zniechęcanie-nie wiedziałam co powiedziec..

27.06.10, 22:57
Siostra mojego męża sama nie ma dzieci chociaż bardzo by chciała, ale jakoś im
się nie udaje, ale zachowuje się jakby wszelkie rozumy na temat dzieciowy
zjadła, więc również na temat kp, no i oczywiście uważa, że karmienie powyżej
roku to bezsens, bo po 10mcach mleko nie ma już wartości itp itd i jeszcze to
mi się udało odeprzeć, "ratuje" mnie to, że mała ma alergie i pediatra
poleciła ją karmić nadal (bez tego też bym karmiła) ale ostatnio wyskoczyła z
przykładem z "życia wziętym" ...że niby jej znajoma to już po roku miała mleko
wodnisto zielone więc wiadomo że puste i zepsute , a po drugie jakaś inna
znajoma miała z maluchem 10miesięcznym problemy powazne zdrowotne aż w końcu
trafili do gastrologa i się okazało po jakiś tam badaniach, że dzieć ma
pozalepiane jelita bo jadł tylko mleko matki i nic pozatym.............mnie
zatkało, nienawidzę jak ktoś kto sam nie karmi i nie karmił mówi takie rzeczy,
do tego nie wiedziałam co powiedzieć, bo nie znam się na jelitach a tonem mi
to przedstawiła pewnym siebie wrrrrrr a mnie się to jakieś totalne bzdury
wydają. No ale cóż z tego,że powiedziałam, że mi się to bzdury wydają skoro
ona powiedziała, ze to jej znajome mowiły i sobie nie wymyśliła, ach.
Musiałam się wyżalićwink
    • fizula Re: zniechęcanie-nie wiedziałam co powiedziec.. 28.06.10, 10:41
      Grunt to słuchać, co mówi jedna pani drugiej pani, a ta z kolei trzeciej pani.
      Same "mądrości życiowe" z tego wychodzą ;o) Może warto następnym razem podważyć
      takie bzdury, bo skoro siostra sama jeszcze nie karmiła, to mogłaby mieć więcej
      wiedzy, a mniej przesądów, historyjek wyssanych z palca. Mogłaby od ciebie wiele
      skorzystać, gdybyś się bardziej odważyła, gdybyś jej przeciwstawiła swoją
      większą pewność. Także trzymam za Ciebie kciuki :o)
      Choć jak ktoś bardzo jest przywiązany do takich wypowiadanych przez siebie
      bzdur, to czasem można go "pokonać" wyłącznie salwą śmiechu ;o)
    • jul-kaa Re: zniechęcanie-nie wiedziałam co powiedziec.. 28.06.10, 13:02
      ja też się na jelitach nie znam, ale chyba parsknęłabym dzikim śmiechem.
      Zwłaszcza na to zepsute wodnisto-zielone mleko. Moje bywa wodnisto-niebieskie, a
      dziecię rośnie jakoś smile
    • maly_glodzik Re: zniechęcanie-nie wiedziałam co powiedziec.. 28.06.10, 13:50
      skoro ona tak do ciebie to jej odpowiedz, że sama niech wcale nie
      karmi a to jest TWOJE dziecko i nic jej do tego.
      zadaj jej pytanie " Co ty kurka wiesz o karmieniu piersią? Pokarmisz
      pogadamy."

      Wiem, że niezbyt to miłe i grzeczne co napisałam, ale jeśli ktoś
      wchodziłby w moja dosyć intymna sferę z butami to ja też nie
      byłabym dłużna.

