Chciałabym zakończyc karmienie ale...

27.10.10, 00:44
poczytałam troche to forum i zaczynam sie zastanawiac. Nie chce robic dziecku krzywdy, ale meczy mnie juz to karmienie i obawiam sie, ze im pozniej to trudniej mi bedzie. Dziecko ma 21 mies. Najgorsze jest to, ze nie uznaje zadnych butelek, nie moze dostac mleka modyfikowanego bo ma alergie (no chyba ze Nutramigen albi Pepti, ale nigdy nie chcial tego pic).
Chce zakonczyc karmienie głownie dlatego, ze syn nie chce nic jesc poza piersia.
Ma tylko jeden sloiczek, ktory zjada. Poza tym nie chce nic jeśc. Kiedys jadl wiecej, probowal od nas podjadac z talerza. A teraz nie chce nawet sprobowac. Za to potrafi co 30 min domagac sie piersi w dzien. W nocy roznie, czasami budzi sie 2 razy, a czasami karmie go i 15 razy, a rano padam na twarz. Przez pol roku przybral na wadze niewiele ponad pół kg.
Je coraz czesciej, a ja mam juz doscc. Bylam juz gotowa aby odstawic go drastycznie od piersi (wyjechac na kilka dni), nie wyobrazam sobie abym dala rade jakos wyeliminowac karmienia, poniewaz syn ciagle sie domaga i nie zapomina. Ja sie wogole nie moge polozyc na lozku bo dla niego jest to sygnal do karmienia.
Dodatkowo musze pilnowac co jem ze wzgledu na ta alergie i nie jem nabialu juz tyle czasu. Obawiam sie tez o wlasne zdrowie, musze jeszcze zrobic usg piersi, ale dopiero jak skoncze karmienie.
    • ewka-1974 Re: Chciałabym zakończyc karmienie ale... 27.10.10, 10:49
      kończ i nie miej wyrzutów smienia. Zobaczysz będzie tylko lepiej, córkę odstawiłam jak miała 2,4 let i z dnia nadzień zaczęła lepiej jeść, przybierać nawadze. Pozdrawiam Ewa
    • fizula Re: Chciałabym zakończyc karmienie ale... 27.10.10, 11:04
      Zastanawiaj się, zastanawiaj :o) Pozastanawiamy się razem.

      obawiam sie, ze im pozniej to trudnie
      > j mi bedzie

      Znamy te obawy. Ja co prawda miałam inne przy karmieniu najstarszej córci, ale też mi ich nie brakło. A jak nie miałam podstaw do obaw, to czasem sobie sama coś wymyśliłam.
      No, ale od Lidzi do Tosi po drodze był Daniel i każde z nich czegoś nowego mnie nauczyło.
      Po pierwsze nauczyli mnie, że to mit, że im później ty trudniej. Właśnie najtrudniej wtedy, gdy dziecko okazuje maksymalne przywiązanie do matczynej piersi, ssania- a Twoje dziecko, zdaje się, że właśnie ten okres przeżywa. Ale to nie znaczy, że to będzie trwać wiecznie. Często się okazuje, że jeśli pozwolić dziecku na zaspokojenie tej naturalnej potrzeby, to zaczyna ona stopniowo się zmniejszać (ale nie za szybko: ile czasu się rozwijała, tyle prawdopodobnie będzie się "zwijać").
      Te maksymalnie przywiązane do ssania dzieci w wieku 1,5-2 lata, często spokojnie i same (bądź z delikatną pomocą) rezygnują z niego po latach np. 3 czy 4. I nie jest to trudna rezygnacja, bo rezygnuje z jednego dwóch karmień po prostu zapominając na rzecz tego, co pochłania je o wiele bardziej w danym wieku, np. ulubionej zabawie, zabawce, koledze itd.

      > Chce zakonczyc karmienie głownie dlatego, ze syn nie chce nic jesc poza piersia
      >
      Rozumiem, że męczy Cię to karmienie i ta dyspozycyjność dla maluszka- no to masz od nas szacuneczek, że się nie poddajesz. I miejsce, gdzie dowolną ilość i czas możesz się żalić na uciążliwości tego karmienia, budzenia- przeszłyśmy ten sam scenariusz, więc nie jest to dla nas dziwne.
      Jeśli jednak zdobędziemy się na odrobinę empatii w stosunku do dziecka. Wyobraź sobie, że Ty również masz silną alergię, tak, że tylko "podchodzą" Ci dwa produkty, które bez narażania się możesz jeść. Ale bliska Ci osoba postanawia, że wybije Ci z głowy jedzenie jednego z nich- akurat tego, który jest Twój ulubiony i stanowi podstawę Twojej diety oraz jest bardzo odżywczy, zdrowy. Jaka byłaby Twoja reakcja? Dziecko stawiamy w podobnej sytuacji zaczynając z nim "spory o pierś", wybijanie mu z głowy mleka.

      >A teraz nie chce nawet sprobowac.

      Zdaje się, że możesz czuć się tym sfrustrowana, zaniepokojona. Ale ten czas, kiedy dziecko tak się zachowuje, minie- możesz być tego pewna, jeśli zaufasz bardziej swojemu maluchowi. Nie musisz się dalej zadręczać. Dziecko na prawdę dąży do rozwoju i pójścia dalej- ale z krótkiej perspektywy czasowej jeszcze tego nie widzimy (mając małe dziecko, nie mając kilku starszych dzieci, które mogłyby nas czegoś nauczyć o sobie).

      W nocy roznie, czasami budzi
      > sie 2 razy, a czasami karmie go i 15 razy, a rano padam na twarz. Przez pol rok
      > u przybral na wadze niewiele ponad pół kg.
      > Je coraz czesciej, a ja mam juz doscc.

      Wydaje mi się, że jesteś bardzo tą sytuacją zmęczona, może rozdrażniona. Trudno więc zauważyć przy takich emocjach, że to normalne zachowanie dla małego dziecka, a taki przybór wagi na ten wiek jest w najlepszym porządku. Jeśli zdecydujesz się na dalsze karmienie, to niejeden raz jeszcze będziesz widziała wahania ilość ssania ze względu na:
      -choroby;
      -suche powietrze w domu (kaloryfery);
      -odreagowywanie niepokojów z dnia;
      -nietolerancje i alergię, które powodują podrażnienia jelit, a balsamem dla tychże jest właśnie Twoje mleko;
      -ząbkowanie itd.

      > Dodatkowo musze pilnowac co jem ze wzgledu na ta alergie i nie jem nabialu juz
      > tyle czasu.

      Jeśli nie jesz już go dużo czasu (np. pół roku), to możesz spróbować ponownie wprowadzić do Twojej diety, bo dzieci często wyrastają z alergii, a tego typu produkty powinno się wprowadzać najpierw do własnej diety zamiast do diety dziecka. Oczywiście obserwujemy wtedy reakcję malucha przez 1-2 tygodnie.

      Obawiam sie tez o wlasne zdrowie, musze jeszcze zrobic usg piersi,
      > ale dopiero jak skoncze karmienie.

      Dużo tych obaw ci się zgromadziło. Masz więc prawo to odreagowywać gorszym samopoczuciem. Coś konkretnie Ci dokucza? USG piersi można spokojnie robić podczas karmienia, jeśli masz jakieś wskazania ku temu, bo przeciwskazań żadnych nie ma. Ale karmienie też chroni właśnie Twój organizm przed wieloma chorobami cywilizacyjnymi (zmniejsza ich prawdopodobieństwo), np. przed rakiem piersi, jajników.
      Można się zastanowić, czy przy takim trudnym samopoczuciu, nie znaleźć dla siebie jakiegoś sposobu wypoczynku, odreagowania.
      Pozdrowionka!
    • mrs.t Re: Chciałabym zakończyc karmienie ale... 27.10.10, 13:41
      fizulo, mam nadzieje ze to nie wkracza w uzywanie imienia Pana Boga nadareminie - ale po prostu musze powiedziec:
      Boze dzieki Ci za fizule!!!
      czytam i wszystko co piszesz jest tak wazne, tak dobrze wytlumaczone.

      nata, sa lepsze i gorsze momenty na odstawienie.
      cycoholizm u 'starszego' - swiadomego dziecka to zdecydowanie gorszy moment.
      poczytaj forum troche wiecej zobaczysz ze w tym wieku czesto jest ciezej ale ---dzieci wyrastaja z piersi.

      dziwi mnie tylko ze synek ma jeden SLOICZEK ktory je chetnie. czy to znaczy ze nic innego nie je? a Wasze obiady?
      > iecej, probowal od nas podjadac z talerza.
      czemu sie zniechecil? nie zachecaliscie go do tego?
    • drobnostka7 Re: Chciałabym zakończyc karmienie ale... 27.10.10, 14:48
      Nie mam podobnych Tobie doświadczeń, bo moje dziecko ma dopiero 14 miesięcy, jednak chciałabym Ci przytoczyć historie odstawiania od piersi mojej siostrzenicy. Myślę, że może podnieść na duchusmile

      Lenka miała 23 miesiące gdy z dnia na dzień została pozbawiona cycusia, a była typowym cycozwisaczem. Moja Siostra dostała silnego bólu brzucha, stwierdzono zapalenie wyrostka robaczkowego i poszła do szpitala na wycięcie tegoż.. Z małą zostałam ja i jej Babcia.. Powiem Ci, że strasznie się bałyśmy Lenki tęsknoty za mamą, za piersią i tu spotkała nas niespodzianka - Lenka tylko raz, przez tydzień jak Siostry nie było, wspomniała o cycusiu. Fakt, była zabawiana intensywnie,tak że wieczorem padała jak "kłoda" do łóżka, tam gdzie dotychczas zasypiała przy mamy piersi. Budziła się kilka razy ale wystarczyło przytulenie przez Babcię i Lenka zasypiała. Kiedy Siostra wróciła, Lenka przytuliła się do jej piersi, pocałowała obie i tak pożegnała cycaniesmile Wychodzi na to, żę Mała była już gotowa na odstawienie, w odróżnieniu od Izy, której karmienia piersią bardzo brakowałowink

      Czasem, gdy bardzo się boimy czegoś w związku z dziećmi okazuje się, że "nie taki diabeł straszny..." bo dzieci miewają naprawde wielką umiejętność przystosowania się do sytuacji.

      Trzymam kciuki by Wam się udało przejść przez odstawianie jak najmniej boleśnie!

      Drobnostka, Mama Natki
    • bialasek75 Re: Chciałabym zakończyc karmienie ale... 31.10.10, 22:08
      U nas była podobna sytuacja, tylko trochę wcześniej. Mała w okolicy 1 roku nic nie jadła poza cysiem. Była z niej okropna chudzina, ale prawidłowo rozwijająca się. Wszystko się zmieniło odkąd poszłam do pracy, a mała poszła do niani. U niani zaczęła jeść wszystko i bez żadnych problemów. Po jakimś czasie ten nawyk przeniosła do domu. Jeszcze kilka pierwszych weekendów wolała cysia, ale potem jakoś wyszło, że zaczęła jeść normalnie. Od tamtej pory mleka ssie coraz mniej i mniej. Teraz ma 20 miesięcy i nawet w nocy jak się obudzi, wystarczy, że pójdę do niej, otulę, pogłaszczę i zasypia. Cyś jest jedynie po kąpieli i czasem rano na potulenie się. Do wszystkiego dorosła, niczego na niej nie wymuszałam, wszystko wyszło naturalnie. Może warto maludę oddać 'na przechowanie' komuś z rodziny, niani, żłobkowi. Wtedy obejdzie się bez drastycznego odstawiania.
Pełna wersja