wariamiktoria
21.10.10, 00:36
Młody dziś skończył 11 miesięcy, mieliśmy dołki ale ogólnie jestem zadowolona z KP. Tyle, że od miesiąca robi sobie zabawę z gryzienia mnie w pierś w czasie jedzenia. Tzn zje chwilę albo i nie i ugryzie następnie pociągając sutek. Nie pomaga ani mówienie NIE, ani zbieranie piersi, ani płacz, nie pomaga też zaciskanie zębów i udawanie, że nic się nie stało (aby nie widział, że wywołuje reakcję, która go bawi). Miał takie epizody wcześniej ale wtedy wystarczało zabieranie piersi i mówienie nie, aktualnie mam już lęki jak podaję mu pierś - czy mnie znów nie ugryzie

Bardzo mi zależy aby go jeszcze karmić (każdy w domu ma codziennie kontakt z kilkudziesięcioma, często setkami osób, w tym zarazki szpitalne - praktyki pielęgniarskie) zwłaszcza, że na moim nie mam takich obaw w kwestii dostarczanych mu składników odżywczych.
Teraz karmię tylko na śpiocha czyli w nocy i zaraz po dziennej drzemce bo wtedy jeszcze za słabo kontaktuje aby mi złośliwości robić. W dzień bywa, że pokazuje, że chce pierś. Odmawia innego jedzenia, picia, tuli się i ustami sięga do piersi. Ale jak ją podam to chwilę zassie po czym gryzie.
Potrzebuję słów wsparcia, może jakąś radę.