Bezprawne karmienie piersią

14.05.10, 00:09
Witam dziewczyny
Wczoraj bylam u lekarza, zeby poprosic o zaswiadczenie do pracy o tym, ze karmie piersią, dzieki czemu moglabym wychodzic z pracy o godzine wczesniej. Poszlam do przypadkowego lekarza, bo nawet do glowy by mi nie przyszlo, ze nie dostane takiego zaswiadczenia. Rozmowa z panem lek. med. (ginekolog)odbywala sie bardzo przyjemnie do czasu, az podalam lekarzowi wiek mojego dziecka, zeby mogl sobie w zaswiadczeniu wpisac od kiedy karmie. Po stwierdzeniu przeze mnie, ze dziecko ma 16 miesiecy pan lek. med. zrobil wielkie oczy, usmiechnąl sie i powiedzial, ze takie zaswiadczenie mnie nie obejmuje
Spytalam-czemu?
- bo wg zalecen lekarskich karmienie piersią ma sens tylko do pierwszego roku życia i po tym okresie nikt nie uzna tego, ze ja karmie piersia
-w takim razie powiedzialam panu lek. med., ze z tego, co mi wiadomo zaleca sie , aby karmic piersia przynajmniej dwa lata
-pan lek. med. zasmial sie i spytal ktory lekarz mi tak powiedzial
-stwierdzilam- swiatkowa organizacja zdrowia
-lekarz zrobil srogą mine i stwierdzil naukowym glosem, ze wg wszystkich zalecen, jakie zna( a zna ich wiele) karmienie piersia powinno sie odbywac do roku czasu.
- powiedzialam, ze widocznie czytamy inne doniesienia

W efekcie tej, jakze pouczającej rozmowy, pan lek.med. powiedzial, ze nie karmie piersia, a tylko dokarmiam piersią i tylko takie zaswiadczenie moze mi wystawic.
Zmarnowalam sporo czasu i nerwow, a zaswiadczenia jak nie mialam, tak nie mam. Teraz jestem mądrzejsza i zapisalam sie na wizyte do doradcy laktacyjnego.
Moje pytanie brzmi : czym rozni sie karmienie piersią od dokarmiania piersią? big_grin
    • wiola_wd Re: Bezprawne karmienie piersią 14.05.10, 02:42
      to karmienie 16 miesięczniaka różni się czymś od karmienia 11 miesięczniaka? smile
      Skoro w tym wieku z reguły dzieciaki jedzą już jakieś zupki, dania, kanapki to
      chyba wg. pana doktora 11 miesięczniaka też się dokarmia. No ale mówił, że
      karmienie do roku, czyli, że to karmienie a nie dokarmianie smile

      Jak ja nie lubię takich lekarzy, którzy nigdy nie karmili a wiedzą lepiej...
      Na szczęście znam takich mało, trafiam na wyrozumiałych i popierających DKP.
      Pediatra córki (prywatna) nigdy nie miała nic przeciwko karmieniu, po prostu
      przyjmuje fakt, że dziecko pije mleko mamy a nie krowy smile
      (córka 4 latka)

      Ostatnio byłam u ginekologa, tak kontrolnie, jako, że szłam do kobiety pierwszy
      raz (wcześniej gdzie indziej mieszkałam, chodziłam prywatnie, teraz poszłam
      państwowo, na "przegląd") już nastawiłam się na różne reakcje, przygotowałam w
      głowie odpowiedzi i miło się zdziwiłam smile
      Kobieta wiek około 50 lat, ginekolog-położnik, po wypytaniu mnie o wszystko, czy
      karmię, ile ma córka, przeszła nad karmieniem do porządku dziennego smile. Przyjęła
      do wiadomości, chyba nawet miło ją to zaskoczyło ale nic nie powiedziała smile
      Trafiłam na wyjątek chyba smile
      • mimi040908 Re: Bezprawne karmienie piersią 14.05.10, 08:31
        Żądanie pracodawcy zaświadczenia o karmieniu piersią jest bezprawne!W kodeksie
        pracy nie ma wymogu potwierdzania faktu karmienia piersią przez lekarza, tak jak
        jest to w przypadku praw kobiet w ciąży. Matka karmiąca piersią i zatrudniona na
        pełnym etacie ma prawo do 2 półgodzinnych przerw w pracy, które są wliczane do
        czasu pracy i za które przysługuje wynagrodzenie. Matka karmiąca bliźnięta ma
        prawo do 2 przerw po 45 minut.Pracownicy zatrudnieni w wymiarze od 4 do 6 godzin
        przysługuje 1 przerwa półgodzinna. W uzgodnieniu z pracodawcą przysługujące
        przerwy można kumulować lub wykorzystać na późniejsze przychodzenie do pracy
        albo wcześniejsze wychodzenie do domu. Jeżeli czas pracy jest krótszy niż 4
        godziny dziennie to przerwa na karmienie nie przysługuje.
    • agnzimka Re: Bezprawne karmienie piersią 14.05.10, 11:42
      Prawo prawem, ale czy naprawdę potrzebujesz wychodzić wcześniej do takiego
      "dużego" dziecka? Może przecież w tym czasie jest zupki, owoce, itd.
      Ja tak robię, a jak był młodszy, to ściągałam mleko i babcia mu dawała. I po
      problemie.
      A co do lekarzy: ostatnio pani alergolog zaleciła odstawienie od piersi(a
      podobno karmienie zapobiega alergii...)
      • donkej Re: Bezprawne karmienie piersią 14.05.10, 12:09
        Wiesz co, ja bym napisała skargę na tego lekarza. Podpierając się odwołaniem do
        konkretnych dokumentów WHO oraz zaleceń polskich.
      • misior_biorn Re: Bezprawne karmienie piersią 14.05.10, 12:26
        agnzimka napisała:

        > Prawo prawem, ale czy naprawdę potrzebujesz wychodzić wcześniej do takiego
        > "dużego" dziecka?

        Hm... Niby moze... Ja tez sie zastanawiam, jak dlugo korzystac z tego prawa.
        Karmic zamierzam dlugo, i mysle, ze tyle czasu tez zamierzam korzystac z
        mozliwosci wczesniejszego wyjscia. Czy poltoraroczne dziecko MUSI dostac godzine
        wczesniej piers? Nie musi. Ale takie jest jego prawo.

