kubulinka1977
04.11.10, 21:19
Dziewczyny proszę o rade.
Synek ( 4 msc) do niedawna pięknie ssał pierś. Od paru dni czesto zdarza sie że nie chce. Przykładam go do piersi, a on płacze, pręży sie, nie chce jesc. Albo possie pare łyków i nie chce wiecej, płacze. Jak nie odpuszczem ( bo juz z tego wszystkiego mija 5 godzin od jestatniego jedzenia) to po jakims czasie jakby odpuszczał i zaczyna juz ladnie ssać do oproznienia piersi.
Jedynie wieczorne /nocne karmienie jest ok. Moze jest taki zmeczony ze mu nic nie przeszkadza...
Dodam że to moje drugie dziecko. Pierwsze karmiłam bez zadnych problemów przez prawie 2 lata. Synek nie jest dokarmiany, nie wie co to butelka ani smoczek. Przystawiam na pewno dobrze do piersi. Dotad jadł pieknie, nie bylo problemów.
Pisze do was bo od paru lat czesto wchodze na to furum, bardzo mi pomogłyście gdy karmiłam piersia pierwszego syna. Boje sie zeby nie skonczyć na butelce. Nie mam pojęcia o co chodzi. Mysle sobie ze moze zjadlam ostatnio cos co zmieniło smak mleka, ale nie mam pojecia co...2 dni temu pozwoliłam sobie na troche cebuli ( ale naprawde odrobinke) myslicie ze to to? Co to moze jeszcze być...Jakies uczulenie, nietolerancja czegos? Dzis naprawde juz sie niepokoje