agata01234
08.11.10, 21:12
Czy może wszystkie czekacie na samoodstawienie się? Moje dziecko ma 22 miesiące, w nocy budzi się około 3 razy... Jestem wykończona, bo mam ciężką pracę. Ostatnio nawet nie próbuję zasnąć od 4 do 6, bo wiem, że i tak mój sen zaraz zostanie przerwany. Średnio przesypiam od urodzenia dziecka 4-5h/dobę. Myślę o odstawieniu nocnych karmień. W dzień karmię kilka razy, bez ograniczeń ilościowo-czasowych. Ile młoda chce tyle ma.
Dzisiaj pierwszy raz tłumaczyłam, że mleczko będzie spało teraz w nocy, bo cycusie są bardzo zmęczone i już nie mają siły tyle mleczka robić, więc wszyscy muszą odpocząć i jak tylko mama wstanie do pracy to natychmiast da cycusie, bo mleczko już będzie wyspane i gotowe do jedzenia. Chwilę był płacz, ale taki raczej "proszę cię, żebyś mi dała" a nie "płaczę, bo ogarnia mnie czarna rozpacz". Potem dziecko, po dłuższym gmeraniu się w łóżku zasnęło. Nie spało zbyt spokojnie, jakby nie dało rady znaleźć dobrego sposobu na zaśnięcie.
Nie wiem już czy dobrze robię, ale ostatnio nachodzą mnie straszne myśli i odczuwam sporą niechęć do dziecka. Podświadome to, ale mam wrażenie, że udziela się to naszej relacji. Natomiast dzisiaj, gdy nie było tej piersi w nocy, w dzień miałam ogromną ochotę na karmienie i spędzanie z dzieckiem czasu.