        Z okazji slubu przysluguje ci jeden dodatkowy (albo dwa, nie pamietam) dzien
        wolny. MUSISZ wziac to wolne? Nie sadze, mozesz przeciez przyjsc od razu do
        pracy...
        • agasobczak Re: Bezprawne karmienie piersią 14.05.10, 13:24
          Dziewczyny - ta przerwa jest dla matki a nie dla dziecka sad PRAWO pracy jest dla
          matki - oczywiście że korzysta z tego dziecko ale wychodzę wcześniej czy idę
          karmić w czasie pracy dlatego aby (jeśli karmie piersią)nie było zastojów,
          zapaleń itp. Trochę uproszczam ale tak nalży to tłumaczyć - w przeciwnym razie
          KAŻDA matka lub ojciec dostawałby taka przerwę dla małego dziecka.
          Rzeczywiście - nie potrzeba zaświadczenia od lekarza - nie ma o tym mowy w
          kodeksie - wystarczy Twoje oświdacznie - słowne lub pisemne.
          Co do dokarmiania a karmienia. Dokarmiac można i 6 miesięczne dziecko - karmić 1
          raz na dobę i można wtedy korzystać z przerwy więc panu doktorowi nic dlatego
          czy to karmienie czy dokarmianie. Napisałabym skargę, że nie spełnił mojej
          prośby - nie wydał zaświadczeniu o KARMIENIU piersią - w jakich celach? Nie ma
          prawa nas osądzać czy karmię roczniaka czy dwulatka? Potrzeba mi zaświadczenia
          do pracy bo kadrowa tego wymaga i tyle. Może dla innych przyczyn - może usłyszeć
          od nas wyjaśnienie ale nie może mi mówić czy to jest dobrze czy źle - bo to JEGO
          osąd a nie zalecenie ....
    • budzik11 Re: Bezprawne karmienie piersią 14.05.10, 14:31
      Ale co to w ogóle za kretyn, ten lekarz. O nie ma stwierdzić, jak często karmisz
      i czy wg niego ma to sens czy nie, czy dziecko je coś poza mlekiem (dokarmianie
      mlekiem) czy żywi się wyłącznie mlekiem matki (karmienie - jak się domyślam) -
      ale ma stwierdzić fakt, że karmisz dziecko piersią. Jak ma jakieś wątpliwości -
      bierzesz dziecko, przystawiasz do piersi, ja - karmisz? Karmisz. I on to ma
      potwierdzić. I tyle. Nigdzie nie jest napisane jak często czy jak długo można
      karmić dziecko, żeby przysługiwała przerwa - karmisz, nawet raz na dobę -
      przerwa należy ci się jak psu zupa. Ja bym z betonem nie dyskutowała tylko
      poszła do innego lekarza. Co za ćwok...
      • asjula1 Re: Bezprawne karmienie piersią 14.05.10, 14:54
        Nie bedzie dobrze z dlugim karmieniem, jezeli lekarze tak sie beda zachowywac.
        Jeju, zebym to ja miala wiecej poweru - do Rzecznika Praw Dziecka, Ministerstwa
        Zdrowia, Edukacji, Komisji Etyki lekarskiej, czy jak ona sie tam zwie - trza
        pisac, protestowac.
        • mruwa9 Re: Bezprawne karmienie piersią 14.05.10, 17:22
          szczerze powiedziawszy, to dziwie sie, ze ta kwestia nie zostala
          ustalona przepisami prawnymi. Bo mozna karmic i osmiolatka, ale
          zwalnianie sie z tego powodu z pracy jest po prostu smieszne. Mnie
          najbardziej denerwuje dowolnosc w interpretacji tego przepisu. A
          potrzeba tak niewiele- ustalenie przez prawodawce , do kiedy owo
          prawo moze przyslugiwac. Bo nawet na logike biorac: roczniakowi
          wystarcza 3 posilki mleczne w ciagu doby. Z palcem w nosie do
          zrobienia przy normalnym, pelnoetatowym czasie pracy. Nawet, jesli
          dziecko sie domaga wiekszej liczby karmien w tym wieku, to nie
          oznacza, ze sa one mu niezbedne do przetrwania. Przyznajcie sie
          szczerze: ile z Was naprawde potrzebuje tej dodatkowej godziny, zeby
          nakarmic dziecko, a ile po prostu chce sie najzwyczajniej w swiecie
          urwac wczesniej z pracy?
          • verdana Re: Bezprawne karmienie piersią 14.05.10, 18:30
            Ja też mam wątpliwosci. Karmienie sporo starszego dziecka - ktore z
            powodu pracy mamy i tak nie jest i nie może być karmione "na
            żądanie", ani nawet wtedy, gdy ma ochotę, mozna ustawić tak, aby
            wypadało poza godzinami pracy. Naprawdę ta godzina jest dla
            utrzymania karmienia niepotrzebna - jest po prostu dodatkowa godziną
            wolną. Tylko dlaczego nie mialy by do niej prawa matki nie karmiące
            i czesto musiałyby pracować za te , ktore karmią?
            • sylabina Re: Bezprawne karmienie piersią 14.05.10, 19:10
              Karmiłam dziecko do 2. roku życia i lekarz bez problemu dawał mi takie
              zaświadczenie. Po tym czasie po prostu było mi wstyd przed kolegami w pracy,że
              się urywam o godzinę wcześniej.A karmiłam tylko w nocy. Co 2 godziny i spałam z
              dzieckiem. Ale widziałam, jak starowinka przyprowadzała niemowlaka do sklepu
              Biedronka i dziewczyna karmiła dziecko w specjalnym pokoju. Mój lekarz nigdy nie
              sprawdzał, czy mam pokarm, a tak robił lekarz koleżanki w pracy, nigdy też nie
              kwestionował mojej decyzji, choć miał inne danie na ten temat. Uważał,że
              karmienie ma sens do 6. miesiąca życia.
              • kosmosik Re: Bezprawne karmienie piersią 14.05.10, 21:35
                Ja też nie bardzo rozumiem tego wychodzenia godzinę wcześniej-
                rozumiem natomiast potrzebę ściagnięcia w ciągu dnia szczególnie gdy
                jest on dlugi. W mojej poprzedniej pracy 1 dziewczyna po wydłuzonym
                macierzyńskim wróciła na "pełny" etat ale stwierdziła, że nie będzie
                robić sobie przerwy na lunch i będzie odbierac przerwę na karmienie
                po pracy i tak pracowała od 9 do 15...
                Osobiście wykorzystuje tę przerwę nawet teraz- do ściągania pokarmu
                na porcyjke dla małej przed snem (babcia jej daje jak jestem w
                pracy) i zobacze jak mi bedzie szło (mleczka mam coraz mniej) ale
                pewnie jeszcze kilka miesięcy będę to robiła a potem po prostu
                przestane miec tę przerwę i choc nie skończę z karmieniem piersią to
                i nie zamierzam wychodzic pół godziny wcześniej.

