nata-1
27.10.10, 00:44
poczytałam troche to forum i zaczynam sie zastanawiac. Nie chce robic dziecku krzywdy, ale meczy mnie juz to karmienie i obawiam sie, ze im pozniej to trudniej mi bedzie. Dziecko ma 21 mies. Najgorsze jest to, ze nie uznaje zadnych butelek, nie moze dostac mleka modyfikowanego bo ma alergie (no chyba ze Nutramigen albi Pepti, ale nigdy nie chcial tego pic).
Chce zakonczyc karmienie głownie dlatego, ze syn nie chce nic jesc poza piersia.
Ma tylko jeden sloiczek, ktory zjada. Poza tym nie chce nic jeśc. Kiedys jadl wiecej, probowal od nas podjadac z talerza. A teraz nie chce nawet sprobowac. Za to potrafi co 30 min domagac sie piersi w dzien. W nocy roznie, czasami budzi sie 2 razy, a czasami karmie go i 15 razy, a rano padam na twarz. Przez pol roku przybral na wadze niewiele ponad pół kg.
Je coraz czesciej, a ja mam juz doscc. Bylam juz gotowa aby odstawic go drastycznie od piersi (wyjechac na kilka dni), nie wyobrazam sobie abym dala rade jakos wyeliminowac karmienia, poniewaz syn ciagle sie domaga i nie zapomina. Ja sie wogole nie moge polozyc na lozku bo dla niego jest to sygnal do karmienia.
Dodatkowo musze pilnowac co jem ze wzgledu na ta alergie i nie jem nabialu juz tyle czasu. Obawiam sie tez o wlasne zdrowie, musze jeszcze zrobic usg piersi, ale dopiero jak skoncze karmienie.