gyokuro
21.07.10, 00:23
Moja 14-miesięczna córka waży 13,5 kilo. Wszyscy mówią, jak ja widza, że na
pewno apetyt ma. A ona nie je jakoś dużo. Kasza rano (bez cukru), zupa albo
drugie danie na obiad, jakiś słoikowy deserek. I czasem pochrupie flipsy albo
paluszki. No i oczywiście dopełnia się piersią. Do snu obowiązkowo, w dzień i
na noc. W nocy bez szaleństw, ostatnio w upały więcej je w nocy, bo w dzień
mało je. Najwięcej ssie nad ranem, jak przylezie nam do łóżka (śpi obok mnie w
łóżeczku, jak ma potrzebę to przełazi przez dziurę po szczebelkach).
Kurczę, nie wiem. Na pewno Lu nie zjada tyle, ile teoretycznie dziecko w jej
wieku 'powinno'. Jak porównuję z rówieśnikami, to inni jedzą zdecydowanie
więcej. Tyle, że mało kto piersią jeszcze jest dopychany... Ona tak na piersi
się tuczy, czy już taka jej uroda i pierś nie ma tu nic do rzeczy? Pamiętam,
że syn tez był grubasek, ale po zdjęciach widać, że jednak mniejszy...