nurfe Re: wpływ karmienia piersią na ciażę 13.05.10, 21:42
      A jeszcze - całą ciąże piję pokrzywe. Na początku miałam troszkę za niską niską
      hemoglobinę, ale pokrzywa czyni cuda i teraz wyniki mam końskie wink
      • aldakra nurfe 14.05.10, 09:59
        A jak ty pijesz tą pokrzywę? w zielarskim kupujesz? jak się to się
        zaparza?

        A teraz odpowiem na temat. W ciąży jestem żadnych zmian nie
        zauważyłam, skórczy czy bólów brzucha nie czuję. Jedynie piersi
        obolałe, ale zaczyna się poprawiać i już nie muszę zagryzać zębów z
        bólu. Czuję się lepiej niż w pierwszej ciąży (przez 5 miesięcy
        miałam wykańczające mdłości) teraz tylko lekko mnie mdli, ale da się
        o tym zapomnieć.
        Nie widzę by karmienie miało jakikolwiek wpływ, ale ja na początku
        ciąży jestem więc nie wiem co będzie dalej? Ale karmić zamierzam
        nadal smile

        I tak mi się jeszcze nasunęło z tymi skurczami w trakcie
        karmienia....ja myślę że nagłe odcięcie mojego dziecka od cyca
        byłoby dla niej dużym stresem i jeśli ona by cierpiała z tego powodu
        ja również - więc co by nie pisać mialabym ogromny ból/skórcz serca
        z tego powodu! WIęc wolę już te lekkie skurcze macicy które na
        dziecko w brzuszku źle nie wpływają. A tak na wszelki wypadek bo coś
        się może stać (w przypadku karmienia w ciąży) siebie i dziecka
        stresować nie będę smile
        • misior_biorn Re: nurfe 14.05.10, 10:06
          Pokrzywe kupisz w zielarskim, aptece, wiekszym supermarkecie.
          Zaparza sie tak samo jak melise, miete czy inne takie smile
        • edytadk Re: nurfe 14.05.10, 21:17
          Na poziom żelaza polecam Floradix - żelazo w płynnej, ponoć najlepiej
          przyswajalnej postaci z wyciągami roślinnymi. Bez alkoholu i konserwantów, nada
          się nie tylko w ciąży, ale również podczas karmienia. Pierwszy raz usłyszałam o
          tym specyfiku od dr Agrawal i chociaż wcześniej miałam całkiem niezłą
          hemoglobinę, od czasu jak biorę, z niedowierzaniem oglądam wyniki morfologiiwink.
    • bunkowa Re: wpływ karmienia piersią na ciażę 14.05.10, 19:07
      Dziś byłam u lekarki (świetnego specjalisty szczególnie w przypadku problemów z zajściem i utrzymaniem ciąży) i bardzo pozytywnie się zdziwiłam. Jestem po 2 poronieniach, ciąży zagrożonej od początku do końca prawie zakończonej sukcesem i obecnie w 7 tygodniu ciąży. Teraz czuję się dobrze, wyniki super, w ubiegłym tygodniu delikatne plamienie przez 3 dni. Pani doktor nie powiedziała nawet jednego słowa, że nie powinnam karmić. Powiedziała, że na wszelki wypadek włączyny luteinę dopochwową (nie duphaston, nie luteinę doustną bo to mogłoby być niekorzystne dla córy) i o ile tylko będę się dobrze czuła a mała nie wisi u piersi non stop to nie ma problemu.
      Karmię już mało bo piersi bolą przy ssaniu, mała sama się powoli odstawia (chyba smile) ale bardzo się ucieszyłam, że nie ma takiego nacisku i nie ma stresu.

      Dla odmiany powiem, że kilka dni temu byłam u gina z tzw starej szkoły (emeryt już prawie) i on na wyścigi z pielęgniarką krzyczał "kategorycznie odtawiać!" - mimo, że jemu nic o plamieniu nie mówiłam.
      • edytadk Re: wpływ karmienia piersią na ciażę 14.05.10, 21:24
        Pogratulować lekarki...

        Ja swoją zmieniłam w połowie ciąży - naprzód serwowała mi standardowe teksty z brakiem sensu karmienia powyżej roku, a jak zjawiłam się w 8 tygodniu ciąży, usłyszałam "To odstawiamy". Tia, już się rozpędziłam... Nawet gdyby były jakieś zagrożenia, poważnie zastanawiałabym się czy w ogóle odstawiać, a tutaj wszystko książkowo. Przynajmniej argument miała oryginalny - zamiast klasyki w postaci skurczy wywołanych oksytocyną, straszyła mnie poronieniem z powodu wysokiego poziomu prolaktyny. Hmm, poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale sądziłam, że wysoki poziom prl to może ewentualnie niepłodność wywołać? A babka młoda, z II stopniem specjalizacji - trochę więcej się po niej spodziewałam...
        • nurfe Re: wpływ karmienia piersią na ciażę 14.05.10, 21:59
          amiast klasyki w postaci
          > skurczy wywołanych oksytocyną, straszyła mnie poronieniem z powodu >wysokiego
          poziomu prolaktyny.

          Czy ja to sobie moge wlaczyc do repertuaru ulubionych glupot? :lol:
          • bunkowa Re: wpływ karmienia piersią na ciażę 15.05.10, 09:02
            nurfe napisała:

            > zamiast klasyki w postaci skurczy wywołanych oksytocyną, straszyła mnie poronieniem z powodu >wysokiego poziomu prolaktyny.
            >
            > Czy ja to sobie moge wlaczyc do repertuaru ulubionych glupot? :lol:

            Widzicie dziewczyny, tu bym była bardzo ostrożna w formułowaniu wniosków. Niestety bywa tak, że podwyższona prolaktyna może mocno narozrabiać jeśli chodzi i o zachodzenie w ciążę i utrzymanie jej. Jakoś to jednak koreluje z innymi hormonami.
            Jestem tego przykładem. W dwie ciąże zaszłam w czwartym cyklu i obie w pierwszym trymestrze poroniłam. Okazało się, że miałam prolaktynę powyżej normy, reszta ok. Po zbiciu prolaktyny parlodelem zaszłam w ciążę w pierwszym cyklu i mam z niej córę. Nikt nie powie na 100%, że to tylko ta prolaktyna zawiniła, ale lekarka (ta zresztą o której wcześniej pisałam stwierdziła, że to właśnie chyba winowajca bo reszta najprzeróżniejszych badań była dobra).
            O kilku podobnych przypadkach słyszałam. Oczywiście jest dużo kobiet, którym karmienie nie zaszkodzi a przyniesie dużo korzyści i radości i dla mamy i dla dziecka. I tego wam życzę.
            Ja z powodu takich a nie innych doświadczeń wygaszam karmienia i mam nadzieję, że bez stresu i płaczu i dla córy i dla mnie się z cycusiem rozstaniemy smile
            • fizula Re: wpływ karmienia piersią na ciażę 15.05.10, 11:54
              Każdą sytuację należy ocenić indywidualnie z mądrym lekarzem bądź położną (która
              jest specjalistką od fizjologii). Karmienie piersią nie musi mieć wpływu na
              rozwój dziecka w czasie ciąży, ale może. Jeśli ciąża jest zagrożona, np. kobieta
              ma skróconą fazę lutealną, to odstawienie od piersi byłoby wskazane albo ma
              przedwczesne skurcze porodowe. Także jest to sprawa niezmiernie
              delikatna
              , którą trzeba gruntownie przemyśleć. Dla zdrowej kobiety i jej
              dziecka pod sercem karmienie piersią może nie być problemem, ale w sytuacji
              jakiś patologii mogą być wskazania do odstawienia. Zwłaszcza ciąża plus bardzo
              częste karmienie to bardzo duże obciążenie dla organizmu kobiety: niektóre mamy
              temu podołają, dla innych to nie do udźwignięcia, bo zaczyna cierpieć młodsze
              dziecko lub ona sama. nie zniechęcam do karmienia w ciąży w ogóle, ale uważam,
              że należy się tu kierować dużą dawką rozwagi.
    • esta_blish Re: wpływ karmienia piersią na ciażę 18.05.10, 12:22
      Jestem w 12.tygodniu ciąży, ginekolog kazał odstawić. Mówił, że
      szczególnie w drugiej połowie ciąży ssanie może wywołać skurcze. Na tej
      samej zasadzie radzi się stymulować sutki w czasie porodu, żeby
      przyspieszyć akcję.
      • nurfe Re: wpływ karmienia piersią na ciażę 03.06.10, 10:39
        Przepraszam, ale Twoj gin głupoty gada.
        Karmienie piersią nie może wywołać wcześniejszego porodu, tak jak nie może
        stymulowanie sutków.
        Jesli, z jakiegos powodu, akcja porodowa zaczęła się za wcześnie to wtedy
        oczywiście tak - ogranicza się WSZELKIE mozliwe bodzce pobudzające (wspolzycie,
        stymulacja, chodzenie itd). Przy normalnie przebiegającej fizjologicznej ciąży
        sytuacja wywołania przedwczesnego porodu karmieniem czy stymulacją sutków jest
        niemożliwa. Natura jest naprawdę mądra.

        To tak jak mi jeden gin powiedział, ze w 35tc mam sobie brzucha nie głąskać bo
        poród wywołam...matko zeby to takie proste było.
        Od 2 tyg błagam Mańkę zeby już wyszła, bo mi cięzko.
        Głaszczę, karmię, stymuluję i...nic wink

        39tc, potrafię karmić i 8 razy w nocy + w dzień ze 4-5. Dzieć jak siedział tak
        siedzi wink

        Pamiętajcie dziewczyny, ze niestety sad wiedza na temat laktacji wsród słuzby
        medycznej jest nikła sad

        Aha - o tym karmieniu i przedwczesnym porodzie i braku związku mówił i moj gin,
        i pewiem utytulowany profesor i nasza pediatra i położne, która będą przyjmować
        nasz poród domowy.
        I gro amerykańskich naukowców zajmujących się tematyka poronień.
    • ani-a9 Re: wpływ karmienia piersią na ciażę 02.06.10, 21:02
      jestem dzisiaj po wizycie, mój gin jest zdania, ze karmienie na ciążę nie wpływa
      źle, jednak sugeruje powoli ograniczać i jednak odstawić za jakiś czas. I tak
      chyba chcę zrobić-jeszcze z miesiec max dwa pokarmić i skończyć tę przygodę.. no
      zobaczymy. Fajnie ze mój lekarz nie jest z tych co od razu krzyczą - odstawiać!
      zaczęłam 9tc, starszego karmię ok 2-4 razy na dobę-zależy od dnia. Nie jest
      źlewink pozdrawiam wszystkie mamy karmiące w ciązysmile
Pełna wersja