KP w literaturze

21.09.10, 15:43
Mam nadzieję, że nie było podobnego wątku.. a może był?
Czytam teraz Dom nad Rozlewiskiem i koniec 3 tomu mnie pozytywnie zaskoczył smile
"naturalnie karmię piersią. Babcia Basia powiedziała mi, żebym nawet butelki nie kupowała, bo to właśnie psychika jest odpowiedzialna za mleko.Za laktację. Można podświadomie tęsknić do butelki i mleka w proszku i wtedy laktacja słabnie. Tak mówiła i ja mam mleka dużo jak mleczarnia. Duuużo!"
No... ale mi się miło zrobiło. I tak pięknie opisany poród domowy ... Czemu takich babek nie mamy co? Mam nadzieję, że naszym córkom będziemy dawać dobre rady co do karmienia piersią.
    • fizula Re: KP w literaturze 21.09.10, 17:46
      Rzeczywiście fajnie napisane :o)
      Ale z tą tęsknotą za butelką i słabnięciem od tego laktacji to się nie zgodzę tak do końca. Ale za tą tęsknotą zazwyczaj idzie też nieświadome działanie dążące tym torem i to właśnie ono podkopuje laktację.
      Cytat brzmi zachęcająco do dalszej lektury.
    • ursus_arctos Re: KP w literaturze 21.09.10, 20:23
      Tylko potem im w Domu nad Rozlewiskiem cos sie pokitlasilo. Babcia Basia kazala piersi okladac okladami z ziemniakow (chyba) i sciagac do ostatniej kropelki, bo przeciez takie male dziecie tyle nie wypije. sciagac, sciagac, sciagac.
      potem jest tez opis jak jakis amant sie do Pauli (tak jej bylo?) dostawia, tydzien po porodzie i chce ja zaciagnac do lozka na co ona mowi "jeszcze karmie. a jak kobieta karmi to nie ma ochoty na seks" big_grin polozylam sie normalnie ze smiechu.
      no i bronka jest odstawiona bardzo szybko, bo juz na wiosne jadla zupki, a mleko z butli doila.
      • agasobczak Re: KP w literaturze 22.09.10, 08:53
        O tych ziemniakach to słyszałam i niegłupi pomysł. A z seksem przy karmieniu to nic nowego.. niektóre kobiety kochana tak mają i nie jest to żadna nowość tylko działanie prolaktyny na która niektóre kobiety są bardzo wrażliwe. Mogę coś o tym powiedzieć.
        Książka ciekawa. Film bardzo płytki. Książka dużo bardziej zawiła ale i mądra. Kontrowersyjna ale za to nie przedstawia jednej racji. Jak dochodzi do zdrady to jest ona rozpatrywana pod kontem wielu dramatów a nie jednej pokrzywdzonej osoby.
        Książka, mimo swoich minusów ... bardzo mi się podoba.
        A oto następny opis przy którym płakałam ale to pewnie że moje ciążówkowe hormony dają do wiwatu....
        "ssie i gapi się. Z kącika ust sączy jej się na bródkę kropla i druga - mleka. Czasem mlaśnie smakowicie, a jak wyleci sutek z jej buziaka, wścieka się i szuka dookoła, ssawka moja śmieszna. Jak już chwyci, zassa łapczywi i leniwieje. Małpeczka moja. Człowienio!"
        No wymiękłam smile))

        Ech.... ja już chce małego ssaka!
        • ursus_arctos Re: KP w literaturze 22.09.10, 10:47
          ziemniaki moze i nieglupie, ale to sciaganie do zera? przeciez to tylko bardziej nakreci laktacje, jak dla mnie bez sensu. sciagac przy nawale jak najbardziej, ale tylko tyle, zeby przynioslo ulge. no i dziecia dostawiac. ale Paula karmila na zegarek (tam gdzies w tekscie jest, ze napic sie nie moze, bo "karmi za dwie godziny").
          a z tym seksem bardziej mi chodzilo o to, ze ona tydzien po porodzie mowi ze "jeszcze" karmi. juz pomijajac taki detal, ze tydzien po porodzie to chyba raczej inne wzgledy niz kp by przeszkadzaly w seksieniu.
          ale opisy sa fajne smile
          • agasobczak Re: KP w literaturze 22.09.10, 11:06
            No nie wiem... ja zrozumiałam, że okłady z ziemniaków to nie nawał ale na zastój pokarmu ... I to by się zgadzało bo rozluźniły twardą pierś i mleko samo popłynęło.
            Jakoś nie zwróciłam uwagi że sprawa z ewentualnym pójściem seksem była tylko tydzień po porodzie. Chyba jednak czytam to jako lekką fabułę niż prawdziwą historię smile
          • molly_bloom Re: KP w literaturze 22.09.10, 14:20
            ej no, ej no, ale to przecież nie podręcznik karmienia piersią, a beletrystyka smile nikt przecież dziecka na trzy zdrowaśki do pieca nie wkłada, bo tak w książce stało, nie?
            ta książka opisuje to co JEST, a nie JAK MA BYĆ
            JAK POWINNO BYĆ to socrealizm opisywał smile dziękuję, powtórki nie chcę smile
            • ursus_arctos Re: KP w literaturze 22.09.10, 15:38
              ej no wiadomo smile
              mi to tak utkwilo, bo akurat czytalam ta ksiazke jakos jak mlodziez miala pare tygodni (nie wiem, 3 moze 4) i po prostu obsmialam sie jak norka z tego seksu, ziemniakow, sciagania i karmienia "za dwie godziny" tygodniowego dziecka.
              • molly_bloom Re: KP w literaturze 22.09.10, 15:52
                ej no, spoko smile bo to taka ciekawostka etnograficzna jest smile dzieła zebrane w tej kategorii znajdują się w wątku Największe głupoty - Best of na forum KP smile
                swoją drogą, to nie dobrnęłam aż do trzeciej części Kalicińskiej, utknęłam na początku pierwszej - gdzieś tam leży i się kurzy, biedactwo smile
    • froobek Re: KP w literaturze 17.01.11, 22:42
      Toni Morrison, "Umiłowana":

      - Miałam mleko - powiedziała. - Byłam ciężarna z Denver, ale ciągle miałam mleko dla mojej małej. Karmiłam ją piersią jeszcze wtedy, gdy wyprawiłam ją z Howardem i Buglarem.
      Zaczęła wałkować ciasto.
      - Każdy mógł poznać, że jestem karmiąca, nim mnie jeszcze zobaczył. A kiedy się zbliżałam, widać było krople mleka na przodzie sukienki. Nic nie mogłam na to poradzić. Tylko tyle wiedziałam, że muszę dać mleka mojej małej. Nikt nie potrafił nakarmić jej tak jak ja. (...) Poprosiłam, żeby maczały gałganek w pocukrzonej wodzie i dawały jej ssać, to mała o mnie nie zapomni, kiedy do niej dojdę po paru dniach. Bedzie znowu mleko i ja będę z tym mlekiem.
    • froobek Re: KP w literaturze 15.06.11, 22:33
      Doklejam, żeby było kompendium wiedzy w jednym miejscu:
      forum.gazeta.pl/forum/w,21000,126054702,,Mila_niespodzinka.html?v=2
Pełna wersja