mrs.t
21.07.10, 16:30
nie, nie karmienia, tylko pelnej watpliwosci mamy z mlodym stazem
DKP

Wezcie nie zlinczujcie mnie, juz wiekszosc moich watpliwosci jest
rozwianych ; mam jeszcze temat na moze jeden watek, ale to nastepnym
razem
A co jesli intuicja sie jednak myli? I inni sa maadrzejszi?
„Myślę, że czas skończyć z nocnym karmieniem” -. Spencer, który
przyjmował już stałe pokarmy, karmiony był o wpół do ósmej
wieczorem, a następnie zabierany do łóżka rodziców, gdzie spał z
przerwami do pierwszej w nocy. Potem budził się co dwie godziny,
domagając się piersi matki. Podłożem zachowania dziecka było
oczywiście postępowanie matki , która od dawna podawała mu pierś w
przekonaniu, iż nocne popłakiwanie jest objawem głodu, mimo że
przyjmował w takich momentach tylko 30-60 g pokarmu. Zachowanie
dziecka - [b]częste budzenie się w nocy - wzmacniała chęć matki
wypróżniania piersi. W konsekwencji Spencer oczekiwał karmienia co
dwie godziny, co byłoby odpowiednie dla noworodka wcześniaka, ale
nie dla niemowlęcia ośmiomiesięcznego.[/b]
co, to tylko jedna opinia? Ale oparta na czyims doswiadczeniu z
wieloma dzieciakami, usredniona, , a nie n moja, niedoswiadczonej
mamie jednego dziecka .
to co ze moje dziecko jest jedyne w swoim rodzaju a nie sredniakiem?
To ze ja znam moje dziecko?
ale wlasnie moze jednak nie potrafie do konca go zrozumiec?
(swoja droga ciekawe skad autorka powyzszej publikacji wie ze z
piersi dziecko dostawalo 30-60ml – przekreslic z gory chocby za ten
farmazon??