                niemniej jednak lekarz głupi bo przerwa Ci przesługuje niezależnie
                jak duże dziecko karmisz, czy też dokarmiasz.
                • asjula1 Re: Bezprawne karmienie piersią 14.05.10, 22:04
                  > Ja też nie bardzo rozumiem tego wychodzenia godzinę wcześniej-

                  O rany, tak mało dostajesz od państwa jako matka, korzystaj. Godzina dłużej
                  dziennie z dzieckiem, to dużo.
                  • maadzik3 Re: Bezprawne karmienie piersią 15.05.10, 09:17
                    Nie, nie od panstwa bierzesz te godzine (chyba ze jestes na panstwowym etacie)
                    tylko od swojego pracodawcy.
                • gfizyk Re: Bezprawne karmienie piersią 14.05.10, 22:09
                  Kilka ważnych spraw:
                  - kobiecie karmiącej należą się te wolne godziny jak psu miska. Nie ma o czym
                  dyskutować!

                  - ktoś (Verdana?) napisała, że inni muszą pracować za matkę karmiącą. I co z
                  tego? Być może w przyszłym roku ta pracująca dzisiaj będzie korzystała z tego
                  prawa? Wtedy mama dzisiaj karmiąca będzie pracowała za nią. Nie widzę problemu.
                  Większy problem widzę w osobach, które systematycznie wychodzą na papierosa.
                  Wystarczy 5 przerw po 5-10 minut i uzbiera się 25-50 minut. Czyli prawie godzina.

                  - jeżeli lekarz ma wątpliwości, czy Ty karmisz to:
                  A - można zaproponować, że jesteś gotowa nakarmić dziecko przy nim,
                  B - jeśli się zna, to pozna po piersiach, czy karmisz,
                  C - możesz zaproponować pokazanie zdjęcia podczas karmienia wink,
                  D - można zmienić lekarza.

                  Kobiety karmiące - korzystajcie ze swojego prawa bez skrupułów.
                  Jak to mówił mój znajomy : jak nie skorzystasz, to oddasz tę godzinę pracodawcy,
                  a tym samym okradniesz własną rodzinę.

                  PS
                  Zazwyczaj jest tak, że uczciwe mamy karmiące tak sobie organizują czas pracy,
                  aby zadania zrealizować w tym krótszym czasie.

                  gfizyk
    • nisar Re: Bezprawne karmienie piersią 14.05.10, 22:30
      Jeśli prawo nie jest precyzyjne, to decydujące są intencje
      prawodawcy.
      Przy przepisie o przerwach dla matki karmiącej ewidentnie chodzi o
      to, by małemu dziecku karmionemu piersią umożliwić częstsze ssanie.
      Stąd sformułowanie przepisu, mówiące o dwóch przerwach
      półgodzinnych, dopiero w drugiej kolejności dające prawo do ich
      łączenia.
      Tak, dziecko dwuletnie się piersią DOKARMIA a nie KARMI, w tym
      sensie, że pierś uzupełnia inne posiłki, a nie odwrotnie.
      Przykro mi, ale uważam, że naciąganiem jest żądanie krótszego czasu
      pracy z powodu karmienia piersią dwulatka.
      A postawa typu: wykorzystaj co możesz, bo jak nie ty okradniesz
      innych z czasu, to oni okradną ciebie jest niezdrowa, nieuczciwa i
      niepoważna.
      • dysann Re: Bezprawne karmienie piersią 14.05.10, 22:49
        matce karmiacej piersią przysługują te dwie lub jedna przerwa NA
        KARMIENIE dziecka. Czyli nie możesz sobie wyjść i skoczyć na
        zakupy. Przynajmniej w teorii. Wg mnie tak powinno być też w
        praktyce.
        Jeśli nie potrzebuję już karmić dziecka w dzień, to tej przerwy nie
        wybieram.
        Jeśli wychodzę godzinę wcześniej z pracy to dlatego że śpieszę się
        by nakarmić dziecko a nie korzystam z krótszego dnia pracy i robię
        co mi wpdanie do głowy.
        To jest przepis właśnie DLA DZIECKA, żeby mogło dostać co swoje
        również wtedy kiedy matka idzie do pracy.
        Nie wszystkie matki mają możliwość kumulowania pracy żeby tę
        godzinę gdzieś upchnąć. W większej mierze jest to praktycznie nie
        wykonalne na etacie. I też chyba przy postawie "bierz co ci się
        należy bo jak nie to ktoś tam cie okradnie" część kobiet chyba by o
        tym nie pomyslała.
      • asjula1 Re: Bezprawne karmienie piersią 15.05.10, 00:25
        Moj dwulatek jadł z piersi częsciej, niz roczniaksmile
        Ale OK - mozna by to uscislic, np. nie dłużej, niż dwa lata.
        A ogólnie, to ja mam dość socjalistyczne poglądy, jezeli chodzi o prawa
        pracowniczewink Tyrasz, dostajesz za to najmniej, ile Ci pradodawca jest w stanie
        wypłakać, ze spora szansą, że jak Ci się pojawi jakiś "element" chcacy połowę za
        tę samą robotę (akurat w Warszawie masz na to sporą szansewink), to ci podziekują
        bez mrugnięcia okiem - o co tu się szarpać. Rodzina to coś trwałego, praaaca -
        phi... Nie przywiązuję sięwink
        • gfizyk Re: Bezprawne karmienie piersią 15.05.10, 09:00
          Kodeks Pracy jest po to, aby chronić pracownika, a nie pracodawcę.
          Jeżeli pracownik karmi, zgodnie z przepisami ma prawo do godzin wolnych.
          Oczywiście istotne jest, że karmi piersią. Zupełnie bez znaczenia ma słowo -
          dokarmia.
          Co do relacji pracodawca - pracownik - to jest to inna historia.

