dimma
15.06.10, 15:03
Witajcie,
od miesiąca jestem mama 2 córek -starsza 2 lata 10.5 mca...
Pisze do Was 'po starej znajomości', liczac na Wasz zdrowy rozsadek
i trzeźwe porady, bo trochę gubię się, tylko nie wiem, czy nie
głownie we własnych emocjach.. Otóż zajmujac sie 2-ka mam ciągle
wyrzuty sumienia w stosunku do 1 z corek - tej, ktora akurat nie
zajmuje sie.. ogolnie, mam poczucie, ze nie zaspakajam ich potrzeb.
Jest to szczegolnie w stosunku do starszej, ktora do niedawna byla
centrum, a teraz czasem jej potrzeby schodza na 2. plan- przy
noworodku nie zawsze moge bawic sie w to, co akurat ona chce, na
super-spacer tez nie pojdziemy, zostaje plac zabaw kolo domu, bo
przeciez musze miec lawke do karmienia mlodszej... nie wiem, jak jak
tlumaczyc przerywanie zabaw, bo "mama musi zajac sie madzia".. A jak
ostatnio mlodsza sie do mnie usmiechnela, to pomyslalam, ze na ten
usmiech nie zasluguje, bo przeciez starsza w tym wieku miala mnie na
120%, a ta centrum swiata nigdzie nie bedzie. Boje sie jak ognia
sytuacji, kiedy placza razem.. ogolnie jednak dzieci sa OK. Starsza
pozytywnie nastawiona, caluje i glaszcze mlodsza, obie spokojne i
wesole.. tylko czasem widze w spojrzeniu starszej zal,zagubienie,
potrafi sie tak zamyslec "na smutno" szczegolnie, gdy ide do kolyski
dzidzi. Boli mnie to, już bym wolała jawna scenę zazdrości,
zwłaszcza, ze tez wyrosła starsza z ciaglych przytulanek i na
"tulimy" da sie namowic przy specjalnych okazjach, a pi tez juz we
wlasnym lozeczku,, A ja nie wiem, jak jej teraz inaczej przekazać, ze
tak samo dalej ja kocham, skoro nie moge tego zrobić swoim czasem, bo
wszystko, co robimy opiera sie na placzu/wolaniu malenkiej siostry.
Przy okazji -podpowiedzcie, jakie sa wasze sposoby na podzial siebie
miedzy dwa takie maluszki? chusty juz uzywamy, choc przy karmieniu
nam sie nie sprawdza.. wspolnych zajec poki co malo, bo nawet na to
glaskanie musze uwazac, by zbyt "czule" nie bylo...
Bede wdzieczna za slowa czegokolwiek -rady, otuchy, czy nawet -
"kobieto, sama wymyślasz sobie problem", bo powoli łapię doła, a mam
do tego skłonnosc.
przy okazji-znacie jakas ksiazke, co traktuje o tym, co w glowie 3-4
latka siedzi i pozwoli zrozumieć zachowania corki? bo czuje, ze w
miare jak rosnie, gubie do niej klucz...
Fizula, Anaj, mruwa, jola_ep na Was licze najbardziej

)).
z gory dzieki!