1.maaika
27.10.10, 20:37
W zeszłą sobotę wieczorem syn zaczął mocno gorączkować, w niedzielę niezbędny okazał się lekarz. Znaleźliśmy naszą Panią doktor w szpitalu, właśnie kończyła dyżur.
Mały został obejrzany, osłuchany, pochwalony, że silny człowiek, że bardzo "ładnie" wygląda. Chyba z tego powodu, jak i silnego stresu (pierwsza choroba!) powiedziałam, że pomimo cąży karmię piersią. Po czym czekałam na wywody...
A tu zaskoczenie. Skoro tak, a chłopa mamy na schwał, Pani doktor nie zapisze antybiotyku. Dostał parę innych rzeczy, ale antybiotyku absolutnie nie, bo przecież ja mu daję mnóstwo odporności.
Po 3 dniach okazało się, że była to gorączka trzydniowa, zupełnie pod antybiotyk się nie kwalifikująca.