Pogubiłam się - proszę o wyjaśnienia

24.07.10, 13:40
Zaglądam na to forum od pół roku. I zauważyłam, ze można znaleźć jakby dwa poglądy. Upraszczając:

1. Dziecko ma nieomylny instynkt i jeśli chce mleka, to chce i potrzebuje go tu i teraz i raczej należy tę prośbę spełnić.

2. Karmienie można i warto "cywilizować", ograniczać, ujmować w karby. Np. nie karmimy się w domu. Od pewnego wieku z dzieckiem można się dogadać, że wypije mleko za godzinę. Albo że karmienia będą tylko o jakichś szczególnych porach.

To ja proszę o wyjaśnienia. Czy to są dwa przeciwstawne poglądy tzn. jedne z Was sądzą tak, a inne tak? Czy kluczowa jest kwestia wieku dziecka? I w takim razie od jakiego mniej więcej wieku można się dogadać? Ledwie kilka dni temu przeczytałam, że z 19-miesięcznym dzieckiem już tak. Hmmm, pewnie zależy od dziecka, ale to chyba strasznie wcześnie...? Ja mam 16-miesięczniaka i w ogóle nie widzę nawet zapowiedzi, że wkrótce tak się da - a kumaty jest i mówiący. Czasem próbuję go przekonać, żeby wypił / zjadł co innego - nawet jak zje, to za kwadrans ponownie poprosi o mleko.
    • mrs.t Re: Pogubiłam się - proszę o wyjaśnienia 24.07.10, 14:04
      wydaje mi sie ze wiek z, zdecydowanie.

      o ile malucha do 6mca karmilam na zadanie, bez patrzenia na zegarek
      na poczatkach rozzerzania diety piers byla po kazdym 'posilku' stalym

      teraz jak z nim wychodze to owszem, zdarza mi sie podac piers - ale najpierw
      rozpatruje alternatywy, daje ryzowe ciasteczko, banana, nektarynke. czesto
      przechodzi - chyba ze chce mu sie pic.

      na razie zle sie nie czuje karmiac 13miesieczniaka na miescie, ale wiem ze z
      dwulatkiem pewnie bedzie inaczej.. zejdziemy do podziemia wink i bedziemy karmic
      sie w domu smile

      tez ciekawa jestem tego momentu kiedy mozna z dzieckiem bedzie porozmawiac,
      wytlumaczyc cos- wydaje mi sie ze 16mcy to jeszcze nie ten wiek
      ale tez do 19miesiaca jeszcze 3 dlugie miesiace
      poltoraroczne dziecko to znacznie wiecej niz cos ponad roczne wink
    • froobek Re: Pogubiłam się - proszę o wyjaśnienia 24.07.10, 14:10
      > Np. nie
      > karmimy się w domu.

      Oczywiście poza domem smile
    • kropkaa Re: Pogubiłam się - proszę o wyjaśnienia 24.07.10, 15:10
      To zależy też od matki - jedne karmią pięciolatka przy stole na
      obiedzie w restauracji (bo przecież wszyscy jemy), a inne uważają że
      od 1+ można próbować jakoś to wszystko okiełznać i powoli nadać
      karmieniu jakieś ramy. To nie jest tak, że raz dzieku powiesz i ona
      od razu zakuma - nawet z rezygnacją z jednego karmienia dziecko nie
      godzi sie od razu, a matka też serce ma i czasem wyjątek robi i
      karmi np. po drzemce, choć generalnie wprowadziła po drzemce zupkę
      (oczywiście z biomarchwi nadzorowanej osobiście w doniczce i
      ekokurczaka z wolnego wybiegu balkonowegowink)
    • aga_agula82 Re: Pogubiłam się - proszę o wyjaśnienia 24.07.10, 18:28