          A co do mojego tekstu "o okradaniu" - ja zakładam uczciwość obydwu stron.
          Zarówno pracownika jak i pracodawcy. Wtedy wszystko jest clear.
          A to czy można upchnąć czynności realizowane w ramach etatu w 6-7 godzin - to
          kwestia rodzaju pracy i jej organizacji.

          Dziwne, że nikt z szanownych oponentek nie odniósł się do przerw na "dymek" i
          mam potencjalnie karmiących w przyszłości.

          Asjula1 - zgadzam się z Tobą.

          pzdr
          Grzegorz


          • agasobczak Re: Bezprawne karmienie piersią 15.05.10, 09:36
            Ja się odniosę smile do "dymka" ale ...
            Byłam kierownikiem (przed pójściem na macierzyński) i nerw mnie brał jak
            dziewczyny szły co godzina na papierosa zostawiając... UWAGA!!! niepalącą na
            posterunku i co? Ona także za nie musiała pracować sad wr.... potem jedna z nich
            sama zaczęła palić sad
            Dyżur trwał 12 godzin - co godzina papieros - 10 minut - 120 minut!!!! Uwierzcie
            że nie byłam super szefem (nie palę) i goniłam strasznie za takie częste przerwy
            - a jak się jeszcze uzbierało na jedzenie i odsapnięcie... Matko ... a oddział
            leżał i kwiczał w bólach
            A pod drugie... gdybym ja korzystała z przerwy - nikt za mnie nie musiałby
            pracować - i tak jest z wieloma stanowiskami pracy .... Miejmy to na uwadze
    • maly_glodzik Re: Bezprawne karmienie piersią 15.05.10, 08:55
      Ja za bezprawne uważam wykorzystywanie tego przywileju przez mamy
      karmiące butelką a przynoszące zaświadczenia od lekarza, że karmią
      piersią bo o takie zaświadczenie bardzo łatwo.

