karmienie i tęsknota dziecka

28.08.10, 07:21
Zapytam, co uważacie na ten temat. Już tradycyjnie osoba z rodziny
zwala winę na mnie że dziecko za mną tak strasznie tęskni jak ja
wyjeżdżam (jeden wyjazd był na 2 tygodnie a teraz na tydzień)
ponieważ karmię nadal piersią - czyli dziecko jest ze mną
emocjonalnie związane bardziej niż zwyczajne dziecko niekarmione
piersią. Mi się coś wydaje że to związku kompletnie z karmieniem nie
ma, po prostu dziecko za mną tęskni a okazuje to mówiąc że chce do
mamusi i że chce cycusia (bo tak czuje się bezpiecznie). Co wy na
to? Co o tym myślicie? Jak to jest z tęsknotą dziecka za mamą
karmionego i piersią i nie karmionego? A może to nic wspólnego ze
sobą nie ma tylko zależne jest od charakteru dziecka?
    • fiamma75 Re: karmienie i tęsknota dziecka 28.08.10, 16:59
      zależy od charakteru
      moja córka specjalnie nie tęskniła jak wyjechała z tatą na parę dni
    • fizula Re: karmienie i tęsknota dziecka 28.08.10, 18:25
      Oczywiście, że zależy od osobowości konkretnego dziecka, chociaż ja bym
      powiedziała, że spokojne karmienie raczej zmniejsza ten lęk niż zwiększa.
      Znam i 6-latki swego czasu karmione butelką, które nawet w zerówce nie chcą się
      rozłączać z mamą, biegają za nią nawet do toalety.
      W jakim wieku jest Twoje dziecko?
      Ta tęsknota nie jest niczym dziwnym, zwłaszcza jak dziecko ma około 2 lat. 2
      tygodnie czy tydzień dla 2-latka to ogromny szmat czasu, którego nie umie objąć
      umysłem, dzieci najpóźniej nabywają pojęć dotyczących czasu, także taki okres to
      dla niego tyle, co dla nas całe lata. Taki brzdąc żyje chwilą obecną- a więc
      można od niego wymagać dobrego znoszenia krótkiego czasu rozłąki. Mała
      dojrzałość- małe wymagania.
      • aldakra Re: karmienie i tęsknota dziecka 29.08.10, 06:38
        Moja ma 2 lata i prawie 6 miesięcy. I wszyscy zwalają winę za jej
        ogromną tesknotę za mną ponieważ ona powtarza do mamusiiiiii,
        cyusiaaaa. I też mi się tak wydawało że to jednak ona po prostu ma
        taką osobowość, a ten cycuś tu specjalnie nic do rzeczy nie ma. ALe
        ciężko mi wierzyć że karmienie zmniejsza lęk niż go zwiększa (?) w
        sumie nie wiem co by było i jak by się córka zachowywała gdybym jej
        nie karmiła...ale może faktycznie tak jest jak piszesz?
        • monicus Re: karmienie i tęsknota dziecka 01.09.10, 08:51
          zalezy do charakteru i wg mnie te dluzej zaopiekowane sa pewniejsze i
          stabilniejsze. znam 6 latka, karmionego nieco ponad rok, wsadzonego do
          przedszkola jako 3 latek (czyli wszystko aby wychowac na samodzielnego obywatela
          wg obecnych norm), ktory jest za przeproszeniem taka pierdoła, ze nawet mnie to
          wkurza. a ja to juz chyba zaliczam sie do patologicznej nadopiekunczosci smile

          nie sluchac i robic swoje. ty znasz dziecko lepiej
      • mrs.t Re: karmienie i tęsknota dziecka 29.08.10, 09:44
        > powiedziała, że spokojne karmienie raczej zmniejsza ten lęk niż zwiększa.
        > Znam i 6-latki swego czasu karmione butelką, które nawet w zerówce nie chcą się
        > rozłączać z mamą, biegają za nią nawet do toalety.

        ja tez wole te wersje
        - to tez do mnie przemawia.

        dlatego tule, spie, karmie, bo chce by dziecko mialo bezpieczne, mocne podstawy,
        bo bylo emocjonalnie zaspokojone....
        jelsi wtedy bedzie lgnal do mnie - uznam ze taki charakte.
        • biza7 Re: karmienie i tęsknota dziecka 30.08.10, 22:35
          Absolutnie decyduje osobowość i absolutnie karmienie pomaga wyciszać
          wszelkie lęki.

          Moja bratowa karmiła synka od początku butelką - i od początku
          trzymał się jej spódnicy, jak to mówią, i to kurczowo. Jak poszła do
          łazienki (a miał kilka latek) - to potrafił leżeć na podłodze pod
          drzwiami i płakać że chce do mamywink

          A moja córeczka ma różne "fazy" - bywają dni, że mamy mogłoby nie
          być, a są takie, że nie odstępowałaby mnie na krok. Ale jak tak
          myślę o ostatnich 20 miesiącach, to dochodzę do wniosku, że u nas
          karmienie piersią pomogło w "usamodzielnianiu się" (oczywiście na
          skalę takiego małego człowieczka) - po prostu pewnego dnia zaczęła
          się sama bawić choć przez chwilę, przestała płakać jak tylko
          znikałam za rogiem w korytarzu czy w łazience.

          Nie słuchaj rodzinki, tylko swojego instynktu. Przyjdzie moment, że
          córeczka "wyrośnie" z takiej tęsknoty.
    • e-dziunia Re: karmienie i tęsknota dziecka 31.08.10, 08:04
      A ja się założę, że Szanowny Pan Małż też tęsknił przez ten tydzień - może nie
      koniecznie tylko za piersiami, ale za Tobą na pewno wink - a przecież nie karmiony
      piersią big_grin
      No więc co ma piernik do wiatraka?
      To normalne że się tęskni za kimś bliskim, a już dziecko za mamą tęskni
      szczególnie mocno smile
      • aldakra Re: karmienie i tęsknota dziecka 01.09.10, 20:23
        > A ja się założę, że Szanowny Pan Małż też tęsknił przez ten
        tydzień - może nie
        > koniecznie tylko za piersiami, ale za Tobą na pewno wink - a
        przecież nie karmion
        > y
        > piersią big_grin

        hahahaha big_grin no pewnie że się stęsknił wink

        Oczekiwałam że po moim powrocie mała się na mnie rzuci i nie odstąpi
        na krok. I tu się zdziwiłam - mama jest więc można się zająć
        własnymi sprawami. A przywitała mnie - wyprzytulałyśmy się i ona
        zapytała o myszy które miałam jej przywieźć. Myszy dostała
        oczywiście, a ja nieśmiało zapytałam czy chce cycusia...pocycała
        chwilkę i dała też cyca myszom, a potem zapomniała i dopiero przed
        spaniem się upomniała. A ja myślałam że jak się już dorwie do cyca
        to mi do wieczora nie odpuści wink ach, dorasta i wyrasta mi dziecko big_grin

        No a jęczenie pod łazienką to już klasyka wink
Pełna wersja