      froobek napisała:
      >
      > 1. Dziecko ma nieomylny instynkt i jeśli chce mleka, to chce i
      potrzebuje go tu
      > i teraz i raczej należy tę prośbę spełnić.
      >
      > 2. Karmienie można i warto "cywilizować", ograniczać, ujmować w
      karby. Np. nie
      > karmimy się w domu. Od pewnego wieku z dzieckiem można się
      dogadać, że wypije m
      > leko za godzinę. Albo że karmienia będą tylko o jakichś
      szczególnych porach.
      no wszystko to prawda,ale zależy DUZO od dziecka,mój synek miał 2
      lata i byliśmy na chrzcinach u jego kuzynka.Moja szwagierka karmiłą
      2m-go synak przy stole,a mój 2 latek nawet nie myslał aby też tego
      nie robić.Nie wstydził się, ale za to po tylu godiznach był bardzo
      zmęczony,nie mógł usnać w obcym miesjcu i jedynie co robił to
      siedział na cycusiu i co miałam zrobić?!karmiłam go przy
      wszystkich,jedyne wyjscie w tamtej sytuacji to było aby jechać do
      domu bo chrzest rozpoczął się o 11.00 a w domu bylismy o
      18.wiec "ucywilizowanie" nie przyniosło skutku w takiej sytuacji.
      A próbować możesz, tłumacz, że dostanie mleczko w domu, może Twoje
      dziecko z zcasem zrozumie,ale bądź przygotowana np na sytuacje
      stresująca dla Malca, upał itd i wszystko się zawali,bo dziecku
      najlepiej będzie przy Tobie i przy jego mleczku z cycusia.
      Pozdarwiam serdeczniesmile
    • mamaorzeszka Re: Pogubiłam się - proszę o wyjaśnienia 08.08.10, 01:11
      Ja mam 15-miesięcznegosynka.
      Do ok. 10-tego miesiąca karmiłam go na żądanie. Mały jadł coraz
      więcej i coraz rzadziej prosił o mleko. Potem koło roku sytuacja
      zaczęła być nieciekawa. Zaczął pić dla zabawy, żeby sobie pociumkać.
      Żądał nieraz co 15 min. Koszmar i wtedy postanowiłam wprowadzić
      ramy, a miałam taki sam dylemat. Tu poczytałam i wprowadziłam.
      Karmię w nocy, po zwykłym jedzeniu, po tym jak go długo nie widzę,
      bo wyszłam gdzieś zostawiając go z babcią i mały jest stęskniony,
      przed spaniem i rano po obudzeniu. Jest tego trochę. Poza domem nie
      karmię. To priorytetowa zasada (chyba, że to dom babci).
      • froobek Re: Pogubiłam się - proszę o wyjaśnienia 15.08.10, 23:14
        > Potem koło roku sytuacja
        > zaczęła być nieciekawa. Zaczął pić dla zabawy, żeby sobie pociumkać.
        > Żądał nieraz co 15 min. Koszmar i wtedy postanowiłam wprowadzić
        > ramy, a miałam taki sam dylemat.

        No właśnie nieciekawa sytuacja, koszmar...
        Dla mnie normalna i nie koszmar smile
        Jak czytam Wasze wypowiedzi, to dochodzę do wniosku, że to jednak kwestia poglądu matki smile
    • fizula Re: Pogubiłam się - proszę o wyjaśnienia 09.08.10, 15:56
      Witam po urlopie :o)
      Ciekawe pytanie. Ciekawy podział, ale życie jest chyba ciekawsze i ma wiele
      odcieni, a kontinuum postępowania dzieci, mam, poglądów rodzicielskich jest
      długie i szerokie.

      > To ja proszę o wyjaśnienia. Czy to są dwa przeciwstawne poglądy tzn. jedne z Wa
      > s sądzą tak, a inne tak? Czy kluczowa jest kwestia wieku dziecka? I w takim raz
      > ie od jakiego mniej więcej wieku można się dogadać?

      Chyba masz dobrą intuicję pisząc, że sprawa wieku jest w tym wypadku niezmiernie
      istotna. Ale również sprawa indywidualnego osiągnięcia zdolności odraczania
      własnych potrzeb: jedno dziecko z niezmiernie spokojnym temperamentem i
      osobowością już w wieku dwóch lat będzie umiało odczekać cierpliwie np. godzinę,
      a inne tą samą umiejętność nabędzie dopiero w wieku 5 lat.
      I wcale to nie oznacza, w moim przekonaniu, że to pierwsze dziecko jest lepiej
      wychowane, lepsze z charakteru itp, ono jest po prostu inne.

      > 1. Dziecko ma nieomylny instynkt i jeśli chce mleka, to chce i potrzebuje go tu
      > i teraz i raczej należy tę prośbę spełnić.

      Dziecko ma zazwyczaj nieomylny instynkt, ale my go często psujemy, np. walcząc z
      nim, podsuwając jakieś imitacje (smoczki), śmieci żywieniowe, które zakłócają
      zdrowy apetyt. Czasem też natura płata psikusa, zdarzają się jakieś zaburzenia,
      choroby, psujące tę znajomość własnych potrzeb.

