wielki powrot........

14.09.10, 23:03
Moj prawie 3 letni syn postanowil wrocic do cycusiowania!!, domaga sie piersi za kazdym razem kiedy skoncze karmic mojego 2 miesiecznego synka, tlumacze mu ze juz jest duzym chlopcem i ze juz nie wypada, ale on jest bardzo uparty, do tego stopnia ze jest gotowy zrobic kazda rzecz o ktora poprosze za cyconka np: mamusiu a dasz mi cyconka jak sie ladnie sam wysikam?.........mialyscie taka sytuacje? co zrobic, nie chce juz karmic starszaka i to po prawie rocznej "abstynecji"........
    • mrs.t Re: wielki powrot........ 15.09.10, 09:27

      W pierwszwj chwili,mysle,co jest,3latek,tak nagle...no ale obecnosc noworodka wszystko wyjasnia.
      Zaryzykowalabym stwierdxeniem,ze nie chodzi o piers sama w sobie,a obiekt zainteresowania ridzenstwa,fakt ze dzieki piersi rodzenstwo otrzymuje tyle zainteresowania. Pewnie mozesz inaczej okazac synkowi zaintereswanie,uwage,poswiecic mu czas
      Moglabys rozwinac mysl pojawienia sie rodzenstwa-jak pierworodny przyjal,czy zauwazalne jest ze mniej masz czasu,czy jakos dajesz rade z dwojka?

      Czy dac,czy nie,czy jak spowodowac ze przestanie prosic ,nie wiem,nie bylam w takiej sytuacji. Prawdopodobne jest ze moglby raz pociagnac i tyle..choc ryzyko jest wysokiewink
      A ja prosi,mow ze mleko jest braciszka,ze chcialabys wyczarwa duzo mleczka i dla pierwszego,ale on swoje juz wypil....
      • mrs.t Re: wielki powrot........ 15.09.10, 09:59

        > wyczarwa
        wyczarowacwink
    • fizula Re: wielki powrot........ 15.09.10, 23:59
      Twój trzylatek postanowił wrócić, tzn.:
      -słownie zgłasza wyłącznie prośby?
      -dałaś mu spróbować raz czy drugi i prosi o więcej?
      Piszesz o nim, ale nie piszesz nic o swojej reakcji na taką prośbę, która w gruncie rzeczy jest dość pospolita u małych dzieci. Napisz coś o tym, jak Ty do tej pory reagowałaś na te prośby. Starszy brat z pewnością ma prawo być zazdrosny, każde dziecko prędzej czy później to przechodzi. To też jeden ze sposobów wyrażenie tej zazdrości, prośby o zajęcie się nim samym.
Pełna wersja