asikzaw80
19.09.10, 22:18
No nie wiedziałam jak ten temat ująć, żeby oddał o co mi chodzi

a chodzi o to, że moja córa skończy zaraz 17mcy i od początku uwielbiała moje mleczko, do tego jest alergiczką a do 10 mca praktycznie nic poza cycusiem nie ruszała, około roku zaczęła się powoli rozkręcać z jedzeniem, ale jak tylko idą zęby albo jest przeziębiona/chora to najchętniej sam cycuś, ale jak jest wszystko ok to je już całkiem przyzwoicie, jednak co ciekawe mam wrażenie, że wzrost apetytu dotyczy tez mleczka, albo nawyku memlania mnie...dawniej bywały dni, że tylko do drzemki cyc był, no i do spania plus w nocy, a takto nie pamiętała po prostu, a teraz od jakiegoś miesiąca się domaga kilka razy dziennie a nawet więcej, wsadza łebek w dekolt i stęka dopóki nie dostanie

podczas drzemek też najchętniej by mnie nie puszczała, a w nocy budzi się co chwilę i też najczęściej łapie cycusia....niedawno wyszły jej trójki i myślałam, że to od tego ale jej nie przeszło, a mam wrażenie, że wręcz się nasila, mnie już nie raz bolą brodawki i nie wiem jak powinnam reagować. Czy starać się odwracać jej uwagę, bo myślę, że czasami chce cycać z nudów, czy dawać kiedy chce i czekać aż samo minie...i czy minie samo???czy już tak jej się spodoba, że kolejny rok będzie mi przy każdej okazji włazić w dekolt

?i czy Wam się tak zdarzało, że dzieci umiarkowanie zainteresowane cycem, (czyli przede wszystkim do zaspokajania głodu) nagle w takim wieku by cycały i cycały?