      Nie daj sie bo będzie tak ci jeździc cały czas i wstawiac te swoje
      mądrości zasłyszane.
    • marta.tp Re: zniechęcanie-nie wiedziałam co powiedziec.. 28.06.10, 14:25
      hmmm...nie rozumiem co ludzie mają do nas i naszego karmienia,
      karmię ponad 2 lata i z każdej strony jestem bombardowana dziwnymi
      zażenowanymi spojrzeniami, dziwnymi tekstami, opiniami. kiedyś byłam
      szczęsliwa że mogę karmić tak długo a teraz czasem poza domem jest
      mi nawet głupio jak słucham te wszystkie fuj taki duży i jeszcze
      pije, albo opinie że powinnam już przestać bo potem będzie coraz
      trudniej a właściwie to już masakra.aaa mnie też to irytuje
    • asikzaw80 Re: zniechęcanie-nie wiedziałam co powiedziec.. 28.06.10, 21:44
      No ja jakaś mega delikatna nie jestem, ani braku pewności mi nie brakuje ale
      akurat na te teksty mi zabrakło trochę słów, bo jak mi to przedstawia że słowa
      przez karmiącą matkę wypowiedziane to cóż... poza tym zdarza się przecie, że
      matczyne nie wystarcza..co nie zmienia faktu, że moja księżniczka cycocholiczka
      ma 12 kilogramów i pucusie rumiane więc to powinien być argument nie do zbicia
      dla zakochanej w niej ciotki...no ale cóż mają niektórzy wbite mocno, zresztą ja
      zanim w ciąże zaszłam to też byłam przekonana, że karmić będę pół roku bo
      przecież tyle się karmi.heh.
    • basiak36 Re: zniechęcanie-nie wiedziałam co powiedziec.. 28.06.10, 21:51
      asikzaw80 napisała:

      że niby jej znajoma to już po roku miała mleko
      > wodnisto zielone więc wiadomo że puste i zepsute , a po drugie jakaś inna
      > znajoma miała z maluchem 10miesięcznym problemy powazne zdrowotne aż w końcu
      > trafili do gastrologa i się okazało po jakiś tam badaniach, że dzieć ma
      > pozalepiane jelita bo jadł tylko mleko matki

      A moze jej sie pomylilo i o krowim mowilasmile)
      • asikzaw80 Re: zniechęcanie-nie wiedziałam co powiedziec.. 28.06.10, 22:09
        hehe.no niestety chyba nie.
        ale ja jej powiedziałam, że mleko ma różne odcienie i konsystencje w zależności
        od okoliczności ale ona się wymądrza nawet jak nie wie o czym mówi taki
        typ-starsza siostrawink
        a co do drugiego przykładu to mnie zatkało akurat nieznam się na tym..i niestety
        nie mogłam nic powiedzieć. ponadto, że moje dziecie samo mleko jadło w wieku
        10mcy bo nic innego nie chciała jeszcze wtedy i nic jej sie nie pozalepiało
        • jacaroline24 Re: zniechęcanie-nie wiedziałam co powiedziec.. 29.06.10, 13:11
          napisze krotko bo mi sie skasował moj wywód... przeczytaj ksiazke
          Warto karmić piersią - Magdalena Nehring-Gugulska 2 razy. tam masz
          fachowe słownictow i naukowe dowody- zapodej je tej madrej pani

          nienawidzę takich głupich bab, ktore nie mają pojęcia o temacie a
          gadają

          ja załuje że dopiero teraz po 14 mcach karmienia ją przeczytałam...
          • asikzaw80 Re: zniechęcanie-nie wiedziałam co powiedziec.. 30.06.10, 22:08
            książkę zamówiłam i czekamsmilemyślę, że zdążę przeczytać przed wyjazdem do
            rodzinki mężawink
            • zaisa Re: zniechęcanie-nie wiedziałam co powiedziec.. 04.07.10, 00:42
              asikzaw80 napisała:

              > książkę zamówiłam i czekamsmilemyślę, że zdążę przeczytać przed wyjazdem do
              > rodzinki mężawink

              A jak się już jej nauczysz to daj siostrze w prezencie razem z dobrymi fluidami.

