mad_die
19.08.10, 08:21
Wczoraj z rana dałam starszej lewą pierś, piła ładnie jednak pod koniec
zębolami się za bardzo wgryzła... Au!
Potem wszystko cacy było, do południa mniej więcej, kiedy to poczułam, że z tą
piersią coś nie halo... Bolała, jakbym miała siniaka... Zadnego
zaczerwienienia, zgrubienia, czyli nie zastój. A jednak bolała, tak w środku...
Pod wieczór, nie wiem z czego, miałam straszny ból głowy, położyłam się z
młodszym spać przed 21, bo już nie mogłam wytrzymać. Mąż zmierzył mi
ciśnienie, miałam 99/63....
Oczywiście nadal karmię z tej piersi, nawet więcej niż normalnie, mleko ładnie
leci. Ale boli, nie podczas ssania, tylko jak dotykam. Czyli jednak jakiś
zastój głęboki?
Wezmę gorący prysznic i coś przeciwzapalnego. Oby to niż poważniejszego nie
było...
Tylko czemu nadal boli? Jak w prawej miałam zastoje, to po karmieniu
intensywnym schodziły bezboleśnie...
Ech...