A ja karmię dla zabawy :)

26.08.10, 21:16
Dowiedziałam się właśnie od mojej pani ginekolog, Najpierw stwierdziła
mi endometriozę na bliźnie po cc (co okazalo się nieprawdą), a po
informacji, że jeszcze karmię to oświadczyła- a to tylko chyba tak dla
zabawy, bo to przecież i tak nic nie daje. no coż- nie kłóciłam się i
mocno zmieniłam zdanie o pani ktora wydawaloby sie miala takie
naturalne podejście do ciązy, dzieci i kilka lat w Afryce pracowala..
    • mrs.t Re: A ja karmię dla zabawy :) 26.08.10, 21:31

      dobrze ze przynajmniej nie zboczona jestes, i nie dla WLASNEJ
      przyjemnosci karmiszsmile
      eh, ilez to sie czlowiek jeszcze moze dowiedziec...

      --
      https://i103.photobucket.com/albums/m128/sweettae/breastfeeding%
20blinkies/breastmilk.gif
      • celcia.5 Re: A ja karmię dla zabawy :) 26.08.10, 22:24
        hehe
        dokładnie to samo usłyszałam od Pani Dr i Pani pielęgniarki dziecięcej o !
        że to teraz tylko zabawa bo moje dziecko " nic na TYM nie urosnie "
        że odstawić bo nawet 3 razy dziennie to za dużo ! ( karmię dużo cześciej 2o
        miesięcy )

        dalej nie wiem co powiedziec :-]

    • asikzaw80 Re: A ja karmię dla zabawy :) 28.08.10, 22:50
      Ja usłyszałam też niedawno od lekarki (endokrynolog), że to nic nie daje i bez
      sensu,że jeszcze karmię (a moje dziecie nie ma nawet jeszcze półtorej roku) nie
      użyła słów że dla zabawy, ale zaskoczyła mnie mocno, bo do tej pory wydawała mi
      się taką wszechstronną i świetną lekarką i nagle autorytet padł..zrobiło mi się
      naprawdę zwyczajnie smutno.
      • abcde-25 Re: A ja karmię dla zabawy :) 29.08.10, 07:42
        Karmię córę 27 mies. i co? Gin i pediatra mówią, że po takim czasie
        mleko to tylko woda, więc nie ma sensu tego ciągnąć i się męczyć,
        lepiej odstawić, wypić piwo, wino, bez ryzyka... To dziwne, bo nie
        piję ponad 3 lata i w ogóle nie tęsknię za alkoholem, a Wy?
        • kaeira Re: A ja karmię dla zabawy :) 29.08.10, 08:38
          abcde-25 napisała:
          > Karmię córę 27 mies. i co? Gin i pediatra mówią, że po takim czasie
          > mleko to tylko woda, więc nie ma sensu tego ciągnąć i się męczyć,
          > lepiej odstawić, wypić piwo, wino, bez ryzyka... To dziwne, bo nie
          > piję ponad 3 lata i w ogóle nie tęsknię za alkoholem, a Wy?

          A ja tęskniłam. smile
          Karmiłam trzy lata, a alkohol piłam od kiedy mała miała ok. 4-5 miesięcy. Mozna
          to robić spokojnie i bez ryzyka, jeżeli dba się o śledzenie ilości wypitego
          alkoholu i zachowanie odpowiedniej przerwy przed karmieniem, do czasu kiedy
          mleku "wyparuje" z krwi, a co za tym idzie i z mleka. Przy niedużych ilościach
          te przerwy są dość krótkie, więc nawet karmiąc małe dziecko nie jest problem.)
          (A przy małych ilościach alkoholu (typu lampka wina/szklanka piwa) i przy
          starszym dziecku rygorystyczne zachowanie przerw i tak nie jest konieczne, choć
          lepiej nie robić tego regularnie)
          • pinkdot Re: A ja karmię dla zabawy :) 29.08.10, 13:37
            Ja również tęskniłam i to bardzo, bo wino uwielbiam. Do kielicha wieczorem
            zaglądam często, młodzian jednak w nocy już nie jesmile.
            • biza7 Re: A ja karmię dla zabawy :) 30.08.10, 22:29
              Ja też w ubiegłym tygodniu na szczepieniu córy dowiedziałam się od
              pielęgniarki, że to już najwyższy czas odstawić (jak zobaczyła, że
              po szczepieniu płaczącą trochę niunię przystawiam do piersi) - bo to
              przecież już teraz nie ma żadnej wartości (19,5 miesiąca).

              Żeby było zabawniej, dopiero minutę wcześniej poprosiłam panią
              doktor, która badała Klaudię przed szczepieniem, o zaświadczenie że
              karmię piersią, bo jest mi potrzebne do pracy - dała bez gadania,
              nawet okiem nie mrugnęła.

              Było w sumie zabawnie, bo przy wejściu powiedziałam pielęgniarce, że
              mała była chora w lipcu, brała antybiotyk i lekarz (obcy, bo byłam
              na wyjeździe) kazał czekać dwa tygodnie co najmniej na szczepienie,
              dlatego jesteśmy miesiąc później niż planowo - a ona na to, że
              lekarz ma nieaktualną wiedzę, że pewnie nie chodzi na aktualne
              szkolenia, bo można szczepić nawet następnego dnia po skończeniu
              antybiotykoterapii. Więc jak mi zaserwowała "mądrość" o
              bezwartościowym mleku, najpierw grzecznie powiedziałam, że nie
              prawda, mogę jej podrzucić materiały jak chce. Ona na to, że tak
              uczą na szkoleniach - no to ja jej odpowiedziałam, że pewnie na
              nieaktualne szkolenia chodziwink

              Nie obraziła się, skończyło się zakładem - ona twierdzi, że jak
              Klaudia skończy 4 - 5 lat, to przyjdę do niej z płaczem, że nie wiem
              jak mam oduczyć takie duże dziecko ssania.... hehe. Póki co nie
              ustaliłyśmy stawki, ale mamy czas....wink
Pełna wersja