hormony w mleku

17.06.10, 09:11
Dziewczyny może któraś się orientuje - JAKIE hormony my przekazujemy naszym
dzieciom w mleku?
Dziewczyna na moim forum ma dziewczynke ze zrośniętymi wargami sromowymi i
ginka jej mówiła, że to przez hormony które dostawała mała w czasie karmienia???
POWIEM że lekko się zdziwiłam ale po porstu może czegoś jednak nie wiem????
    • fizula Re: hormony w mleku 17.06.10, 09:48
      Podobnej bzdury dawno nie słyszałam. Owszem dziecko dostaje od nas też hormony,
      ale one nie powodują wad u dziecka.
    • marghot Re: hormony w mleku 17.06.10, 10:43
      czy to sa jakieś rzepowiednie Nostradamusa czy inny Dan Brown??
      a pani doktor aby nie kupiła dyplomu na bazarze??
      włos na głwoie
      • 987ania Re: hormony w mleku 17.06.10, 10:55
        hormony jeśli już to mogłyby powodować objawy hormonalne a nie wady rozwojowe.
        To tak jakbyś zjadła kilka opakowań tabletek antykoncepcyjnych, rozregulujesz
        się hormonalnie ale wargi sromowe ani ustne Ci się nie zrosną smile Gratuluje lekarki!
        • karj-oka Re: hormony w mleku 17.06.10, 13:04
          >ale wargi sromowe ani ustne Ci się nie zrosną smile<

          Ja za to mam nadzieję, że owej lekarce się zrosną. Wargi. Choćby te ustne. By
          takie głupoty nie mogły z niej wypływaćwink
    • ata99 Re: hormony w mleku 17.06.10, 13:06
      Przecież w każdym mleku są hormony w krowim tym bardziej, nie licząc
      antybiotyków itp które zwierzę dostaje.Ja przynajmniej wiem co jem i to
      mój syn dostaje.
    • eszkal Re: hormony w mleku 17.06.10, 18:20
      Wargi sromowe mogą się zrosnąć, podobnie jak wejście do pochwy. I owszem jest to
      spowodowane hormonami ale wątpię żeby miało to jakiś związek z KP. Nie pamiętam
      co dokładnie mówiła mi lekarka, chodzi chyba o niedobór estrogenów u małych
      dziewczynek. Z wiekiem ten problem często sam przechodzi.
      • karj-oka Re: hormony w mleku 17.06.10, 20:22
        Hm. Wracam pokorniej albowiem trochę o tym poczytałam, bo temat tak mnie
        zaskoczył, a tym samym zaciekawił, że nie dał się odłożyć po prostu na półkę.

        Łatwo znaleźć na ten temat powodowane paniką wypowiedzi, trudno konkrety... I
        tak nadal nie wiem co konkretnie powoduje zasklepienie warg sromowych mniejszych
        u dziewczynek zwane inaczej synechią (z łac.: labial adhesions - po tym haśle
        łatwiej szukać na stronach angielskojęzycznych). Najczęściej jako powód podaje
        się niski poziom estrogenów i dlatego dziewczynki rzadko rodzą się z tą
        przypadłością - chronią je nasze estrogeny. Jednym ze sposobów leczenia jest
        właśnie smarowanie maścią zawierającą estrogeny.

        Znalazłam też jednak w necie kilka innych, i też na pierwszy rzut oka bardzo
        zaskakujących (więc i czasami śmiesznych) powodów wystąpienia synechii. Np.
        używanie pampersów, używanie sudocremu, używanie chusteczek higienicznych do
        wycierania pupy, infekcje, otarcia...

        Jeśli któraś z was znajdzie jakiś wiarygodny artykuł na ten temat proszę dajcie
        linka - chętnie się dokształcę albowiem o przypadłości takiej nigdy wcześniej
        nie słyszałam! Stąd moja reakcja. Przepraszam jeśli kogoś uraziłam.

        Niemniej... KP chyba jednak nie może być przyczyną?
        • rooms Re: hormony w mleku 18.06.10, 08:56
          córka (2 latka) mojej koleżanki ma właśnie ten problem - tendencję do sklejania
          się warg sromowych (lekarz stwierdził, że u niej jest to fizjologiczne (?)). Na
          szczęście koleżanka zwracała na to uwagę (do tej pory podziwiam, skąd ona w
          ogóle o tym wiedziała) i szybko zareagowała, gdy zauważyła minimalne sklejenie -
          wizyta u lekarza i maść z estrogenami do smarowania - pomogło.

          A hasła o szkodliwym wpływie pampersów i sudokremu też słyszałasmile
          • koire-moress Re: hormony w mleku 23.06.10, 09:40
            Jest to tendencja u dziewczynek, nie powduje jej na pewno to, że
            przekazujemy hormony w mleku.

            Moja corka miala wargi rozklejane, wystarcza nam na razie samo
            nawilżanie np. olejem lnianym (fithormony - bardzo pomagają!).
            Problem nie wraca.

            Jeżeli koleżanka chcialaby jakiejś porady - służę pomocą, już miałam
            kilka konsultacji tongue_out

            Warto znaleźć dobrego ginekologa dziecięcego (zdarzają się niestety,
            jak to z lekarzami i ludżmi poprostu różni).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja