blaszany_dzwoneczek
10.07.10, 03:55
Od jakiegoś czasu ja już mam ochotę skończyć karmienie, a widzę, że Anielka
coraz bardziej chyba na to gotowa, ewentualnie zbliża się do tej gotowości.
Zmalała nam liczba karmień w ostatnim półroczu z kilku razy na dzień, do raz
dziennie/ raz na dwa dni. Przestała w miarę niedawno usypiać przy piersi,
najpierw zaczęła usypiać bez cycusia okazjonalnie (a jeszcze kilka miesięcy
temu nie było o tym mowy, jak nie usnęła z jakiegoś powodu przy piersi to męka
była straszna potem - usnąć inaczej nie umiała), teraz usypia prawie zawsze
przy czytaniu. Dopomina się o pierś właściwie tylko rano, zaraz po obudzeniu,
a nieraz i rano zapomni, albo nie robi problemu jak mówię, że nie mam teraz
ochoty albo, że chcę się najpierw umyć - raz pamięta i się dopomni potem, a
innym razem zapomina, zajmie się czymś, albo woli kabanosa na przykład

Ostatnio karmiłam ją przedwczoraj rano.
A z drugiej strony, mimo że odczuwam już zmęczenie karmieniem, to jak myślę o
całkowitym końcu, jak tak patrze na ssaka, jak ssie z upodobaniem, albo jak
prosi o jeszcze mleczka z drugiego cycusia - to jakoś ciutek jednak żal, szmat
czasu jednak te 2 lata i 9 miesięcy, choć jakoś za długo wcale mi się nie
wydaje, tak w sam raz dla nas

Sama jestem ciekawa ile tak pociągniemy
jeszcze i czy mała faktycznie sama zrezygnuje z tego co nam jeszcze z
karmienia zostało.