maggdat
14.09.10, 22:22
witam

mam 14 miesięczną córeczkę. w zeszłym tygodniu po dłuższej przerwie wybrałam się do swojego ginekologa, a ten na wiadomość, że nie wrócił mi jeszcze okres od razu oświadczył, że trzeba wywołać i daje mi albo tabletki antykoncepcyjne, co wyklucza dalsze karmienie, albo luteinę.
jako że chce na razie dalej karmić w spokoju, to mam teraz przed sobą tę luteinę. spytałam się po co to wywoływanie, bo w sumie badania wszystkie wyszły dobrze, ale nie usłyszałam konkretnej odpowiedzi. tylko takie tam, że lepiej, bo można kontrolować cykl i nie zajdę bezwiednie w ciążę.
mam jednak opory przed ładowaniem w siebie tych hormonów. czy Waszym zdaniem to jest rzeczywiście problem, że nie wrócił mi jeszcze okres? jak to u Was wygląda? chyba można jeszcze poczekać?
dzięki za wszelkie podpowiedzi, bo zrobił mi się mętlik w głowie