tygrysekkrakow
11.10.10, 13:02
Witam, potrzebuję rady. Od paru tygodni mojej rocznej córce bardzo poci się główka, zwłaszcza tył główki (a przegrzewana nie jest) i zasugerowano mi, że to mogą być początki krzywicy. Zastanawiam się jakim cudem, bo mała jest na piersi (a ssie dużo), dodatkowo dostaje Wit D3 (kapsułkę dziennie), na słońcu bywa dużo (wprawdzie w mieście, ale kilka godzin dziennie spacerujemy po parku), odkąd sie upały skończyły nie używam kremu z filtrem. Je dużo, zwłaszcza warzyw i owoców, kasz, makaronów, jaj, trochę mniej mięsa i ryb (to ostatnie mnie martwi ale staram się na siłę nie zmuszać tylko proponuję różne, w różny sposób przyrządzone). Poza tym poceniem nic mi nie pasuje do krzywicy: od 2 miesięcy chodzi, od miesiąca biega, ma 8 zębów i idą właśnie kolejne. Kształt główki ok, dziecko żywe, wesołe. 2 tygodnie temu miała robioną morfologię i poziom MCHC PDW i MPV ma minimalnie poniżej normy (odpowiednio: 32,5 ; 8,7 i 8,7). Zaznaczam, że badania robione tuż po niewielkiej infekcji (katar, gorączka). Da się z tego coś konkretnego wywnioskować? Do lekarza oczywiście pójdziemy, ale obawiam się, że przepisze po prostu więcej tej witaminy, a boję się przedawkowania. Pomyślałam o wzbogaceniu diety małej w Wit D i wydłużeniu zabaw w słońcu (w ostatnich dniach go za wiele nie było), ale jak wspomniałam ryby kiepsko wchodzą, tranu nie da sobie zaaplikować, grzybów nie wolno, pestek z dyni nie pogryzie jeszcze a żółtko uznaje tylko w jajecznicy, omlecie itp, nigdy solo, więc zbyt dużo jej dać nie mogę (no bo ile jajek może zjeść roczniak?) Macie jakieś rady na taką sytuację? Wiem, że jest tu parę mam, które się orientują dobrze w takich kwestiach, byłabym wdzięczna za odpowiedzi.