uwstecznianie się dziecka dkp

11.08.10, 11:44
Ostatnio pediatra nakazała mi odstawienie mojego 14-miesięcznego
synka od piersi,ponieważ jej zdaniem zbyt długie karmienie dziecka
powoduje jego uwstecznianie się,czyli zaburzenia rozwoju.Dziecko
wraca w swoich zachowaniach do okresu niemowlęctwa.Oczywiście nie
odstawiam jeszcze,przynajmniej do końca roku,ale zastanowiła mnie ta
teoria.Czy któraś z Was spotkała się z taką opinią lekarza?Mój synek
rozwija się super i raczej bliżej mu do starszego dziecka niż do
niemowlęcia.
    • monjan Re: uwstecznianie się dziecka dkp 11.08.10, 11:55
      bardzo przepraszam ale "jej zdaniem?"
      czy ma na poparcie badania naukowe
      bo wiesz, moim zdaniem to świnie latają...
    • jola_ep Re: uwstecznianie się dziecka dkp 11.08.10, 12:09
      > Ostatnio pediatra nakazała mi odstawienie mojego 14-miesięcznego
      > synka od piersi,ponieważ jej zdaniem zbyt długie karmienie dziecka
      > powoduje jego uwstecznianie się,czyli zaburzenia rozwoju.Dziecko
      > wraca w swoich zachowaniach do okresu niemowlęctwa.

      1. Każde dziecko w swoim rozwoju czasem się uwstecznia (dwa kroki do przodu,
      jeden w tył). Nie ma to związku z karmieniem piersią.

      2. Moja córa miała taki okres uwstecznienia w wieku ok 13 miesięcy: wyłącznie
      ssała, wymagała nieustająco mojej obecności, a jak nie ssała, to musiałam ją
      kołysać. Tylko że była wtedy chora, źle zareagowała na antybiotyk, ale na
      kontroli lekarz stwierdził, że jest zadziwiająco dobrze smile (antybiotyk
      odstawiliśmy) Po paru dniach miałam niemal zdrowe dziecko.

      Innych objawów uwstecznienia nie zauważyłam.

      Choć może ... moja córa w wieku 15 lat bawi się radośnie z 3-letnią kuzynką.
      Wakacyjne uwstecznienie, czy efekt długiego karmienia piersią? wink

      Z drugiej strony niektórzy sądzą, że dzieci należy jak najwcześniej
      usamodzielnić, podczas gdy poważni psychologowie zauważają, że najpierw należy
      zaspokoić w maksymalnym stopniu potrzebę bezpieczeństwa dziecka, także przez
      bliski, fizyczny wręcz kontakt. I dopiero potem, na tej stabilnej podstawie,
      tworzy się samodzielna, dojrzała osobowość. Pozornie więc dziecko się
      uwstecznia, w praktyce zaś tworzy stabilny, psychologiczny grunt. Liczy się to
      co teraz, czy raczej końcowy efekt?

      Co zresztą przerabiałam na mojej starszej córze: im więcej pozwalałam jej na
      "uwstecznienie", tym szybciej ładowała swoje emocjonalne akumulatorki i ruszała
      radośnie na podbój świata.

      Pozdrawiam
      Jola
      • monzdr Re: uwstecznianie się dziecka dkp 12.08.10, 08:29
        Ja właśnie też tak myślę,że najpierw trzeba dać dziecku mnóstwo
        miłości,wsparcia i poczucia bezpieczeństwa,żeby potem mogło wyrosnąć
        na samodzielnego,pewnego siebie czlowieka,który potrafi tworzyć z
        innymi zdrowe,pozytywne relacje.Dziecko przecież samo rwie się do
        wszystkiego,chce poznawać świat,uczyć się,ale ten proces lepiej
        będzie przebiegać,jeśli dziecko nie będzie czuło żadnej zewnętrzej
        presji.Skoro dzieci odstawiają się same od piersi,to znaczy,że w
        pewnym momencie czują,że już im nie jest potrzebna.Nie wiem
        tylko,czy ja dam radę tak długo karmić.Nie przeszkadzają mi żadne
        ograniczenia matki karmiącej oprócz względów zdrowotnych.Mimo
        wszystko nie każde leki i zabiegi można stosować przy karmieniu,a ja
        akurat potrzebuję porządnego leczenia kręgosłupa...
        • jola_ep Re: uwstecznianie się dziecka dkp 12.08.10, 12:19
          > nie każde leki i zabiegi można stosować przy karmieniu,a ja
          > akurat potrzebuję porządnego leczenia kręgosłupa...

          Z kręgosłupem trochę mam do czynienia (skolioza u dzieci). Wiem więc, że
          fizjoterapia jest na bardzo, bardzo różnym poziomie. Mam nadzieję, że w grę nie
          wchodzi poważniejsze schorzenie wymagające operacji. I przepraszam za
          niedyskretne dopytywanie się: ale czy w Twoim przypadku może pomóc _fachowo_
          przeprowadzona terapia manualna + odpowiednie ćwiczenia? Taką bardzo, bardzo
          trudno jest znaleźć na NFZ (wybrane sanatoria, oddziały szpitalne). To akurat są
          rzeczy do zastosowania przy karmieniu piersią.

          Pozdrawiam
          Jola
          • monzdr Re: uwstecznianie się dziecka dkp 13.08.10, 08:27
            Na razie mam ćwiczenia,które rzeczywiście pomogły trochę,ale są
            odpłatne,o refundacji można pomarzyć.Zresztą na zabiegi refundowane
            czeka się u nas pół roku,a ja nie mogłam się już ruszać,o bólu nie
            wspomnę.Sanatorium odłożyłam na przyszłe wakacje,właśnie ze względu
            na karmienie.Lekarz specjalistka od rehabilitacji jest oprócz tego
            pediatrą.Powiedziała,że np.siarka jest wykluczona przy karmieniu,a
            konieczna dla mnie.W mojej rodzinie choroby kręgosłupa są
            powszechne,operacje niestety też miały miejsce.Pani doktor uratowała
            mojego tatę spod noża,ona jedna dała mu szansę na normalne
            funkcjonowanie.I jemu właśnie pomogła kriokomora i siarka.
    • marghot Re: uwstecznianie się dziecka dkp 11.08.10, 12:13
      ja się zastanawiam czy to nie jest aby teoria, która 'opracowała'
      niedouczona pani doktor wink
      • 3-mamuska Re: uwstecznianie się dziecka dkp 11.08.10, 13:33
        Wiele kobiet ma bzdurne poglady ze
        - karmiac dlugo piersia chcemy zachowac jak najdluzej dziecko jako
        niemowle
        -ze dluie chodzenie w pieluchach to uposledzenie dziecka
        Spytaj czy jak dasz mu mleko w butelce lub smoczek w tym wieku to tez
        uwstecznianie dziecka?
        Normalnie bzdura, mozna nie karmic piersia a uwsteczniac dziecko w inny
        sposob.
        • aga_agula82 troche długie ale mnie wkurzyli 11.08.10, 15:22
          Cóz za głupoty!!!znajoma piła z butli mleko codziennie rano w wieku
          8lat!!!uwstecznianie?!!!jak koleżanki synek bawi sie z moim dzieckiem
          (7 i 4 lata) to też obserwujemy lepszy rozój mojego 4 latka a
          uwstecznianie tego 7 letniego.nic bardziej bzdurnego!!!
          Napisze Ci co odpisałam jednej z forumowiczek na forum medycznym
          (znowu to piszę ,ale na tym forum spotykałam wszystkich
          nastawionych "anty-pierś" )


          A) Jejku, też bym chciała tak długo karmić. Moja pierwsza córka w
          wieku 8 m-cy sama odrzuciła pierś najpierw lewą potem prawą. Ciekawe
          jak będzie przy drugiej, oby chciała jak najdłużej.

          B) a czemu Ci tak zależy? Ze względu na zdrowie dziecka?
          Ja myslę, że 8 miesięcy to długo smile Rok góra dwa latka ale 3???
          Trzylatek to już duże dziecko, chodzi do przedszkola, ma kolegów
          i ...nadal przy piersi?
          Nie wytrzymałabym tyle z mlekiem "na sobie" smile

          JA) Karmienie piersią ma głębszy sens niz tylko podawanie mleka 3
          latkowi,zreszta nie chodzi z piersia do przedszkola i na szczęście
          każda kobieta rodzi własne dziecko i podejmuje decyzje sama.Moje 4
          letnie dziecko nie ssie juz piersi natomiast jego rówieśnicy piją
          mleko z butelki i trzymają na dobranoc smoki w buzi,więc nie trzeba
          doczepiać się piersi tylko podejmować decyzje zgodne z potrzebami
          dziecka,uwzgledniajac przy tym czy matka jest w stanie temu sprostać.

          B)Ja wiem, ze karmienie jest bardzo ważne wywiązuje się super więź
          itp bo sama tak miałam. Smoczka moje dziecko używało do 6 roku
          życia. Jednak mimo wszystko nie karmiłabym 3 latka. Jakoś sobie tego
          nie wyobrażam smile Moje dziecko mając 3 lata normalnie ze mną
          rozmawiało, jadło wszystkie rzeczy, bawiło się samo i miałabym w
          pewnym momencie wysłupac pierś ze stanika i wsadzić mu ją do buzi?
          Ja oczywiście tego nie ganię ale osobiscie nie robiłabym tak. I
          uwazam, ze mamy, które nie dotrwały do etapu karmienia
          przedszkoszkola nie mają sobie czego wyrzucać i się nad tym
          roztkliwiać.

          JA)Moje dziecko mimio,że piło mleko z piersi również ze mną
          rozmawiało,bawiło się(samo również) i nie wyjmowało samo ze stanika
          piersi,było natomiast na tyle swiadome,że mimo potrzeby picia mleka
          nie robiło tego w każdym m-cu,tylko w zaciszu domowym i nie 20x
          dziennie jak to robi niemowlę tylko np 2-3x na dobę, czyli tak samo
          jak inne dzieci które dostaja mleko z butli rano i wieczorem.

          c)Moja mlodsza miala 2 lata i 8 miesiecy, gdy udalo mi sie ja
          odstawic od piersi
          . I choc jadla wszystko, zawsze pod wieczor
          przychodzila po "cici", a ja nie mialam serca zeby jej odmowic.
          Poniewaz spalysmy razem, w nocy sama siegala po piers. Ale ja nie
          sadze zeby to bylo dobre. Kobieta to nie krowa, ktora musi dawac
          mleko przez cale swoje zycie. Trzy letniemu dziecku to mleko jest
          nie potrzebne do zycia, to tylko kwestia przyzwyczajenia. Dlatego
          wazne jest, zeby odstawic dziecko w miare wczesnie, zaleca sie 12
          miesiecy i ja osobiscie uwazam, ze to wystarczy.


          MODERATOR
          Temat zamykam.Temat jest inny a i odpowiedz na wasze pytanie
          nie do rozsrzygnięcia, bo dla jednych karminie do 3 lat będzie
          patologią dla innych zbawieniem dla dziecka
          . Każdy ma wybór i
          robi co uznaje za stosowne.
    • basiak36 Re: uwstecznianie się dziecka dkp 11.08.10, 15:33
      zbyt długie karmienie dziecka
      > powoduje jego uwstecznianie się,czyli zaburzenia rozwoju.

      To zapytaj co konkretnie? Ssanie czy picie mleka uwstecznia? smile
    • verenne Re: uwstecznianie się dziecka dkp 11.08.10, 21:57
      Pogadałaby ta mundra pani dohtor z moją prawie dwulatką wciąż cycującą
      wink Ciekawe, jakie by uwstecznienie u niej znalazła wink
    • monicus Re: uwstecznianie się dziecka dkp 12.08.10, 09:51
      opowiem ci na przykladzie dziecka niekarmionego juz dawno - 5 latka.
      przyjechalismy na wies do dziadkow i dlam mu duzo swobody - niech sie
      usamodzielnia - sam chodzil na dwor, sam do sasiadki sie pobawic, na pole, za
      pole itd. i dziecko zrobilo mi sie nieznosne, niegrzeczne i wyraznie cos go
      gryzlo... w koncu wzielam do pionu, wprowadzialam jednak zakazy samowolnego
      oddalania sie, ma meldowac co planuje itd... i sie okazalo, ze on tego
      potrzebowal. ze teraz do mnie przychodzi, pilnuje sie, jest grzeczny... i
      wyraznie szczesliwszy, bo mama jednak o nim pamieta i zwraca na niego uwage...
      nie wiem czy zrozumiesz tak odlegly na pozor przyklad... ale mysle ze pan doktór
      nie ma racji. twoje dziecko cie teraz potrzebuje i odcinanie sie od jego potrzeb
      celem usamodzielnienia zrobi wiele szkod.
      • monzdr Re: uwstecznianie się dziecka dkp 13.08.10, 08:18
        Zrozumiałam doskonalesmileDziecko potrzebuje miłości,bliskości,uwagi,a
        na każdym etapie życia te potrzeby przybierają trochę inną
        formę.Teraz u mojego synka to jest wciąż jeszcze karmienie
        piersią.Myślę,że to jest dla niego taka bezpieczna przystań,bo
        codziennie poznaje coś nowego,czegoś nowego się uczy,to jest
        super,ale każdy człowiek potrzebuje też pewnych stałych,bezpiecznych
        elementów.Nie można dziecka popychać ku "samodzielności".
        • monicus Re: uwstecznianie się dziecka dkp 13.08.10, 09:35
          no i sobie odpowiedzialas smile
          a teraz ciagle jeszcze karmie dwu i pół letniego gościa, z którym juz sobie moge
          pogadać. np jak z mocno doi nad ranem to mowie, ze juz boli i starczy - kolezka
          sie odwaraca na drugi bok... a za 10-12 lat beda na mnie burczeć i pyskować smile
          jest czas na wszystko
    • froobek Re: uwstecznianie się dziecka dkp 15.08.10, 22:11
      Takie opinie wiążą się z tym, że tak mało jest dzieci dkp, mało przykładów, mało wzorców. Dlatego matki i ich otoczenie są kompletnie nieprzygotowane na to, co dzieje się około 1,5 roku (ciągle mama, ciągle ssanie) i mylą naturalną fazę w rozwoju z jakimś regresem związanym z piersią.
Pełna wersja