kosmosik
26.10.10, 20:48
moja mala ostatnio bardzo się rozgadała i nagabuje mnie co i rusz, bym jej mleko dała. "prosię cie mamusiu daj mleczka". Cieszę się teraz że świadomie uczyłam ją, że prosi się o mleko a nie "cycy" itp dzięki temu tylko trochę jest mi głupio gdy w autobusie zaczyna swoje nawoływanie. Ostatnio zrobiła się też niestety znowu bardzo cycolubna- wiadomo szczególnie w chorobie czy nowym miejscu. Ech zastanawiam się nad jakimś sensownym umówieniem się z nią- np jemy tylko w domu ale nie wiem może jeszcze za wcześnie. W sumie karmienie na ławce w parku, czy w kąciku restauracji specjalnie mnie nie stresuje ale mam świadomość, że część społeczeństwa może tego nie akceptować... Jak sobie radzicie z małymi nagabywaczami?