      Niektórzy lekarze wierza kobietom na słowo, inni poświadczają
      nieprawdę, a ty trafiłaś na takiego co nie chciał wcale wypisać
      zaświadczenia, więc idź do innego lekarza.
    • mama.bartusia.09 Re: Bezprawne karmienie piersią 15.05.10, 11:16
      Wychodze z zalozenia, ze skoro prawo jest po mojej stronie, to dlaczego mam z
      niego nie skorzystac? Moje dziecko raczy sie cycem przynajmniej co 2 godziny i
      po 8 godzinach niekarmienia moje piersi sa o przynajmniej 2 rozmiary wieksze. Do
      zatoru droga niedaleka. Poza tym akurat jestem osoba pracowitą, ktora w pracy
      przerwy sobie nie robi. Skoro niektore z Was chca byc juz tak dokladne, to
      zauwazcie, ze matka wychodząca wczesniej o godzine z pracy moze zrobic w niej
      wiecej, niz ktos, kto robi sobie np. 3 przerwy na jedzenie, albo ciagle rozmawia
      przez telefon, ew. pali papierosy. Takich rzeczy nie da sie porownac. Poza tym
      jesli prawo pozwala mi na przebywanie o tą godzine dluzej z dzieckiem, to
      dlaczego mam z tego nie skorzystac?? Studenci w takim razie nie powinni
      korzystac ze znizek 50% na komunikacje miejską, to to tez jest nie fair.
      • verenne Re: Bezprawne karmienie piersią 15.05.10, 12:57
        Zgadzam się całkowicie. Jeśli prawo daje mi taką możliwość, to
        zamierzam z niej korzystać. Mało jest takich przywilejów dla matek,
        zresztą właśnie - nie palę, nie robię sobie długich przerw na jedzenie,
        pogadanie czy "odsapnięcie". Staram się nie robić tyłów i nikomu nie
        zostawiam mojej pracy do zrobienia. Zresztą jest to nieistotne w sumie
        - kodeks pracy daje takie prawo i już.
        • dysann Re: Bezprawne karmienie piersią 15.05.10, 18:56
          wow. w ktorym meiście studenci mają 50% zniżki? smile super,
          zazdroszczę.
          co do palenia, u nas w pracy jest zakaz wychodzenia tak sobie, na
          papieroska. Można w przerwie i nigdy więcej. Tak powinno być.
          Sytuacja w której pracodoawca sankcjonuje podobne praktyki jest
          absurdalna.
          zagadnienie o prawie kobiety do karmienia dziecka leży w zupełnie
          innych realiach. Jest gwarantowane kodeksem pracy. Więc nijak nie
          da się zrównać rozważań na temat karmienia piersią i przerw
          gwarantowanych kodeksem pracy do usankcjonowania palaczy i
          ich "prawa" do przerwy przez pracodawcę.
          Wracając do tematu. Wg mnie, jak matka karmi w dzień - to nie ma
          znaczenia ile maluch ma miesięcy. Ono ma prawo do tych przerw na
          karmienie i już.
          Natomiast uważam że nieuczciwe jest wybieranie przerw wtedy kiedy
          kobieta nie karmi w dzień. Wtedy to jest bezzasadne. I powinno
          rzeczywiście być jakoś określone ustawą. Z tym że akurat ta ustawa
          zakłąda uczciwość ze storny matki (pracodawca nie ma prawa żądać
          zaświadczenia od lekarza o karmieniu piersią).
          Fajnie by było gdyby nadal ustawa mogła opierać się o tą
          uczciwości. Wymagało by to tylko adnotacji w ustawie "dopóki matka
          karmi podczas dnia".
          Czy to utopia - załozenie że matki będą tego przestrzegać? Szkoda
        • agnzimka Re: Bezprawne karmienie piersią 16.05.10, 11:09
          Można korzystać, pewnie. Tylko jeśli będziemy nadużywać swoich praw, to potem
          się nie dziwcie pracodawcom, którzy nie chcą zatrudniać kobiet w ciąży i z
          małymi dziećmi.
          • asjula1 Re: Bezprawne karmienie piersią 16.05.10, 12:05
            Wiesz, znam takich, co nawet na urlopie od 4 lat nie byli, tak sie boja zwolnienia.
            Ba, podpisuja nawet oswiadczenia,ze byli!
    • 987ania Re: Bezprawne karmienie piersią 16.05.10, 18:34
      Moja córka ma prawie dwa latka i nadal wychodzę godzinę wcześniej. Nie dawałam
      żadnego zaświadczenia, że karmię.
    • budzik11 Re: Bezprawne karmienie piersią 17.05.10, 09:42
      A jeszcze dodam, bo widzę, że korzystanie z przerwy najczęściej jest utożsamiane
      z wychodzeniem godzinę wcześniej - przez rok korzystałam z przerwy ale nigdy nie
      wyszłam wcześniej z pracy - przerwę, podzieloną na 3x 20 minut, wykorzystywałam
      na odciąganie mleka. Kiedy przestałam odciągać, ale karmiłam nadal (głównie w
      nocy) - nie korzystałam z przerwy - bo co, miałam się zamykać w salce, w której
      wcześniej odciągałam mleko i patrzeć na ściany?
Pełna wersja