Deprymowanie dziecka DKP

30.07.10, 11:06
Witam, moze ktoras mama przezywa podobny problem.
Otoz karmie piersia coreczke juz 2 lata i 9 miesiecy. A moja mama (i czesciowo
babcia) powziely misje, ze musza to wybic z glowy mojej corce. Bo widza, ze
kiedy mowia o przestaniu karmienia do mnie, to uzywam dawno wyuczonych tu na
forum ripost. Wiec moja mama (babcia w mniejszym stopniu) wysmiewa sie z
małej, ze je cyca. Przezywa ja malym dzidziusiem i ze zaraz ubierze jej
pampersa (moja coreczka jest na to szczegolnie wrazliwa, bo uwaza "zie jeśt
duzia i idzie do psiećkola). Staram sie nie karmic, kiedy jestem w
odwiedzinach u mamy, ale np. wczoraj coreczka poprosila o piers i - co mnie
przerazilo - z okropnym strachem w ochach spojrzala na babcie. a ta tylko na
to czekala. Zaczela ja przezywac i glosno sie wysmiewac. w koncu moj tato to
ucial i dal spokoj. mama tylko cos mruknela o Leninie, ktory byl karmiony 4
lata i co z niego wyroslo.
dodam, ze ja nie bylam karmiona piersia (jestem z ciazy blizniaczej i z okresu
propagowania butelki).

Co robic ???????
    • aga_agula82 Re: Deprymowanie dziecka DKP 30.07.10, 12:45
      Musisz jak najszybciej wyjaśnić mamie-babci swoje zdanie na temat
      k.p.,ale nie w obcnosci córci.to nie mądre robic komentarze przy
      dziecku.z jednej strony dziecko jest karmione piersia i jestescie
      na to anastawione,z drugiej strony babcia robi dziecku metlik w
      głowie i wysmiewa sie z dziecka?!!co z poczuciem bezpieczeństwa
      dziecka,nie rozumiem babci wywodów,ale słowa,ze jest "bobasem" czy
      jak to babcia nazywa- sa nie rozsądne, nie ma prawa obrażac i
      poniżać dziecka.przeprszam,ale ja nie pozwalam nawet mężowi aby
      wyśmiewał sie z dziecka, żeby drwił z jakiś krepujacych sytuacji,a
      jeśli chodzi o k.p to też próbował,ale dla mnie ważniejszy był
      komfort dziecka,niz kłótnia z mężem(a była nie jedna z różnym
      skutkiem).porozmawiaj z mama i nie pozwól aby dziecko miało w głowie
      ziarenko niepewności!!!
      • e-dziunia Re: Deprymowanie dziecka DKP 30.07.10, 13:01
        Wyjścia są dwa. Albo rozmowa z mamą i babcią z pozytywnym skutkiem, albo koniec
        z odwiedzinami u obu do czasu zakończenia karmienia. Trudno. Od biedy możesz
        wpadać na szybką małą czarną, nie dłuższą niż godzinkę, bo istnieje szansa, że
        przez ten czas córcia będzie jeszcze zaaferowana czymś innym i nie zapyta o pierś big_grin
        Albo jak zapyta, to grzecznie się pożegnaj i idż do domu - mama szybko zrozumie
        o co Ci chodzi wink
    • hika Re: Deprymowanie dziecka DKP 30.07.10, 14:26
      ja dziś rano przeżyłam, przd wyjściem do pracy córka poprosiła i
      dostała mleczka, a teściowa "cycuś fe, brzydki, nieładnie, kto to
      widział". Uciełam krótko, że mam swój plan na odstawienie (sama
      wyrośnie) i nie potrzebuje pomocy.
      • abcde-25 Re: Deprymowanie mamy DKP przez ginekologa 30.07.10, 15:17
        Podłączę się do wątku. Karmię córcię 2 lata i 2 mies. Z kolei ja mam
        problem z ginekologiem, który nas wyśmiewa, a wolałbym lekarza nie
        zmieniać, bo już nie mam do kogo nawet się przenieść... Moja mała
        jest po operacji miesiąc i tym bardziej cycuś potrzebny... Mówię
        ginowi, że chciałabym karmić do wiosny, mała jest z czerwca, więc 2
        lata i 9 mies. około, a on, że biorę co 3 mies. zastrzyki depo-
        provera i to już i tak za długo trwa - zastrzyki i karmienie i że
        zezwala mi jeszcze karmić do października, a w maxie do stycznia
        odstawić, a przecież to bez sensu - w samą zimę kiedy mrozy totalne
        i ciepłe mleczko się przyda. Jakich mam użyć argumentów, żeby mi dał
        spokój? Zawsze mnie musztruje, że jego żona karmiła 2 dzieci rok i
        najłatwiej wtedy odstawić, a mi z każdym dniem będzie truniej...
        • verenne Re: Deprymowanie mamy DKP przez ginekologa 30.07.10, 22:06
          Ale dlaczego ginekolog ma ci mówić, kiedy masz przestać karmić? Nie
          rozumiem, po co w ogóle z nim o tym rozmawiasz?
          Ja na twoim miejscu w ogóle nie wdawałabym się z nim w dyskusje na
          ten temat, nie szukałabym żadnych argumentów, tylko krótko ucięła
          rozmowę, że karmienie to moja osobista sprawa i nie będę z nim o tym
          dyskutować.
          Wrrr... co za baran tak na marginesie uncertain
    • klarci Re: Deprymowanie dziecka DKP 30.07.10, 16:31
      nie ukrywam, że ja bym się nieźle wściekła uncertain
      myślę, że powinnaś porozmawiać z mamą, że Twojej decyzji nie zmieni,
      a dziecku robi krzywdę przezywając i tak na prawdę poniżając - bo
      robi to w towarzystwie innych osób sad
      w sumie robi jej podwójną krzywdę podważając Twój autorytet
      jak nei pomoże, to może warto naz jakiś czas wstrzymać wizyty u
      dziadków, żeby dać mamie czas na przemyślenie
      ja przynajmniej tak bym zrobiła.
    • mrs.t Re: Deprymowanie dziecka DKP 30.07.10, 18:32
      na pewno to zalezy jakie masz stosunki z mama/babcia


      ale ja mojej mamie (ktora szanuje, ktora kocham i z ktorej metodami
      zwykle sie zgadzam)
      bywaja jednak sprawy w ktorych sie nie zgadzamy
      i wtedy bezposrednio
      jasno
      i bez zbednych tlumaczen

      mowie ze sobie
      NIE zY|CZ|E.
      grzecznie ale tsanowczo
      NIE.
      jak do dziecka
      NIE.
      az zadziala.

      dziecku bym wytlumaczyla
      ze babcia czy pra maja takie zdanie, ale ze ty masz inne i zeby sie
      corcia nie wstydzila, nie martwila etc.bo szkoda dziecka tylko..


      a mamie po raz kolejny powiedz ze sobie NIE ZYCZYSZ komentowania czy
      takich beznadziejnych wstawek.
      • mrs.t Re: Deprymowanie dziecka DKP 30.07.10, 18:33
        jesli pomyslisz ze to strosowen i ze samo NIE nie zadziala
        powiedz ze przestaniesz sie znimi spotykac. Ze to chyba niewiele o
        co prosisz- uszanowanie twoich metod wychowania,
        i tyle.
    • jul-kaa Re: Deprymowanie dziecka DKP 31.07.10, 00:33
      Moim zdaniem powiedzieć mamie (przy małej!), jak sprawa wygląda z Twojego (a w
      sumie Waszego - bo Twojego i córeczki) punktu widzenia, obronić córkę pokazując
      jej, że jesteś po jej stronie. I że nikt nie ma prawa dziecka wyśmiewać.
      Choć ja tak generalnie to bym naprawdę poważną awanturę urządziła... I ew.
      wyśmiała taką babcię (jakiś powód by się znalazł).

      Karmię dopiero czwarty miesiąc, ale już nastawiam rodzinę na to, że szybko nie
      przestanę. I kładę do głów, jakie to ważne, dobre itp.
      U mnie jednak inna sytuacja, moja mama sama karmiła kilkanaście miesięcy i jak
      na razie idealnie się dogadujemy w kwestii "wychowywania" mojego syneczka.
    • ila79 Re: Deprymowanie dziecka DKP 31.07.10, 01:32
      Ja robiłam tak, że jak nie działało stanowcze tłumaczenie, że sobie
      tego NIE Życzę, to zmieniałam strategię i przechodziłam do rozmowy z
      dzieckiem. Mianowicie koniecznie w obecności owej osoby tłumaczyłam,
      że np. babcia jest w błędzie, że się pomyliła, że nie wie jeszcze że
      cośtam. Tak robiłam nie tylko w sprawach karmienia, ale np. kiedy
      ktoś wyśmiewał się z mojego dziecka, że jest np. "beksalala". Mówię
      wtedy, że absolutnie nie zgadzam się na żadne przezwiska, a dziecku
      tłumaczę, że ta osoba się myli, że nie jest żadna "beksalala",
      tylko, że jest smutny, rozzłoszczony, czy co tam jeszcze. Działa.
      Babcia na pewno nie będzie chciała, żeby dziecko kojarzyło ją jako
      osobę, która ciągle jest w błędzie i czegoś nie wie smile.
    • kinga700 Re: Deprymowanie dziecka DKP 31.07.10, 17:23
      No niezle! Wyczuly kobitki, ze z Toba nie dadza rady, to uderzyly w
      najslabszy punkt - dziecko! Ale wstyd! I zenada! Tak jak wyzej
      powiedziano: porozmawiaj (i chyba najlepiej przy dziecku, zeby nie
      mialo watpliwosci), a jak nie podziala, to szlaban na wizyty.
      • jola.wisniewska Re: Deprymowanie dziecka DKP 31.07.10, 21:38
        Jej! Takie zawstydzanie to zwyczajna przemoc wobec dziecka. Bo jak
        ono sie ma bronic?
        • monikaaleksandra Re: Deprymowanie dziecka DKP 31.07.10, 23:26
          ja bym zaczęła taK;
          "A mamusia niech nie wlewa mleczka do kawy, bo mamusi wyrosną ogon,
          rogi i kopyta".
    • zurekgirl Re: Deprymowanie dziecka DKP 03.08.10, 00:14
      Ale babcie ci sie trafily. U mnie jeden dziadek namawia do
      odstawienia i robi komentarze, a ze dyskusje staram sie ucinac
      szybko, to po prostu mowie, ze odstawie za rok. Koniec kropka. Corka
      ma teraz 2 lata i 2 miesiace. Jesli za jakis czas dziadek znow cos
      skomentuje, to niestety, ale powiem dosadnie, ze to moje dziecko i
      moje mleko i nie zycze sobie wtykania nosa miedzy te dwie rzeczy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja