Potrzeba wsparcia :)

07.11.10, 16:45
Na początku chciałam się przywitać smile. Już od dawna podczytuję sobie to forum. Karmimy sie z moim małym ssakiem 1,5 roku.
Jestem jak najbardziej za długim karmieniem, wiem o jego wszystkich zaletach i marzy mi się kiedyś samodzielne odstawienie.
Ale ostatnio od jakiegoś miesiąca mam kryzys i dosyć karmienia. Mała ciągle chce tylko "cici" i nic więcej. "Cici" zamiast śniadania, obiadu, kolacji, "cici" jak się przewróci, ma kiepski humor itd...... I oczywiście "cici" w nocy po kilkanaście razy, bo inaczej jest wielki płacz. Zaczyna drażnić mnie to, jak ciąga mi ciuchy na dworze, bo ona chce "cici" teraz i już, żadko można ją zagadać lub dać coś innego w łapkę, od razu jest wielki krzyk. I tak mogłabym mnożyć te sytuacje. Myślałam, że samo minie, a tu miesiąc przeleciał i nic, a jak czytam, że i dwulatki też tak potrafia (czasami mają), to mi się już wszystkiego odechciewa.

I mam jeszcze jedno pytanie, czy tylko samo mleko jest w stanie zaspokoić przez kilka dni całkowite zapotrzebowanie kaloryczne i odżywcze?

Ach ten mój maleńki Ssaczek.
    • 1.maaika Re: Potrzeba wsparcia :) 07.11.10, 21:09
      To ja zajdę z drugiej strony wink
      Na początku naszej mlecznej drogi kazano mi synka odstawić, bo ma nietolerancję laktozy. TRAGEDIA. Jakoś zaradziliśmy i karmiliśmy się dalej. Zaszłam w ciążę, kazano dziecko odstawić, wręcz kategorycznie. Nie odstawiłam. Teraz jestem w 21/22 tygodniu ciąży i zaczyna być bardzo kiepsko z mlekiem. To już nie jest zależne ode mnie i znów zaczynam się martwić...
      Tak więc, troszkę zazdroszczę mamom, które mogą karmić ot tak, po prostu.
      Gorsze dni zawsze będą się pojawić, głowa do góry smile
    • verenne Re: Potrzeba wsparcia :) 07.11.10, 22:49
      Zmęczenie jest naturalne...
      Pocieszę cię, że moja tak do roku mniej więcej żyła głównie mlekiem, mimo, że ja pracowałam. I nie wyglądała na zagłodzoną wink
      Częste budzenie się w nocy na cyca - u nas okazało się, że na raz szło kilka zębów, dlatego Młode było niespokojne i nie mogło spać. Minęło - teraz dzieć ma 2 lata i w zasadzie przesypia całe noce. Ale nie powiem - są takie dni, że przysysa się z częstotliwością niemowlaka wink
    • mojewariactwo Re: Potrzeba wsparcia :) 08.11.10, 09:33
      Każda z nas przechodzi takie kryzysy...Ja tez miałam serdecznie dość w podobnym czasie jak Ty.ciągłe wiszenie młodego przy piersi, komentarze rodziny, dziwne spojrzenia i rady znajomych.jedyne wsparcie miałam w mężu. Ale za to przeszliśmy bez wielkiego darcia ząbkowanie, Cyc uratował kilka ciężkich chorób rotawirusowych, gdzie jedynie młody mleko przyjmował, nie jeden wyjazd, gdzie nie za bardzo musiałam się się martwić że nie wziełam picia, jedzenia i takie tam i mimo że młody ma 2,5 roku ciągle takie chwile przychodzą...e wczoraj na przykład leżałam plackiem na podłodze między łazienką a sypaialnią bo tam się bawiliśmy i mu się zachciało poprzytulać trochę.
      • marz.enia Re: Potrzeba wsparcia :) 08.11.10, 12:51
        ehhhh, jak to dobrze wiedzieć, że nie jestem sama w tym cycowaniu smile.
        Dzięki za wsparcie. Może faktycznie pojawią się u nas kolejne ząbki, bo mamy narazie tylko osiem. A jeszcze niedawno tak się cieszyłam, że mała je mleko coraz żadziej i że wszystko tak się poukładało. Ale jak widać, to dopiero chyba jakiś półmetek smile. Muszę uzbroić się w większą cierpliwość, co czasami nie jest łatwe i faktycznie docenić możliwość długiego karmienia. Ale nie dam za wygraną smile.
        Mam nadzieję, że mój kolejny post będzie już opisywał piękne wyrośniecie z karmienia piersią (co mi się na dzień dzisiejszy wydaje wręcz niemożliwe).
    • fizula Re: Potrzeba wsparcia :) 08.11.10, 22:46
      Też widzę Twoje zmęczenie, może przemęczenie. Może nawet rozdrażnienie tym "nałogowym" ssactwem Twojej pociechy.
      I na pewno nie lekceważyłabym tych emocji. Czy tylko samo zmęczenie leży za tymi różnymi Twoimi emocjami, przeżyciami? Jeśli tak, to wyrwanie się z domu, spędzenie trochę czasu w kręgu pozadzieciowym może pomoże. Ale jeśli leży tu więcej motywów, to to nie pomoże, albo na zbyt krótko. Stąd może warto zapytać się też siebie, jak ogólnie Twoja relacja z maluchem wygląda, jak się dogadujecie, czy udaje Ci się akceptować obecnie Twoje dziecko, co Cię niecierpliwi. Na pewno nie zaszkodzi próba zrozumienia siebie samej, zaakceptowania swoich własnych emocji, potrzeb- łatwiej będzie wtedy zrozumieć swojego malucha.
      • marz.enia Re: Potrzeba wsparcia :) 09.11.10, 13:57
        A to faktycznie świetne spojrzenie na sprawę. Nawet tego pod tym kątem nie rozpatrywałam. Kontakt z dzieckiem mam świetny, malutka jest naprawdę cudowna. Nie mogę napatrzeć się, jak z dnia na dzień się cudownie rozwija, a do tego jest takim pieszczoszkiem.
        Tak więc po małej analizie wydaje mi się, że to chyba jakieś rozdrażnienie. Odkąd córeczka się urodziła jestem z nią w domu, nie pracuję, tata niestety długo pracuje (rano wychodzi jak śpimy, a wraca przed kąpielą). Czasami jest babcia, ale ona też dość długo pracuje. A nawet jak uda mi się ją zwieźć do babci, to jakoś sobie miejsca nie mogę znaleźć. Mimo, że napewno ma dobrą i czułą opiekę. Ale nieraz faktycznie jak jestem zmęczona, to sobie myslę "jak ja bym chciała zatęsknić za moim Szkrabem". Jak narazie "cici" jest dalej na pierwszym planie smile. Ale nie zamierzam się poddawać.
        Może faktycznie w weekend zawiozę córeczkę do dziadków na te kilka godzin, a sama gdzieś wyjdę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja