o publicznym karmieniu piersią w programie TV

04.08.10, 04:20
dla zainteresowanych podaję, bo chyba nie wszyscy są na forum AP.
jutro o 12 na TVP2 będzie trzeci odcinej programu "jak wychowywać
malucha". i akurat będzie dyskusja miedzy wyznawczyniami różnych
metod wychowawczych odnośnie publicznego karmienia piersią.
    • iciako Re: o publicznym karmieniu piersią w programie TV 04.08.10, 07:53
      klarci
      ja o 12tej w pracy jestem więc na pewno nie obejrzę
      proszę o relację smile
    • poznanianka77 Re: o publicznym karmieniu piersią w programie TV 04.08.10, 07:55
      Oglądałam pierwszy odcinek tydzień temu i dosłownie zdębiałam.
      Pokazywali trzy różne mwtody na opiekowanie się dzieckiem i lata 50-
      te wprawiły mnie w osłupienie. Zapamietałam kilka najważniejszych
      zasad -idea była taka, że dziecko musi się dostosować do rodziców-
      -karmienie równo co 4 h 7,11,15,19,23,3
      -karmienie tylko butelką, dziecko należało położyć sobie lekko
      odsunięte na kolanach, żeby nie odczuwało bliskości bo się
      przyzwyczai
      -absolutnie nie wolno brać dziecka na ręce, przytulać, całować, nie
      wolno nawet głaskać dziecka leżącego w łóżeczku
      -jak najwięcej zostawiać dziecko same na dworze, żeby oddychało
      świeżym powietrzem, drzwi do domu zamknięte, nie zaglądamy do
      dziecka nawet jak płacze, no chyba, że właśnie jest pora karmienia
      -przebieramy dziecko tylko przed karmieniem, nie przytulając i nie
      zabawiając
      - ogólnie żyjemy prawie tak jakby dziecka nie było-ignorujemy jego
      płacz pomiędzy karmieniami

      Wszystkie te zasady obowiązywały od momentu wyjścia ze szpitala.
      • aga_agula82 Re: o publicznym karmieniu piersią w programie TV 04.08.10, 08:21
        To ja będę czekała!!!moze nagram i później wyśle?!juz mam wizje tego
        programu,ciekawe jakie "kwiatki pojawią" sie w programiesmile))
      • monzdr Re: o publicznym karmieniu piersią w programie TV 04.08.10, 08:29
        Rozumiem,że naukowcy mogą wymyślać jakieś dziwne teorie,ale dlaczego
        matki stosowały je w praktyce?Matka przecież kieruje się przede
        wszystkim miłością do dziecka i instynktem macierzyńskim.Aż mi
        ciarki przechodzą,jak pomyślę,że mój synek mógłby tak leżeć sam i
        płakać,a ja miałabym go ignorować,bo akurat jeszcze nie pora na
        zapchanie go butelką.Nie czytałam wcześniej o żadnych metodach
        postępowania z dziećmi,po prostu wydawało mi się naturalne,że karmię
        piersią(nawet nie wiedziałam,że po cc mogę mieć problemy z
        pokarmem,nie miałam ich zresztą) i że synka ciągle
        przytulam,noszę,że śpi z nami.Nie potrafię zrozumieć tego ludzkiego
        pragnienia,żeby zmienić naturę maksymalnie i na siłę,żeby wszystko
        to,co w nas naturalne i instynktowne zastąpić wymyślonym i
        sztucznym.Zwierzęta bywają lepszymi rodzicami niż ludziesad
        • szczur.w.sosie Re: o publicznym karmieniu piersią w programie TV 04.08.10, 09:49
          Bo w sumie to tez zle jak dziecko caly swiat przewraca rodzicom do
          gory nogami - wstaja co dwie godziny, nie spia, mecza sie z
          karmieniem itp. W koncu instynkt kaze nam zyc dalej, choc na dziecku
          musimy sie w jakis sposob koncentrowac, ale w pewnych granicach. Ja
          nie biegam za dwulatkiem, nie zabawiam go, nie bawie sie z nim. Ale
          nosze, tule i kamie, kiedy tego chce. Tak samo jak byl maly - nosilam
          caly dzien i z nim wykonywalam prace w domu, chodzilismy w chuscie na
          zakupy, odprowadzic starszego do szkoly. Nic takiego sie nie
          zmienilo, co by kazalo zmienic plan dnia i zaniechac penych
          czynnosci. Tym bardziej, ze ja sluzby nie mialam i nie mamwink
          I wtedy matki mialy zyc jak by nic sie w ich zyciu nie zmienilo. Ale
          zamiast dziecko wziasc "na plecy", to odlozyly i ignorowaly. A w ten
          sposob jszcze bardziej sie umeczyly. Bo w koncu wstawac do karmienia
          musialy, i jeszcze butle przygotowac w nocy.
          • monzdr Re: o publicznym karmieniu piersią w programie TV 04.08.10, 10:45
            Może problem w tym,że ludzie chcieliby mieć wszystko:i dziecko,i
            dawną swobodę,stąd te wszystkie kombinacje,jak tu wpasować dziecko w
            swoje plany i styl życia.A dziecko zmienia życie i tego się nie da
            uniknąć ani udawać,że jest po staremu!Zresztą życie zmienia się
            ciągle,zmieniają się nasze obowiązki i przyjemności też,jeśli ktoś
            stoi w miejscu,to znaczy,że się zupełnie nie rozwija,nie dojrzewa.Są
            mamy,które nadal chcą się bawić i żyć jak przed narodzinami
            dziecka,chcą mieć czas na imprezy,wakacje,chcą się napić
            alkoholu,wysypiać w nocy.Nie ma w tym nic złego,ale jeśli te
            pragnienia są ważniejsze od dziecka,jeśli mama decyduje się z tego
            powodu karmić butelką albo zostawić noworodka na kilka dni z
            dziadkami,to moim zdaniem świadczy o zupełnym braku dojrzałości do
            macierzyństwa i to w ogóle jakaś pomyłka.Dziecko jest bezbronne i
            uzależnione od nas całkowicie,a przede wszystkim potrzebuje morza
            miłości.Jeśli matka zostawia dziecko samo sobie,bo ona TEŻ ma
            potrzeby,świadczy o tym,że matka to gówniara,niezależnie od tego,ile
            ma lat.
            • klarci Re: o publicznym karmieniu piersią w programie TV 04.08.10, 13:00
              Co do publicznego karmienia piersią, to niestety raczej negatywnie
              oceniam: dwie metody, KInga i Spocka są przeciwne publicznemu kp.
              nazywając to obnażaniem !!!. idiotyzm. i nie padł jeden
              najważniejszy argument ZA - że pierś nie została stworzona, jako
              element seksualny, tylko właśnie jako narzędzie do karmienia
              dziecka.podsumowaniem narratora było, że prawo nie zabrania
              karmienia w miejscu publicznym uncertain
              aha, dla tych co nie oglądały - Spock jest za kp, ale nie na siłę i
              w zaciszu domowym, w toalecie w sklepie!, King wogóle promuje
              butelkę, bo łatwiej wtedy o rutynę sad
              co do ogółu, dla mnie metoda Kinga jest okropna, okrutna i
              egoistyczne - czego w sumie nawet się w programie nie ukrywa. chodzi
              jedynie o to, żeby dostosować dziecko do siebie. żeby móc robić to
              na co ma się ochotę, czyli mieć dziecko, ale jak lalkę, a nie dla
              neigo samego.
              metoda Spocka, chyba jest najbardziej popularna w sumie, jak patrzę
              na znajomych, czasami z małymi elementami Kinga.
              w sumie przemyślałam sobie i doszłam do wniosku, że i my jesteśmy z
              synkeim gdzieś między kontimuum a Spockiem. bo nie nosiłam go przez
              6 miesięcy, ale śpimy razem, karmimy się piersią, no i działamy
              instynktownie, jak w Spocku właśnie.
              aha, i tak sobie pomyślałam o tym noszeniu w chuście przez 6
              miesięcy non stop. i myślę, że początkowo to może być męczące. ale
              co ciekawe, niewiele przeciwników tej metody wie, że w niej dziecko
              w pewien sposób też dostosowuje się do rodziców, do rytmu ich życia,
              tylko z poszanowaniem jego potrzeb smile matka ma robić większość
              rzeczy (w dzunglii nic się nie zmienia), które robiła wcześniej,
              tyle tylko, że z małym śpiącym pakuneczkiem na piersi wink z dwóch
              par, które to stosują, jedna radzi sobie super, chodzi wyspana,
              zadowolona i szczęśliwa smile druga ma problemy, bo trafiło się trudne
              dziecko, ale nie wiem, czy macie podobne wrażenie, że to wina matki -
              jest okrutnie spięta od początku i nie bardzo chce się stosować do
              zasad - no a wiemy, jak dziecko to wyczuwa sad
              i jeszcze apropo kontinuum - pamiętam, że jeszcze w ciąży ktoś mi
              powiedział, że pierwsze 3 miesiące po narodzinach są jakby ostatnim
              etapem ciąży - dziecko się rodzi, bo byłoby za duże po tych 3
              miesiącach, więc musi rosnąć na zewnątrz, ale warunki powinny być
              jak najbliższe życiu płodowemu. czyli trochę jak u kangurów wink i tu
              najwyrażniej wygrywałaby metoda kontinuum - bo dziecko w chuście
              czuje się prawie tak jak w brzuszku smile, a najgorsza byłaby metoda
              Kinga - biedne dziecko, przecież w brzuszku nie miało pór spania,
              karmienia itp. - dlatego nei rozumiem argumentów zwolenników tej
              metody i jestem już przekonana, że nie są w stanie poprzeć tej
              metody żadnymi logicznymi argumentami - raczej argumentami własnej
              wygody.
              a i w programie brakuje mi jednego - długofalowych badań nad takimi
              dziećmi. jak przechodzą okres buntu, jak sobie radzą w szkole i
              jakimi ludźmi są w dorosłości. bo, to ,że przy metodzie Kinga można
              wymusić, że noworodek przesypia noc - w to wierzę, ale jakie ma to
              konsekwencje (?)
              troche się rozpiasałam tongue_outale ogladałąm wczoraj wszystkie odcinki (w
              wersji angielskiej) i takie mnie refleksje naszły wink
              wybaczcie smile
              • iciako Re: o publicznym karmieniu piersią w programie TV 04.08.10, 13:44
                a ja dziś taki artykuł dorwałam
                i zdziwiona jestem że ludzi tak bardzo oburza publiczne karmienie piersią
                nie wiedziałam że to taki problem
                ja karmię tam gdzie dziecko tego zażąda
                najwyżej odejde w uboczne, spokojniejsze miejsce
                ale nie szukam specjalnego pokoju, nie zamykam się z dzieckiem w toalecie, nie
                wchodzę do piwnicy i nie biegnę szybko do domu bo dziecko chce pociumać pierś
                szok
                nie pomyślałam i nie odczułam narazie że to przeszkadza
                może dlatego ze się nie rozglądam jak karmię i nie czytałam wczesniej takich opinii
                dziecko.onet.pl/50222,0,9,matka_polka_bezwstydnica,1,artykul.html
                • klarci Re: o publicznym karmieniu piersią w programie TV 04.08.10, 14:15
                  jakby mi ktoś zwrócił uwagę, żebym poszłą do toalety, to
                  odpowiedziałąbym, że to niehigieniczne i poleca, tej osobie
                  najbliższy obiad zjeść w toalecie w markecie - wrrr.
                  a co do pokoi dla matek, to raz, że jest ich za mało, są często przy
                  toaletach i nieststy tam śmierdzi (ostatnio byliśmy w Ikei w takim
                  pokoju i nie dało się wytrzymać, tak śmierdziało środkami do
                  toalety sad). jedyny przyjazny pokój widziałam w H&M w Arkadii - w
                  przymierzalni - ale cicho, bez smrodu, higienicznie itp. - niestety
                  to wciąż nei jest standard.
                  ja też nie należę do zwolenników wywalania piersi na wierch, ale
                  przecież większość mam karmi dyskretnie. jak w artykule zauważono -
                  większym problemem są odkryte cycki i pępki, nie koniecznie u
                  karmiących uncertain
                  no i cały czas wracamy do jednej smutnej rzeczy - że to co naturalne
                  stało się dla wielu obrzydliwe, a to co obrzydliwe, robi się
                  normalne sad
                  • owianka Re: o publicznym karmieniu piersią w programie TV 04.08.10, 18:21
                    Jeszcze lepszy pokoik niż w H&M mają w M1 w Ząbkach/Markach. Spory, przytulnie
                    umeblowany pokoik dla matki karmiącej, ale jest i stolik z krzesełkiem dla
                    dziecka. Umywalka, przewijak, i... darmowe pieluch były (jakiś czas temu, nie
                    wiem, jak teraz).

                    Ikea to jeszcze pół biedy, chociaż makabrycznie duszno tam. W W-wie prawdziwa
                    tragedia to np. Blue City, Wola Park - "pokój dla matki z dzieckiem" to po
                    prostu toaleta dla niepełnosprawnych z powieszonym przewijakiem.

                    Z ciekawostek - kiedyś w Carrefourze w Reducie dziecko zaczęło mi płakać i
                    chciałam nakarmić w przymierzalni, bo nieraz już tak robiłam, i uważałam za
                    superpatent. Wyobraźcie sobie, że babka pilnująca tej przymierzalni mnie
                    wywaliła! Mimo że nie było żadnej kolejki. Kazała iść do pokoju dla matek -
                    nawet nie wiem, gdzie on się w Reducie mieści, szukanie tego przybytku w
                    dzieckiem wrzeszczącym wniebogłosy nie wchodziło w grę, więc demonstracyjnie
                    usiadłam na podłodze pod tą przymierzalnią i nakarmiłam głodnego.

                    Miałam pisać jakiś protest, obsmarować ich w jakimś liście do gazety, ale
                    zabrakło czasu i energii.
                    • klarci Re: o publicznym karmieniu piersią w programie TV 04.08.10, 18:36
                      owianka napisała:

                      > Jeszcze lepszy pokoik niż w H&M mają w M1 w Ząbkach/Markach.
                      oo, nawet nie wiem gdzie - napisz proszę - często tam bywamy, więc
                      może się przyda. póki co raz tam karmiłam na ławce (mój m niestety
                      zwiał, bo to były początki i on się sam z tym źle czuł), ale gdyby
                      kiedyś była potrzeba, to dobrze będzie wiedzieć smile

                      więc demonstracyjnie
                      > usiadłam na podłodze pod tą przymierzalnią i nakarmiłam głodnego.
                      big_grin


                      > Miałam pisać jakiś protest, obsmarować ich w jakimś liście do
                      gazety, ale
                      > zabrakło czasu i energii.
                      rozumiem Cię doskonale, chociaż może powinnyśmy to robić z drugiej
                      strony, może to wpłynąć na jeszcze bardziej negatywny odbiór uncertain -
                      ehhh
                      • owianka Re: o publicznym karmieniu piersią w programie TV 07.08.10, 15:27
                        On jest z tej strony co 10 15, mniej więcej w połowie długości budynku - trzeba
                        wejść w taki długi korytarz. Tylko że ja tam była ostatnie rok temu, mam
                        nadzieję, że nic się nie zmieniło na gorsze smile (tak mi od razu po głowie chodzi,
                        bo ten pokój był niemal za piękny by mógł być prawdziwy smile)
                        • owianka Re: o publicznym karmieniu piersią w programie TV 07.08.10, 15:27
                          5 10 15, oczywiście.
                          • klarci Re: o publicznym karmieniu piersią w programie TV 07.08.10, 23:41
                            to już kojarzę - faktycznie kiedyś coś widziałam - to jest w wyjściu
                            ewakuacyjnym, przy toaletach i ochronie, tak jest namalowan
                            warszawski tramwaj, tak (?) smile
    • klarci to co apel, do mam kp ;) 05.08.10, 02:01
      z srtykułu zalinkowanego przez Iciako:

      "Zdaniem Małgorzaty Liszyk – Kozłowskiej żyjemy w czasach przełomu,
      jeśli chodzi o to, jak kobiety żyją, jak traktują siebie i swoje
      macierzyństwo. – Jeśli współczesne matki przerobią tę lekcję
      niezależności, jeśli nie dadzą się wysłać do piwnicy i odpowiedzą
      ochroniarzowi, że nakarmią swoje dziecko tutaj, bo robią to
      kulturalnie i dyskretnie, mają szansę wywalczyć niezależność –
      zachęca. I przestać być traktowane jak bezwstydne dziwaczki.
      Wygląda więc na to, że publiczne karmienie piersią to kolejny
      przywilej, który kobiety mają szansę uzyskać, jeśli wystarczająco
      mocno o niego powalczą. Ale aby to się stało musi upłynąć sporo
      czasu. Niezbędna jest też otwarta debata publiczna, w której głośno
      i wyraźnie zostanie powiedziane, jakie prawa przysługują karmiącym
      mamom. Przede wszystkim jednak potrzebna jest konsekwencja i
      niezłomność samych zainteresowanych, o którą w serwisie Rodzice
      Radzą apeluje Mamuszka: - Kochane Mamy karmiące! Od wieków kobiety
      karmiły piersią, czego się wstydzić? To my uczymy społeczeństwo
      reakcji! Jeśli my się krępujemy, chowamy, to reszta czuje, że robimy
      coś niestosownego i daje nam to odczuć."

      musimy odmawiać ochroniarzom, grzecznie i stanowczo reagować na
      uwagi, a może troche podobijać się do mediów wink
      • iciako Re: to co apel, do mam kp ;) 05.08.10, 08:08
        ja to dopiero od wczoraj jestem uświadomiona że karmienie w publicznym miejscu
        to problem i to tylko z tego artykułu
        oczywiście karmię dyskretnie
        nie zamierzam z płaczącym dzieckiem -ale też i z nie płaczącym- szukać pokoju
        dla matki
        w sumie to matki karmiące butelką też powinny wyciągać butelki tylko w pokoju
        dla matek smile wtedy byłoby ok
        obym nigdy nie musiała doświadczyć na własnej skórze że to publiczne karmienie
        to takie obrzydliwe jest

        dziewczyny a wy macie jakieś złe doświadczenia, sytuacje, w których dano wam do
        zrozumienia że robicie coś obrzydliwego
        bo dla mnie to póki co tylko teoria
        może ta teoria sama się nakręca
        • klarci Re: to co apel, do mam kp ;) 05.08.10, 10:27
          ja osobiście nigdy nie odczułam nic takiego, ale i mało takich
          sytuacji miałam. choć tydzieńtemu, jak synkowi robili prześwietlenie
          rączki, to wyciągnęłam 'uspokajacza', czasu na dyskrecję nie
          było wink, ale nie wiem, nie patrzyłam na minę pana - ale ma dziecko w
          podobnym wieku podobno, więc pewnie olał to smile
          a co do karmienia, ja raczej wyłapywałam przyjazne uśmiechy, może to
          jest też tak, że widzi sie to co chce się widzieć wink
          ale myślę też, że wiele osób nie mówi wprost, że im to przeszkadza,
          tylko właśnie w necie to okazują.
          ehh, najlepiej się nie przejmować - w końcu to my mamy rację i
          wszystkie argumenty to potwierdzają smile
        • misanka Re: to co apel, do mam kp ;) 06.08.10, 22:02
          iciako napisała:
          > dziewczyny a wy macie jakieś złe doświadczenia, sytuacje, w
          których dano wam do
          > zrozumienia że robicie coś obrzydliwego
          > bo dla mnie to póki co tylko teoria

          nigdy nie spotkałam się z bezpośrednią negatywną reakcją podczas
          publicznego karmienia, a 2 razy w parku podeszły do mnie nieznajome
          panie (starsze) i zaczęły opowiadać jak to było, gdy one karmiły
          swoje dzieci piersią, z nostalgią wspominały i mowiły, że warto
          karmić smile
    • fiamma75 Re: o publicznym karmieniu piersią w programie TV 05.08.10, 13:09
      po tylu latach kp mam już spore doświadczenie w kp publicznie smile
      Teraz właśnie jestem po urlopie. Karmiłam młodego w barach i
      restauracjach, na plaży, w muzeach, na ławeczkach a nawet w prywatnym
      domu ludowego artysty (co wzbudziło zachwyt jego zony i wspomnienie
      młodszej siostry, która ze stołeczkiem chodziła za mamą). O tym, ze
      to problem wiem tylko z artykułów prasowych. Nigdy nie spotkałam się
      z negatywnym komentarzem, jedynie z pozytywnymi.
      • miecka29 Re: o publicznym karmieniu piersią w programie TV 07.08.10, 17:43
        Ostatnio bylam na zakupach w H&M, moj malutki ssak zaczol sie
        krecic, przesunelam wiec torebki ulozone na poleczce, usiadlam
        wywalilam cycka i podalam malutkiemu i co? Panie ze sklepu nie
        zwrocily nawet na mnie uwagi, a jakas obca dziewczyna powiedziala do
        kolezanki"popatrz jak Pani fajnie karmi dzidziusia", owszem byly tez
        ukryte usmieszki szczegolnie mlodych chlopcow ale to juz inna
        sparaw......osobiscie nie spotkalam sie z bezposredni atakiem ze
        strony obcych ludzi, a karmie wszedzie gdzie tylko zajdzie potrzba,
        nie szulam nawet pokoikow do karmienia, wole sobie usiasc w
        restauracji i napic sie przy okazji wody albo zjesc loda, tak samo
        robilam z poprzednimi moimi ssakami i jedynie spotkalam sie z
        krytyka ze strony rodziny i znajomych nigdy ze strony obcych
        ludzi......w koncu skoro kobiety moga chodzic prawie nagie po
        ulicach, to moj wystawiony cycek chyba nikogo nie gorszy.......ja
        akurat mieszkam w Wiedniu, moze tutaj nikogo juz nic nie dziwi,
        nawet karmiaca piersia matkabig_grin
    • nena20 Re: o publicznym karmieniu piersią w programie TV 17.08.10, 18:43
      no wiecie! jak jakaś młoda nie założy stanika albo prawie całego
      cycka widać to ok. Zreszta nie tylko młode eksponują biust. Jeśli
      dziecku zwyczajnie jeść daje to wielkie halo.
      • klarci Re: o publicznym karmieniu piersią w programie TV 17.08.10, 22:10
        no właśnie tak sobie pomyślałam, że coraz częściej widzę
        dziewczyny/kobiety w mini, z piersiami prawie na wierzchu,
        wymalowane, na obcasikach, a nie widzę matek karmiących (a nawet
        tyle obrazów matki Boskiej z małym Jezusem, jest jak ona go karmi),
        już mniejsza o nawę główną, ale i w zachrystii sad smutne
        ja sama karmiłam młodego tylko podczas jego chrztu i też wyszłam do
        zachrystii, bo nie miałam odwagi w kościele - ehh
        • klarci Re: o publicznym karmieniu piersią w programie TV 17.08.10, 22:11
          klarci napisała:
          apropo kościoła
          > no właśnie tak sobie pomyślałam, że coraz częściej widzę
          > dziewczyny/kobiety w mini, z piersiami prawie na wierzchu,
          > wymalowane, na obcasikach, a nie widzę matek karmiących (a nawet
          > tyle obrazów matki Boskiej z małym Jezusem, jest jak ona go
          karmi),
          > już mniejsza o nawę główną, ale i w zachrystii sad smutne
          > ja sama karmiłam młodego tylko podczas jego chrztu i też wyszłam
          do
          > zachrystii, bo nie miałam odwagi w kościele - ehh
          • kontopremiumizelkazaglowe Re: o publicznym karmieniu piersią w programie TV 25.08.10, 20:32
            że pierś nie została stworzona, jako
            element seksualny, tylko właśnie jako narzędzie do karmienia
            dziecka."

            do puki kopulowalismy od tylu to tak bylo ale gdy ludzie przeszli do pozycji po bozemu piersi staly sie obiektem seksualnym bo przypominaly posladki. ewolucji nie zawrocisz. piersi SA obiektem seksualnym
Pełna wersja