marz.enia
07.11.10, 16:45
Na początku chciałam się przywitać

. Już od dawna podczytuję sobie to forum. Karmimy sie z moim małym ssakiem 1,5 roku.
Jestem jak najbardziej za długim karmieniem, wiem o jego wszystkich zaletach i marzy mi się kiedyś samodzielne odstawienie.
Ale ostatnio od jakiegoś miesiąca mam kryzys i dosyć karmienia. Mała ciągle chce tylko "cici" i nic więcej. "Cici" zamiast śniadania, obiadu, kolacji, "cici" jak się przewróci, ma kiepski humor itd...... I oczywiście "cici" w nocy po kilkanaście razy, bo inaczej jest wielki płacz. Zaczyna drażnić mnie to, jak ciąga mi ciuchy na dworze, bo ona chce "cici" teraz i już, żadko można ją zagadać lub dać coś innego w łapkę, od razu jest wielki krzyk. I tak mogłabym mnożyć te sytuacje. Myślałam, że samo minie, a tu miesiąc przeleciał i nic, a jak czytam, że i dwulatki też tak potrafia (czasami mają), to mi się już wszystkiego odechciewa.
I mam jeszcze jedno pytanie, czy tylko samo mleko jest w stanie zaspokoić przez kilka dni całkowite zapotrzebowanie kaloryczne i odżywcze?
Ach ten mój maleńki Ssaczek.