naturella
02.11.10, 10:34
Przez jakieś dwa lata z trzech lat karmienia leżałam stale na prawym boku - spałam z Olą, więc wolałam leżeć od brzegu, a w nocy karmiłam ją na leżąco. Nie chciało mi się przekładać z boku na bok, więc wyprawiałam jakieś ewolucje, żeby dać jej lewą pierś, kładłam się jakoś tak bardziej na brzuchu i szło. Prawą rękę miałam w czasie karmienia nad jej głową, tak jakby ją otaczałam, nie wiem, czy wiecie, co mam na myśli

Od czasu do czasu zaczynało mnie boleć ramię, zwłaszcza, jak np. zasypiałam w tej pozycji i budziłam się zdrętwiała. Wtedy na parę dni zmieniałam bok. W lipcu zmieniłam układ łóżka, bo zauważyłam, że boli mnie ramię już dłuższy czas. No i mimo zmiany boku, na którym leżę, a teraz już skończeniu karmienia, bark boli mnie nadal. Przy podnoszeniu ręki z odgięciem w bok, odginaniu w bok no i właśnie kładzeniu nad głową itp. Nie śpię już na tym boku, ale to sytuacji nie zmieniło. Nie jest to dokuczliwe na co dzień, ale czasem czuję.
Macie jakiś pomysł, co to może być? Minie, czy powinnam iść do lekarza?