      Miałam okazję w weekend obejrzeć roczne dziecko chodzące z lizakiem,a czasem
      nawet biegające. Takim klasycznym lizakiem na plastykowym cienkim patyczku (co
      wprawiło mnie w osłupienie nad bezmyślnością rodziców, którzy zresztą mieli
      zwróconą uwagę przez innych członków rodziny). Taki lizak,inne słodycze to
      bardzo silny bodziec, zmieniający prawidłowy apetyt dziecka. Także takim
      śmieciowym jedzeniem łatwo zepsuć dobry apetyt, nawet zapotrzebowanie na mleko mamy.
      Ale my mamy nierzadko szybko niszczymy tą znajomość siebie dziecka przez różne
      zachowania:
      -wpierając dziecku inne jedzenie, picie, gdy domaga się ssania piersi;
      -stosując różne sposoby odwracania uwagi od ssania poprzez zabawianie, dawanie
      smoczków;
      -walcząc ze ssaniem dziecka;
      -przedstawiając ssanie jako złe, wstydliwe itp.
      • froobek Re: Pogubiłam się - proszę o wyjaśnienia 15.08.10, 23:17
        > Ale my mamy nierzadko szybko niszczymy tą znajomość siebie dziecka przez różne
        > zachowania:
        > -wpierając dziecku inne jedzenie, picie, gdy domaga się ssania piersi;
        > -stosując różne sposoby odwracania uwagi od ssania poprzez zabawianie, dawanie
        > smoczków;
        > -walcząc ze ssaniem dziecka;
        > -przedstawiając ssanie jako złe, wstydliwe itp.

        Czyli, Fizula, Ty jesteś przeciwna zabawianiu, odwracaniu uwagi, proponowaniu najpierw czegoś innego, a mleka dopiero jak to nie pomaga? Bo to się zgadza z moją intuicją, tylko tyle się tu naczytałam o "nadawaniu ram"...

        Dziękuję za wszystkie odpowiedzi smile
        • black_edith Re: Pogubiłam się - proszę o wyjaśnienia 17.08.10, 15:53
          starszą córkę karmiłam przez 15 msc, młodszą karmię 13 miesiąc i
          przy obu nie miałam problemów w "nadawaniem ram", stopniowo, gdy
          dzieci jadły coraz więcej i coraz bardziej zróżnicowane posiłki
          stałe, to cycek szedł w odstawkę, nie robiłam tego jednak wbrew
          dzieciom, młodszą karmię piersią tylko wieczorem przed spaniem i
          raniutko po przebudzeniu (+ewentualne nocne pobudki) i mała nie
          upomina się w dzień nigdy
        • mrs.t Re: Pogubiłam się - proszę o wyjaśnienia 17.08.10, 16:27
          taka wolnosc jak w Glebi kontinuuum to moze nam sie tylko chyba
          marzycwink
          ja nie popieram przeszkadzania dziecku ktore chce piers- ale
          rozrozniam ( synek ma 14mcy) chec piersi z nudow ( i tak, wtedy go
          zabawiam) a chec piersi bo jest glodny/spragniony/zmeczony.
          jak synek chce piers to i tak go nie zabawie.
          ale tak maja tez noworodki - piers niby pomaga na wszystko, ale jak
          jest mokra pielucha, albo cos dolega to wcale uspokoic sie przy
          piersi nie musi.

          --
          https://i103.photobucket.com/albums/m128/sweettae/breastfeeding%
20blinkies/breastmilk.gif
    • mysza130 Re: Pogubiłam się - proszę o wyjaśnienia 23.08.10, 15:24
      To ja chyba z moim synem się dogadujęsmile daję mu pierś zawsze przed wyjściem z
      domu i zaraz po przyjściu..także nie mamy problemu na spacerze..zawsze mam też
      jakąś przekąskę przy sobie i soczek ze słomką..jednak działa to tylko na
      spacerze..bo jak już idziemy do kogoś to po jakimś czasie musi być cycuś..A w
      domu wprowadziłam pewne ograniczenia i nie dostaje cycusia zawsze kiedy
      zażąda..a to dlatego że mały oszustek nie je tylko miętoli..albo bawi się..no i
      mamy stałe pory cycolenia..do pół roku karmiłam na żądanie a potem zaczęliśmy
      się stopniowo dogadywać..
Pełna wersja