Czy któraś z Was odstawiła nocne karmienie?

08.11.10, 21:12
Czy może wszystkie czekacie na samoodstawienie się? Moje dziecko ma 22 miesiące, w nocy budzi się około 3 razy... Jestem wykończona, bo mam ciężką pracę. Ostatnio nawet nie próbuję zasnąć od 4 do 6, bo wiem, że i tak mój sen zaraz zostanie przerwany. Średnio przesypiam od urodzenia dziecka 4-5h/dobę. Myślę o odstawieniu nocnych karmień. W dzień karmię kilka razy, bez ograniczeń ilościowo-czasowych. Ile młoda chce tyle ma.

Dzisiaj pierwszy raz tłumaczyłam, że mleczko będzie spało teraz w nocy, bo cycusie są bardzo zmęczone i już nie mają siły tyle mleczka robić, więc wszyscy muszą odpocząć i jak tylko mama wstanie do pracy to natychmiast da cycusie, bo mleczko już będzie wyspane i gotowe do jedzenia. Chwilę był płacz, ale taki raczej "proszę cię, żebyś mi dała" a nie "płaczę, bo ogarnia mnie czarna rozpacz". Potem dziecko, po dłuższym gmeraniu się w łóżku zasnęło. Nie spało zbyt spokojnie, jakby nie dało rady znaleźć dobrego sposobu na zaśnięcie.

Nie wiem już czy dobrze robię, ale ostatnio nachodzą mnie straszne myśli i odczuwam sporą niechęć do dziecka. Podświadome to, ale mam wrażenie, że udziela się to naszej relacji. Natomiast dzisiaj, gdy nie było tej piersi w nocy, w dzień miałam ogromną ochotę na karmienie i spędzanie z dzieckiem czasu.
    • nurfe Re: Czy któraś z Was odstawiła nocne karmienie? 08.11.10, 22:10
      Ja odstawiłam.
      U nas jest tak, że karmię dwójkę. Starsza ma 27,5 m-ca, młodsza 5.
      I ja po prostu uznałam, że dłuzej tak nie dam rady. Najpierw próbowałam z tłumaczeniem po nocy, ale to mi sięnie sprawdziło, bo Gaba i tak się budziła, musiałam ja utulić, bez piersi trwało to zdecydowanie dłużej niz z piersią, w tym czasie budziło się młodsze, cyrk i noce w plecy, załamka i bezsilnośc.
      Aż któregoś razu, nawet nie wiem jak to się stało, że Gaba usnęla wieczorem bez piersi. I się okazało, że noc przespała bez szemrania. No to myk, poszłam za ciosem i przestałam przy piersi ją usypiać. Jeszcze na początku dawałam jej piers "na chwileczkę" i ssała dosłownie 2 sek. Tyle co dotknęła ustami i już. Ale wtedy mi się skubana w nocy budziła. Póżniej nie było ssania, ale tulenie się do gołej piersi. No to jak się obudziła w nocy to ta gołą piers do potrzymania też musiała być. Dalej mi to nie pasowało, bo czesto drugi maluch był przyssany. No to zaczęłam robić tak, że tulimy się, śpiewamy, trzymamy za ręce. Pierś zakryta i nie ma "macanek" wink
      Gaba spi do rana jak anioł, a jak siębudziła to po prostu przychodzila sie przytulic zadowalając sie nawet plecami wink
      Obecnie weszłyśmy w kolejna fazę - przy Gabie spi tata i to jest luks malyna, bo wszyscy zadowoleni. Jak sie obidzi to łapię tatęza rękę, albo sie przytula i spi. A maz wniebowzięty bo się przydaje w nocy ho ho ho! wink

      Gaba nadal je raz dziennie, do południowej drzemki.

      Obyło się bez protestów, trochę marudziła, ale ona ogólnie teraz jest w wieku marudzenia i narzekania itd itd itd więc luz.
      Po prostu usypiająć n
      • agasobczak Re: Czy któraś z Was odstawiła nocne karmienie? 09.11.10, 14:01
        Ja też smile z powodzeniem smile i nie karmimy w nocy od prawie początku trzeciej ciązy smile
        • aniaidaniel Re: Czy któraś z Was odstawiła nocne karmienie? 09.11.10, 18:03
          Nam też się udało, syn nie miał jeszcze 2 lat. Ale najpierw nauczył się zasypiać bez piersi w buzi, wówczas w nocy jak mąż do niego wstawał przytulony do niego znów zasypiał. Dopóki usypianie było z piersią, w nocy ssał wielokrotnie. Pozostawiliśmy jeszcze pierś rano, ok 6-7 smile
      • ma.lena Re: Czy któraś z Was odstawiła nocne karmienie? 12.11.10, 19:23
        Ile ma starsza? 27,5miesiaca??? I ty ja jeszcze karmisz piersia? To juz jakies przegiecie, to juz nie jest bycie mama, tylko dojna krowa, masz niezlego meza, ze znosi cie jeszcze w lozku, po prostu zero kobiecosci tylko mammona z mlekiem
    • kinga_owca Re: Czy któraś z Was odstawiła nocne karmienie? 09.11.10, 19:26
      z moją delikatną perswazją udalo mi się to, gdy syn miał 2,5 roku wink
      • kiamara Re: Czy któraś z Was odstawiła nocne karmienie? 09.11.10, 21:40
        Mi sie jeszcze nie udalo, ale sie przymierzam, moze po 21 miesiacach w koncu uda sie przespac noc bez karmienia wink
    • mama08 Re: Czy któraś z Was odstawiła nocne karmienie? 10.11.10, 11:41
      W wątku o odstawianiu 2 i 3 latków napisałam, jak to u nas było. Dopiszę tylko, że próby negocjacji w nocy u nas się nie sprawdziły ( miałam wrażenie, jakbym próbowała tłumaczyć coś noworodkowi). Rozmawianie i tłumaczenie w dzień- efekt szybki i bezbolesny. Ale moje dziecko miało 29 miesięcy. W moim odczuciu w wieku 22 ms nie było na to gotowe (a może go nie doceniałam? to też możliwe). Pewnie dużo zależy od dojrzałości dzieciaka.
      Powodzenia.
    • kasiaizuzia1 Re: Czy któraś z Was odstawiła nocne karmienie? 10.11.10, 13:32
      Mi się udało, a właściwie nie udało bo nie miałam takiego zamiaru, po prostu samo wyszło.
      Któregoś wieczoru poprosiłam Zuzię żeby w nocy nie jadła, bo miałam otartą brodawkę i mnie trochę bolało. Obudziła się powiedziałam jej że miałyśmy umowę że nie będzie jadła, przytuliłam i zasnęła.
      I tak przez dwie czy trzy noce.
      Po około tygodniu Zuzia się już nie budziła.
      Ale pojechałyśmy do dziadków i nowe otoczenie oraz wrażenia spowodowały że Zuzia znów w nocy poprosiła o cycy. Dałam, bo nie lubię płaczu w nocy szczególnie u dziadków, bo zaraz babcia przybiega sprawdzić co się złego dzieje Maleństwu.
      Zasadniczo mogę stwierdzić że Zuzia nie ssie w nocy, ale czasem jak poprosi to dostaje, bo nie chcę jej odmawiać.
      A czasem budzi się w nocy i prosi pić, dostaje wodę i zwykle wypija pół szklanki, po czym pada na poduszkę i śpi.
      Czasem się budzi i mówi "Mama noć, cici nie ma , mama tuli", albo kładzie moją rękę na twarzy żeby ją głaskać.
      Zuzia za kilka dni kończy dwa lata, jest bardzo konsekwentna i pamiętliwa, więc tu się te jej cechy przydały.
      No i ja mam lepiej, bo wstaję do pracy około 5 (raczej z wyboru niż konieczności), Zuzia około 6.30 woła cici, dostaje i albo zasypia, albo woła tatę i śpi do 8 - 8.30.
      Choć są ostatnio dni że wstaje, ale są też takie że budzi się dopiero około 8.
      Chyba sama dorosła, ale nie jestem pewna, bo w końcu ją prosiłam żeby nie jadła.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja