12 miesięcy!

06.09.10, 20:57
jestem oficjalnie i legalnie smile

Cieszę się ogromnie, że nam się dało - dobrze zacząć, wytrwać te pierwsze planowe minimalne 6 miesięcy i... karmić dalej.

Martwię się tez, ponieważ Młoda nie spożywa NIC prócz mego mleka. Zaczęłyśmy z BLW od 6 mż, była zabawa, ale nie jedzenie. W 7 mż zwątpiłam i wprowadziłam obiadki, papki, zupki i słoiczki - bez efektu, "z łyżeczką nie podchodź". W 9 mż zbadałam krew - świetne wyniki, na razie nie miała anemii. Czekam cierpliwie, proponuję już teraz wszystko, co jem - i przekąski, gdy chrupiemy brzoskwinie w chuście, jak i obiady, gdy siedzi w swoim krzesełku przy stole (jest ciekawa, wciąga łapki, pakuje do buzi, liże, nadgyza, ciumka, co połknie, to ma odruch wymiotny), wysłuchuję złośliwości życzliwych, którzy zarzucają mi złą opiekę nad głodzonym dzieckiem... i proszę Was o opinie - czy est coś, co można zdziałać? Czy faktycznie coś robimy źle?
Czy to taka uroda dzieci piersiowych, w pokoleniu naszym butelkowym rodzicom naszym i ciotkom po prostu słabo znana?
    • mad_die Re: 12 miesięcy! 06.09.10, 21:27
      czyli ze nie przełyka w ogole? tzn tylko mleko, nic innego nie przelknie?
      • ph78 Re: 12 miesięcy! 06.09.10, 21:42
        Nalepiej idzie jej rozciumkiwanie np. miękkich kawałków chleba, ciastek dla dzieci - ogryza zębami, miesza ze śliną i takie spapkowane przełyka.

        Papki z łyżeczki za to zjeść nie chce - można jej z zaskoczenia wcisnąć 1 łyżeczkę, a potem już wie, że buzię trzeba zaciskać.

        Ciągnie ją do owoców, ale właśnie 1/2 maliny ostatnio zaczęła się krztusić. jak jej babcia wczoraj wmanewrowała pełną łyżeczkę zupki krem do pyszczka, to też zrobiła "eeee!", jakby miała zwymiotować.

        Niedojzałość układu pokamowego? Mam ją jakoś pzebadać?
        • basiak36 Re: 12 miesięcy! 06.09.10, 22:41

          • ph78 Re: 12 miesięcy! 10.09.10, 22:51
            Napisałam, że zrezygnowałam z BLW po 7 m? Nie, tak nie jest - bazujemy na samodzielnym "jedzeniu": braniu do łapek, wkładaniu do buzi, lizaniu, ciumkaniu, odgryzaniu, wyplwaniu...
            ja z łyżeczki zrezygnowałam po pierwszym podejściu, bo młoda od raz zasznurowała usta z minką "z tym do mnie nie podchodź" - po prostu tak nie i już. Nawet nie miała się kiedy zniechęcić, od początk mi pokazała, że tak nie chce. A ja za nią podążam. Nie wydaje mi się, by z tych kilku podeść babć coś sobie robiła - po prost ignoruje babcie, łyżeczki i jedzenie wink

            Natomiast nie - sama nie obsługje się łyżeczką. Tzn. super się bawi, wymachuje itd., ale jedzenia łyżeczką do buzi nie wkłada.

            Mówisz, że 12 miesięcy to spoko wiek na 100% mleka z piersi?
            Bo zwyczanie się martwię, czy to jej wystarcza do prawidłowego rozwoju.
            I zastanawiam się, czy jednak popełniam jakiś błąd i jak moglibyśmy ją zainspirować do jedzenia.

            • basiak36 Re: 12 miesięcy! 11.09.10, 21:18
              ph78 napisała:
              ja z łyżeczki zrezygnowałam po pierwszym podejściu, bo młoda od raz zasznurował
              > a usta z minką "z tym do mnie nie podchodź" - po prostu tak nie i już. Nawet ni
              > e miała się kiedy zniechęcić, od początk mi pokazała, że tak nie chce.

              No widzisz, to ja chyba zle zrozumialam bo wczesniej napisalas:
              >Papki z łyżeczki za to zjeść nie chce - można jej z zaskoczenia wcisnąć 1 łyżeczkę, a potem już >wie, że buzię trzeba zaciskać.

              Wnioskowalam ze jesli dziecko ma taki odruch to jednak bylo wiecej niz jedno podejscie, a to wystarczy, przynajmniej wiem ze mojej coreczce by wystarczylosmile

              > Mówisz, że 12 miesięcy to spoko wiek na 100% mleka z piersi?
              > Bo zwyczanie się martwię, czy to jej wystarcza do prawidłowego rozwoju.
              > I zastanawiam się, czy jednak popełniam jakiś błąd i jak moglibyśmy ją zainspir
              > ować do jedzenia.

              Zacznij pisac ile ona zjada i co, i w skali tygodnia okaze sie ze jednak je. Bo ilosci nie oceniaj. Wywal z diety chrupki, soki, itp jesli takowe dajesz. I zero presji, udawaj ze Cie nie interesuje ile je, nie zachecaj, nie podawaj, nawet jesli sie korci bo np zobaczysz ze zjadla kawalek kotlecika i z radosci zechcesz sprobowac zaproponowac jeszcze jeden, bo 'a nuz zje'smile To pulapka!smile
        • mrs.t Re: 12 miesięcy! 07.09.10, 14:47
          >
          > Ciągnie ją do owoców, ale właśnie 1/2 maliny ostatnio zaczęła się krztusić
          no ale krztusic
          i co dalej?
          co zrobiulas?
          poradzila sobie/?
          krztusila sie , na zdrowie, czy zaczela sie dlawic i trzeba bylo jej pomoc?


          podawanie jedzonka do raczki ma na celu takze wlasnie danie dziecku mozliwosci oswojenia sie i nauczenia jak jedzenie w buzi traktowac - jak daleko moze wpasc, jak je jezykiem obracac, jak odkaszlnac jak poleci za daleko.
          tu forum o jedzeniu do raczki,
          forum.gazeta.pl/forum/f,97130,Baby_Led_Weaning.html
          • desse_o Re: 12 miesięcy! 09.09.10, 13:08
            Ja powtórzę za dziewczynami: dać czas, zapomnieć o łyżeczce i czekać, proponować, podpatrywać co smakuje i potem podawać tylko te smaczne a od czasu do czasu nowość. U nas królują prażone orzechy pinii i pomidor więc są przy każdym daniu dostępne plus inne rzeczy. Raz zje tylko masło z chleba a raz tylko mleko chce. Niestety ja też się czasem martwięcrying
            Niestety
            • ph78 Re: 12 miesięcy! 10.09.10, 22:58
              Desse_o, siostro w rozterce! smile
              W jakim wieku jest Twoje dziecko?
              Cieszę się, że chociaż chleb z masłem je, bo moja jedynie na mleku wink A smakowała już wieeelu smaków przez te 6 miesięcy...
              • desse_o Re: 12 miesięcy! 11.09.10, 11:47
                Syn ma 17,5 miesiąca I np. dziś na śniadanie zjadł 1/8 pomidora i 3 kosteczki chleba z tahina i masłem oraz pół plasterka sera żółtego.
                Często je z mojego talerza więc ja zawsze jem to co on. Jak nie chce jeść to stawiam jego jedzenie na stoliku tak, aby sam mógł wziąć. Jemy na dworzu, np. wybiera sobie w piekarni bułę i po drodze obgryza albo obieram mu banana i on go trzyma w ręku i zjada np 1/5. Często tez proszę aby on nakarmił mnie wtedy co któraś łyżką czy widelec trafia do jego buzi.
          • ph78 Re: 12 miesięcy! 10.09.10, 22:55
            Forum znam, dziękuję smile :
            forum.gazeta.pl/forum/w,97130,110411436,110411436,Witam_.html
            Odczekałam spokonie, aż się sama odkrztusi.
            Niestety, za każdym razem, gdy połknie pierwszy kęs i się zakrztusi, to oznacza to koniec jedzenia.
            Nie wiem, jak to interpretować.
    • milena_1 Re: 12 miesięcy! 07.09.10, 10:15
      Hej! Nam też niedawno stuknęło 12 m-cy i też mimo początkowych problemów i marzeń, by jakoś wytrwać te 6 mcy, karmimy się piersią nadal i końca nie widać wink Synek też nie jest chętny do jedzenia czegokolwiek poza piersią. Ale nie mam wrażenia, że problem mu sprawia przełykanie, bardziej to kwestia chęci. Ma takie dni, że zje sporo, następnie przez kilka dni nie zje nic poza piersią. Ma tygodnie gdy zajada się owocami, potem nawet nie chce na nie patrzeć, za to chętnie je bułkę z masłem. Generalnie jednak chyba z 90% jego wyżywienia to ciągle pierś, morfologia była niedawno robiona i jest w porządku, z wagą jest między 3 a 10 centylem, czyli słabo, ale w ciągu ostatnich 3 m-cy przybrał 1100gr (czyli prawie 350gr na miesiąc), a więc jak na dziecko roczne całkiem nieźle. Ja się już nie martwię, natomast chciałabym by jadł już więcej "normalnego" jedzenia a trochę mniej piersi.
      • ph78 Re: 12 miesięcy! 10.09.10, 23:03
        Przygnębia mnie, że jednak inne dzieci czasami jedzą, a czasami nie mają chęci...

        Moja nigdy jeszcze nic nie zjadła, a chęci ma zawsze wielkie, gdy tylko zobaczy, że ja coś jem. Dosłownie wyrywa mi z ręki i pakuje sobie do buzi. Liże. Po czasie skubie, gryzie. Ale nawet jak odgryzie, to po jakimś czasie (np. 30 minutach) wyplwa. A gdy połknie, to się krztsi i koniec jedzenia.

        I też jest na dolnych centylach z wagą, a w ciągu ostatnich 3 miesięcy chyba wcale nie przybrała (przynamniej na naszej łazienkowej wadze różnicy nie widać, a u pediatry przez wakacje nie byłyśmy).
    • mrs.t Re: 12 miesięcy! 07.09.10, 13:02
      eci - ogryza zębami, miesza ze śliną i takie spapkowane przełyka.
      >
      > Papki z łyżeczki za to zjeść nie chce - można jej z zaskoczenia wcisnąć 1 łyżec
      > zkę, a potem już wie, że buzię trzeba zaciskać.
      >
      > Ciągnie ją do owoców, ale właśnie 1/2 maliny ostatnio zaczęła się krztusić. jak
      > jej babcia wczoraj wmanewrowała pełną łyżeczkę zupki krem do pyszczka, to też
      > zrobiła "eeee!", jakby miała zwymiotować.

      a mi sie wydaje ze jej po prostu pbrzydzilyscie jedzenie ... zanim zdazyla je polubic.


      > BLW od 6 mż, była zabawa, ale nie jedzenie. W 7 mż zwątpiłam i wprowadziłam obi
      > adki, papki, zupki i słoiczki - bez efektu, "z łyżeczką nie podchodź". W 9 mż z

      no i blw ma byc zabawa. taka sama jak W SZOSTYM MIESIACU bylo by podawanie jedzenia z lyzeczki. Przeciez w SZOSTYM MIESIACU podaje sie po 1-2 lyzeczki zwykle, sprawdza jak dziecko reaguje, odpowiada to pewnie ok jednemu gryzowi brokula, albo ziemniaka (podczas gdy reszta spada na ziemie, laduje w e wlosach albo jest radosnie rozpackana po stole.


      >W 7 mż zwątpiłam i wprowadziłam obi
      > adki, papki, zupki i słoiczki - bez efektu, "z łyżeczką nie podchodź".

      NO ALE TY DALAS JEJ MIESIAC NA CO? NA TO ZEBY ZACZELA JEST obiady z 3 dan!?!?!?
      chyba za wysokie mialas oczekwiania, i zupelnie niepotrzebnie zwatpilas.
      teraz droga do odbudowywania tego ze jedzenie jest fajne bedzie pewnie dluga.

      z grubsza co?
      1) odpusc
      2)odpusc
      3) odrzuc lyzeczke jesli otalnie dziecko jej nie lubi
      siadajcie razem do stolu
      ty jedz
      pozwol jej sie zainteresowac
      jak nie zje - to wiesz ze nic sie nei stanie, bo i tak z piersi sie naje.
      i czekaj..

      masz podstawy by sadzic ze jest glodzona??
      strasznie zaczela tracic wage, nei siusia>? nie robi kup? jest zabiedzona? nie ma sily sie ruszac?!?!?
      • ph78 Re: 12 miesięcy! 10.09.10, 23:11
        Nie krzycz na mnie i nie wypowiadaj się pouczającym tonem, bo nie przynosi to żadnych pozytywnych skutków.
        Nie mam zamiar się przed Tobą tłumaczyć, że nie sądzę, żebym jej obrzydziła jedzenie kilkoma nienachalnymi próbami podania jej zupki łyżeczką.
        Ani że jako matka mam prawo zwyczajnie się martwić, że moje roczne dziecko jeszcze nigdy nie zjadło nic poza mlekiem z piersi i szukam na tym forum światłej rady.
        Z grubsza, odpuściłam po 7 mż, siadamy razem, my jemy, ona się wygłupia i nic z tego nie wynika... uncertain
        • mrs.t Re: 12 miesięcy! 11.09.10, 21:33
          sorry, no, nie mialam na mysli ani moralizowac, ani krzyczec,
          przyznam ze moze troche glos podnioslam na chwile wink
Pełna wersja