              Mnie zawsze dziwiło, dlaczego koło roku słyszałam wokoło, że mam syna odstawić a
              jak kończył dwa lata to akurat tak się trafiało, że chwalono mnie i zachęcano do
              jak najdłuższego karmieniawink Całkiem obce i przypadkowe osoby!
    • zurekgirl Re: zniechęcanie-nie wiedziałam co powiedziec.. 01.07.10, 01:42
      A ja juz ogluchlam na wszelkie opinie. Kazdy karmi jak chce i czym
      chce. W koncu nie jest tak, ze dzieci karmione piersia wyrastaja na
      bogow i boginie a dzieci mieszankowe na bezmozgie meduzy. I staram
      sie o tym pamietac, gdy rozmawiam z mamami wybierajacymi sztuczne
      mleko. A sama bede karmic dopoki moj maly ssak bedzie chcial.
    • ika997 Re: zniechęcanie-nie wiedziałam co powiedziec.. 15.02.11, 13:42
      Ja karmię już 15 m-cy. Założyłam że będę tak długo jak mała zechce, ale reakcje otoczenia są okropne dla mnie. Pracuję w szkole, wydawałoby się światłe osoby mnie otaczają, a tu rozczarowanie. Są zdziwione miny, głupie pytania, nie spotykam się z uwagami wprost, ale reakcje są dla mnie przykre. W dodatku rodzice. Opiekują się małą jak jestem w pracy, a co jakiś czas pytają czy nie będę odstawiać. Niby tak niewinnie i w trosce o mnie. Jak rodziliśmy się 30 lat temu, moja mama nie miała tej wiedzy którą mam ja nt temat. Nie karmiła mnie ani brata. Może ma jakieś poczucie straty nie wiem co o tym sądzić.
      • terpuka Re: zniechęcanie-nie wiedziałam co powiedziec.. 15.02.11, 14:39
        z takimi mądrościami nie wygrasz wink
        jak w łaciatym było zielone mleko to była nagroda a u ciebie co?? same szkodliwoścismile

        a z tym zaklejaniem jelit to owszem coś o uszy mi się obiło, ale dotyczyło to krowiego mleka a dokładnie jogurtów a nie mleka kobiecego ale nie ma to jak głuchy telefon smile

        ale rozumiem twoje wzburzenie bo mnie też wszystkie te głupoty strasznie wkurzają
        a tak na pocieszenie opiszę sytuację sprzed kilku dni
        stoję z 1,5 roczną córą w piekarni w kolejce, ona przyklejona do lady, w której są same pyszności w pewnym momencie wkłada kciuka do buzi
        stojąca obok mnie starsza pani mówi " o pewnie ją pani od piersi odstawia, że tak kciuka ssie" ja nie wdając się w dyskusje, że mała odstawia się sama i rzeczywiście coś ostatnio kciuk jej się spodobał odparłam, że tak
        na to ta pani mówi " moja córka karmiła 4 lata , jak to dobrze, że czasy się zmieniły i kobiety karmią, bo nie ma nic lepszego dla dziecka " smile
        zbierałam szczękę z podłogi bo po raz pierwszy usłyszałam taki pozytywny komentarz smile
      • froobek Re: zniechęcanie-nie wiedziałam co powiedziec.. 16.02.11, 21:15
        > Nie karmiła mnie ani brata.
        > Może ma jakieś poczucie straty nie wiem co o tym sądzić.

        Jest taka interpretacja, że kobiety zniechęcają, jak mniej lub bardziej świadomie żałują, że same nie karmiły (nie nosiły / nie spały z dzieckiem itd.). To pewnie może być trochę bolesne, jak nagle widać, że się da i ile to dziecku i mamie daje. Powiedz rodzicom, że tak Ci wygodniej smile

        Trzymaj się, słuszną podjęłaś decyzję, będzie dobrze smile

        A mnie jakoś już dawno nikt nie nagabywał...
        • klarci Re: zniechęcanie-nie wiedziałam co powiedziec.. 19.02.11, 17:23
          zgodzę się z tym, to dość powszechna reakcja obronna
Inne wątki na temat:
Pełna wersja