Chude mleko

13.11.10, 20:06
Ostatnio koleżanka DKP opowiadała o pediatrze, ktory zjechał ją za rzekome niedożywienie dziecka. Jej mała ma 14 miesięcy (50 centyl z wagą i wzrostem), karmiona jest ok. 5 razy głównie w nocy. Ja wiadomo wyraziłam wielkie oburzenie i próbowałam jak mogłam odbudować jej od razu nadwątlone poczucie słuszności postępowania no i szukając teraz artykułów natrafiłam na ciekawy o wartościach odżywczych mleka. Niestety po angielsku. Oto link

www.parentingscience.com/calories-in-breast-milk.html
No i dwie rzeczy z tego artykułu mnie zainteresowały - primo po 21 dniu laktacji skład mleka istotnie się nie zmienia więc nie zamienia się ono w bezwartościową wodę jak twierdzi moja teściowa. Secundo sprawdziłam na paczce mleka modyfikowanego (następnego), że jego kaloryczność jest 67 (przy średniej 70 mleka kobiecego) no i nic dziwnego bo przecież wiadomo, że jest ono wzorowane na mleku kobiecym (a lekarz oczywiście kazał jej dziecko przestawić na modyf)
Ale tertio wyczytałam wielce intrygującą rzecz otóż zawartość tłuszczu w mleku kobiecym różni się między kobietami i wynosi od ok. 2 do ok 5g na mililitr! Czyli ogłoszone przez nas (mnie) głupimi niedoukami położne, które pochylając się nad młodą matką cykają z dezaprobatą, kiwają głową i wyrokują o kiepskiej wartości odżywczej jej mleka mogą mieć jakąś rację. Niektóre kobiety mają pod górkę i po prostu muszą dużo więcej karmić żeby ich maluchy rosły. Podejrzewałam coś takiego jak niedawno koleżanka oglosiła jak szybko jej kp dzieck przybiera- stwierdziłam wtedy, że to po prostu niemożliwe, żebym ja tak mogła wykarmić moje dziecko i viola - ona widocznie jest w tych górnych widełkach kaloryczności smile
    • kosmosik Re: Chude mleko 13.11.10, 21:00
      Jeszcze jedno sorki za angielski ale aż mi się łezka zakręciła- to jest tak totalnie prawdziwe smile

      Possibly the most important aspect of nursing a toddler is not the nutritional or immunologic benefits, important as they are. I believe the most important aspect of nursing a toddler is the special relationship between child and mother. Breastfeeding is a life affirming act of love. This continues when the baby becomes a toddler. Anyone without prejudices, who has ever observed an older baby or toddler nursing can testify that there is something almost magical, something special, something far beyond food going on. A toddler will sometimes spontaneously, for no obvious reason, break into laughter while he is nursing. His delight in the breast goes far beyond a source of food. And if the mother allows herself, breastfeeding becomes a source of delight for her as well, far beyond the pleasure of providing food. Of course, it's not always great, but what is? But when it is, it makes it all so worthwhile.

      And if the child does become ill or does get hurt (and they do as they meet other children and become more daring), what easier way to comfort the child than breastfeeding? I remember nights in the emergency department when mothers would walk their ill, non nursing babies or toddlers up and down the halls trying, often unsuccessfully, to console them, while the nursing mothers were sitting quietly with their comforted, if not necessarily happy, babies at the breast. The mother comforts the sick child with breastfeeding, and the child comforts the mother by breastfeeding.

      ze strony pediatrics.about.com/cs/breastfeeding/a/bf_toddler_2.htm
      • kamooola Re: Chude mleko 14.11.10, 21:14
        Faktycznie super napisane i rozczula...
        Dzięki, będzie mi się milej karmiło na dobranoc smile
      • froobek Re: Chude mleko 16.11.10, 22:02
        Skoro jesteśmy przy korzyściach z karmienia w szpitalu (Kosmosik, piekny tekst), to jest jeszcze oczywiście kwestia tego, ile godzin przed operacją można nakarmić. Adaś był operowany w wieku 12 m-cy. Anestezjolog, zapytana o to, odpowiedziała: "Pierwsią? Cztery godziny". A butelkowe chyba od wieczora nie mogły jeść. Ciekawe, czy ktoś się zdziwi, jak za parę miesięcy, po upływie roku, stawię się w tym samym szpitalu, na powtórną operację i wciąż będę karmić "pierwsią" smile
    • kosmosik Re: Chude mleko 13.11.10, 21:04
      kosmosik napisała:

      i viola

      he he dobrze że nie napisałam wiola big_grin

      chodziło oczywiście o takie "voilà"
    • basiak36 Re: Chude mleko 13.11.10, 21:41
      > Ale tertio wyczytałam wielce intrygującą rzecz otóż zawartość tłuszczu w mleku
      > kobiecym różni się między kobietami i wynosi od ok. 2 do ok 5g na mililitr! Czy
      > li ogłoszone przez nas (mnie) głupimi niedoukami położne, które pochylając się
      > nad młodą matką cykają z dezaprobatą, kiwają głową i wyrokują o kiepskiej warto
      > ści odżywczej jej mleka mogą mieć jakąś rację

      Nie maja racji, oczywiscie. Te roznice sa tylko dlatego ze matki roznie reaguja na laktator i odciaganie pokarmu.
      Było trochę badań w tym temacie, np badano tłuszcz w mleku odciąganym przez matki dla wcześniaków, miały różny poziom tłuszczu, właśnie przez metodę odciągania i tego czym odciągały (reką, laktatorem ręcznym, elektrycznym, oraz tym jak reagowały na laktator).
      Czym się może różnić pokarm kobiet w kwestii tłuszczu, to tego jaki to rodzaj tłuszczu jest,na to ma wpływ nasza dieta.
      Tluszcz uwalniany jest w pokarmie podczas karmienia, na poczatku karmienia mniej potem stopniowo coraz wiecej, dlatego badanie ilosci tluszczu w pokarmie zalezne jest od tego na jakim etapie odciagano, i na ile matka byla w stanie 'uciagnac' to najtlustsze mleko.

      tutaj: pediatrics.aappublications.org/cgi/content/full/116/3/e432 jest ciekawy artykuł o tłuszczu i kaloriach w pokarmie po 12 mcach laktacji, rekordzistki miały nawet 28% tłuszczu w odciągniętym pokarmie. W takich badaniach podają przedział tej ilości tłuszczu, właśnie przez to że kobiece piersi różnie reagują na odciąganie. Wiadomo że dziecko ssając efektywnie odciągnie więcej - tak samo dziecko dostosuje się do produkcji piersi, jeśli ma dzień że potrzebuje więcej tłuszczu (nawet zakladając że musi się mocniej napracować niż inne dziecko aby do tego tłustszego mleka dotrzeć), to będzie po prostu ssało częściej aby sobie ten tłuszcz wydobyć.

      Roznice sa takie ze w mieszance dziecko dostaje stala ilosc tluszczu, innego pochodzenia. W naszym ten tluszcz zmienia proporcje podczas karmienia, wedlug pory dnia. etc.

      > Ale tertio wyczytałam wielce intrygującą rzecz otóż zawartość tłuszczu w mleku
      > kobiecym różni się między kobietami i wynosi od ok. 2 do ok 5g na mililitr!
      www.asklenore.info/breastfeeding/additional_reading/mysteries.html
      Podejrzewałam coś
      > takiego jak niedawno koleżanka oglosiła jak szybko jej kp dzieck przybiera- stw
      > ierdziłam wtedy, że to po prostu niemożliwe, żebym ja tak mogła wykarmić moje d
      > ziecko i viola - ona widocznie jest w tych górnych widełkach kaloryczności smile

      Po prostu jej dziecko efektywnie ssie i ma taki a nie inny metabolizmsmile Kaloryczny pokarm ma kazda z nas, szczegolnie jesli udalo nam sie wykarmic dziecko przez lozyskosmile
      • fizula Re: Chude mleko 14.11.10, 14:21
        Basiak na najważniejszą rzecz zwróciła uwagę. Że ilość tłuszczu zależy od dziecka: jego ssania, jego długości, efektywności.
        Ale od matki też. Bo jedna matka już po 10 minutach ssania zabiera dziecku pierś: "żeby nie wisiało na niej, nie spało z piersią w buzi itd", a druga cierpliwie karmi i 30 minut i nie narzeka. A więc cierpliwość matki też ma trochę do rzeczy, bo pozwalanie na dłuższe ssanie przez matkę pozwala dziecku na uzyskanie większej ilości tłuszczu (o ile dziecko efektywnie ssie).
        O zmaganiach z laktatorem pisała już Basia. Osobiście uważam, że większość mam ma większą cierpliwość do karmienia piersią niż odciągania. Stąd efekty też są różne.
      • kosmosik Re: Chude mleko 15.11.10, 20:14
        basiak36 napisała:


        > Nie maja racji, oczywiscie. Te roznice sa tylko dlatego ze matki roznie reaguja
        > na laktator i odciaganie pokarmu.
        > Było trochę badań w tym temacie, np badano tłuszcz w mleku odciąganym przez mat
        > ki dla wcześniaków, miały różny poziom tłuszczu, właśnie przez metodę odciągani
        > a i tego czym odciągały (reką, laktatorem ręcznym, elektrycznym, oraz tym jak r
        > eagowały na laktator).
        > Czym się może różnić pokarm kobiet w kwestii tłuszczu, to tego jaki to rodzaj t
        > łuszczu jest,na to ma wpływ nasza dieta.
        > Tluszcz uwalniany jest w pokarmie podczas karmienia, na poczatku karmienia mnie
        > j potem stopniowo coraz wiecej, dlatego badanie ilosci tluszczu w pokarmie zale
        > zne jest od tego na jakim etapie odciagano, i na ile matka byla w stanie 'uciag
        > nac' to najtlustsze mleko.

        no tak ale to znaczy, że de facto nie da się zbadać ilości tłuszczu i co za tym idzie dokładnego składu mleka kobiecego. To jeszcze nie świadczy o tym, że mleko różnych kobiet ma skład identyczny, że nie ma różnic w kaloryczności. Ja nie twierdzę, że są (nie robiłam przeciez tych badań) ale w sumie ktoś mógłby się za to poważnie wziąc i zbadać mleko kobiece kompleksowo. Np. w jednym z tych opracowań była teoria, że wzrost w ilości tłuszczu w mleku wraz z długością laktacji byc może bierze się z tego, że to te matki, które miały bardziej kaloryczne mleko od początku miały większe powodzenie w laktacji i dlatego dotrwały do tego późnego stadium karmienia.

        >
        > tutaj: pediatrics.aappublications.org/cgi/content/full/116/3/e432 jest ciekawy artykuł o tłuszczu i kaloriach w pokarmie po 12 mcach laktacji, rekordzistki miały nawet 28% tłuszczu w odciągniętym pokarmie. W takich badaniach podają przedział tej ilości tłuszczu, właśnie przez to że kobiece piersi różnie reagują na odciąganie.

        Ciekawy artykuł dzięki. Tak sobie też myślę- tłuszcz osadza się na dnie kanalików i dlatego wysysany jest pod koniec karmienia (wcześniej leci mniej tłuste mleko). może zwiększona ilość tłuszczu w mleku kobiet długokarmiących bierze się stąd, że mają dłuższe przerwy między karmieniami- np przerwy nocne i więcej tego tłuszczu może się odłożyć na dnie kanalików? W tym artykule np nie było napisane jak częste jest karmienie, dzieci tez nie były ważone przed i po karmieniu więc nie wiadomo ile wypijały...


        > Roznice sa takie ze w mieszance dziecko dostaje stala ilosc tluszczu, innego po
        > chodzenia. W naszym ten tluszcz zmienia proporcje podczas karmienia, wedlug por
        > y dnia. etc.
        >
        > Po prostu jej dziecko efektywnie ssie i ma taki a nie inny metabolizmsmile Kaloryc
        > zny pokarm ma kazda z nas, szczegolnie jesli udalo nam sie wykarmic dziecko prz
        > ez lozyskosmile

        Oczywiście że każda z nas ma kaloryczny pokarm- gdyby nie dostarczał on kalorii nie znalazłybysmy sie tu razem na forum dkp smile nie znaczy to jednak że nie mogą występować róznice pomiędzy kobietami. Tak jak są i różnice w składzie innych płynów ustrojowych, różnice w metaboliźmie itd

        Temat jak dla mnie jest mocno niedobadany.
        • basiak36 Re: Chude mleko 15.11.10, 21:22
          To jeszcze nie świadczy o tym, że mle
          > ko różnych kobiet ma skład identyczny, że nie ma różnic w kaloryczności. Ja nie
          > twierdzę, że są (nie robiłam przeciez tych badań) ale w sumie ktoś mógłby się
          > za to poważnie wziąc i zbadać mleko kobiece kompleksowo.

          No zbadano stad wiadomo ze nie jest identyczne bo dostosowuje sie do potrzeb dzieckasmile Podobnie karmimy dziecko przez lozysko w ciazy, czy wtedy jest sens badac co przez to lozysko dziecko dostaje i czy aby odpowiednio, skoro widac ze rosniesmile To samo z KP. Jesli dziecko ssie kiedy chce, przybiera na wadze, wiadomo ze sie najada. Jesli nie przybiera, wiadomo ze zwykle lezy problem albo w tym jak ssie, albo w jakiejs infekcji etc.
          Firmy produkujace mieszanki usiluja badac pokarm, ale pokarm sie zmienia, nie jest codziennie taki sam, zmienia sie ze wzgledu na to gdzie mieszka matka, w jakim wieku jest dziecko etc. W kalorycznosci nie ma jako takich roznic, sa mniej wiecej stale. Dziecko sobie dostosowuje czestotliwosc i dlugosc ssania do swojego zapotrzebowania na tluszcz i kalorie. Dlatego ciezko tutaj cokolwiek mierzyc, bo np badajac 100 roznych dzieci bedziemy mialy dzieci z roznym metabolizmem, etapem rozwoju, technika ssania etc.

          Np. w jednym z tych op
          > racowań była teoria, że wzrost w ilości tłuszczu w mleku wraz z długością lakta
          > cji byc może bierze się z tego, że to te matki, które miały bardziej kaloryczne
          > mleko od początku miały większe powodzenie w laktacji i dlatego dotrwały do te
          > go późnego stadium karmienia.
          Pokarm po 12 mcu jest bogatszy w tluszcz po to aby zapewnic mobilnemu juz zwykle dziecku latwa i szybka dawke dodatkowych kalorii. Dziecko w tym wieku nadal uczy sie jesc dorosle jedzenie, zaczyna pic mniej mleka, stad taka kondensacja tluszczu i przeciwcialsmile A powodzenie w laktacji najczesciej maja kobiety ktore po prostu niczym nie ograniczaja dziecku dostepu do piersismile
          • ewka-1974 Re: Chude mleko 15.11.10, 23:31
            no to jak jest w końcu z tą zawartością tłuszczu i klaorycznością mleka kobiecego bo nie rozumiem za bardzo, a pamiętam że kiedyś w romowie znajoma rzuciła mi że krowy mają różną zawartość tłuszczu w mleko to kobiety pewnie też i tu wprowadziła mnie w zakłopotanie a dodam że byla to przeciwniczka dkp. Ewa
            • basiak36 Re: Chude mleko 16.11.10, 00:03
              Zawartosc tluszczu jak juz pisalam wyzej, jest zmienna, zalezy od tego jaki to etap karmienia, czy piers jest czesto oprozniana (im czesciej, im bardziej 'pusta' tym tlustszy pokarm), od wieku dziecka, etc. Dlatego dzieci czestotliwoscia i dlugoscia ssania potrafia dostosowac pokarm do swoich potrzeb, wiedza kiedy ssac i jak dlugo. Mowienie o ilosci tluszczu w pokarmie tak naprawde jest wyrwaniem calej sprawy z kontekstu, bo ciezko mowic o konkretnej iloscismile Zalezy od dziecka, jak efektywnie ssie i oproznia piers i 'wydobywa' ten tlustszy pokarm. Pokarm nie jest staly, pokarm caly czas sie zmienia wzgledem tego jak dziecko ssie.

              pewnie też i tu wpro
              > wadziła mnie w zakłopotanie a dodam że byla to przeciwniczka dkp.
              A czego byla zwolenniczka?smile
              • mad_die Re: Chude mleko 16.11.10, 00:30
                pewnie też i tu wpro
                > > wadziła mnie w zakłopotanie a dodam że byla to przeciwniczka dkp.
                > A czego byla zwolenniczka?smile

                Jak to czego? DKM - dlugiego karmienia mieszanką wink albo DKB wink
              • kosmosik Re: Chude mleko 16.11.10, 13:09
                basiak36 napisała:

                > Zawartosc tluszczu jak juz pisalam wyzej, jest zmienna, zalezy od tego jaki to
                > etap karmienia, czy piers jest czesto oprozniana (im czesciej, im bardziej 'pus
                > ta' tym tlustszy pokarm), od wieku dziecka, etc. Dlatego dzieci czestotliwosci
                > a i dlugoscia ssania potrafia dostosowac pokarm do swoich potrzeb, wiedza kiedy
                > ssac i jak dlugo.

                To prawda, innymi słowy dzieci po prostu jedzą kiedy mają ochotę. Ale to samo może dotyczyć dzieci karmionych butlą na żądanie- też będą jadły tak dużo i tak często jak ich organizmy się tego domagają. Potrzeby organizmu owszem mogą być różne. Zreszta moje różne butlowe koleżanki mają właśnie różne doświadczenia z ilością mleka, które ich dzieci piją. wiele np martwi się, że nie wypijają tyle ile jest przewidziane w tabelkach.

                Mowienie o ilosci tluszczu w pokarmie tak naprawde jest wyrw
                > aniem calej sprawy z kontekstu, bo ciezko mowic o konkretnej iloscismile

                Dlaczego? Można to przecież uśrednić i zbadać.

                Zalezy od
                > dziecka, jak efektywnie ssie i oproznia piers i 'wydobywa' ten tlustszy pokarm
                > . Pokarm nie jest staly, pokarm caly czas sie zmienia wzgledem tego jak dziecko
                > ssie.

                tak ale pewne jego zmienne mogą być określone i zależne od możliwości kobiety. Innymi słowy różne kobiety mogą produkować pokarm o różnym składzie w różnych ilościach. Zgadzam się z twierdzeniem, że gruczoły piersiowe dostosowują podaż do popytu ale wydaje mi się, że ten proces u różnych kobiet wygląda inaczej. Ja np produkuję jednorazowo małe porcje mleka, moje mleko wypływa z opóźnieniem około 1 minuty od początku ssania, moje piersi nie przeciekają. Koleżanka produkuję dużo większe porcje mleka, jej piersi tryskają mlekiem na odległość przy najmniejszym napięciu i trzeba odlać trochę żeby się dziecko nie zachłysnęło.

                Moim zdaniem jest wielce prawdopodobne, że uśredniony skład mleka (który byc może zmienia się wraz z długością karmienia) można zmierzyć i że różni się on u poszczegółnych kobiet (jak i krów i pewnie wszelkich innych ssaków).

                a co do porównania z łożyskiem to podobnie- są dzieci które rodzą się mimo donoszenia z wagą 2 kilo a są takie, co ważą i 5 wiem że od wielu czynników to zależy (cukrzycy, złego przepływu przez pępowinę itp) ale może (hipotetycznie) też zależeć od kaloryczności posyłanego pokarmu, która może i owszem wynikać z diety ale może też predyspozycji kobiety.
                • basiak36 Re: Chude mleko 16.11.10, 21:44
                  > Dlaczego? Można to przecież uśrednić i zbadać.

                  A co takie usrednienie mialoby dac? Skoro dziecko nie je wedlug sredniej?

                  > Innymi słowy różne kobiety mogą produkować pokarm o różnym składzie w różnych i
                  > lościach. Zgadzam się z twierdzeniem, że gruczoły piersiowe dostosowują podaż d
                  > o popytu ale wydaje mi się, że ten proces u różnych kobiet wygląda inaczej. Ja
                  > np produkuję jednorazowo małe porcje mleka, moje mleko wypływa z opóźnieniem ok
                  > oło 1 minuty od początku ssania, moje piersi nie przeciekają. Koleżanka produku
                  > ję dużo większe porcje mleka, jej piersi tryskają mlekiem na odległość przy naj
                  > mniejszym napięciu i trzeba odlać trochę żeby się dziecko nie zachłysnęło.

                  A jakie to ma znaczeniesmile) To czy piersi przeciekaja czy nie,nie ma nic wspolnego z tym ile i jakie mleko produkujawink) To ze kolezance mleko tryska nie znaczy ze jej piersi produkuja lepiej od Twoich. Ani to ze mleko wyplywa z opoznieniem, czy z przyspieszeniem, dziecko dostosowuje sie do tego jaki ten wyplyw jest (chyba ze cos mu sie popsulo np smoczkiem).
                  I skad przypuszczenie ze produkujesz jednorazowo male porcje mleka? Blad, bo mleko nie produkuje sie porcjami, tylko produkuje sie caly czas, im bardziej pelna piers, tym wolniej, im bardziej oprozniona tym szybciej.

                  > Moim zdaniem jest wielce prawdopodobne, że uśredniony skład mleka (który byc mo
                  > że zmienia się wraz z długością karmienia) można zmierzyć i że różni się on u p
                  > oszczegółnych kobiet (jak i krów i pewnie wszelkich innych ssaków).
                  Ilosc odciagnietego mleka, zawartosc tluszczu w odciagnietym, bedzie rozna, ale sa okreslone tutaj granice tych roznic. I zaleza wylacznie od tego jak mleko jest odciagane.
                  Nie bede sie powtarzac, roznice sa takie na ile definiuja je potrzeby i wiek dziecka. Co by komus mialo dac to ze w mleku matki karmiacej 2 miesieczne dziecko jest wiecej IgA niz u matki karmiacej dziecko 6 miesieczne?
                  Usrednianie nic nam nie da. Wiadomo ze pokarm zaspokaja wszystkie potrzeby dziecka do pewnego wieku i do konca nie da sie zbadac co w tym pokarmie jeszcze jestsmile Podrobic sie go tez nie da.

                  > a co do porównania z łożyskiem to podobnie- są dzieci które rodzą się mimo dono
                  > szenia z wagą 2 kilo a są takie, co ważą i 5 wiem że od wielu czynników to zale
                  > ży (cukrzycy, złego przepływu przez pępowinę itp) ale może (hipotetycznie) też
                  > zależeć od kaloryczności posyłanego pokarmu, która może i owszem wynikać z diet
                  > y ale może też predyspozycji kobiety.
                  No takie cos zalezy np od przeplywow w lozyskusmile Albo od zdrowia matki, u mnie z nadcisnieniem sprawdzano jak dziecko rosnie, i oczywiscie nikt nie bral pod lupe jakosci mojego pokarmu w lozyskusmile Tak samo jak problemy z laktacja zwykle zwiazane sa z tym jak dziecko oproznia piers, nie z kalorycznoscia mleka. Swiadczy o tym tez fakt ze bardzo niewielka jest liczba kobiet ktore nie potrafily wykarmic dziecka, mimo korygowania techniki ssania, wykluczenia chorob u dziecka, etc. I problem w tych pojedynczych przypadkach polegal nie na jakosci mleka tylko na problemach typu wczesniejsza operacja u matki i np poprzecinane kanaliki mlekowe, etc.
                  • kosmosik Re: Chude mleko 17.11.10, 13:50
                    Ech basiak w sumie rozumujemy podobnie tylko coś jakby sposoby przekazu mamy różne. Moje główne tezy to,
                    - że gruczoły piersiowe u różnych kobiet nie pracują identycznie i chyba nie należy się z tym kłócić, bo co to da. To nie znaczy że z odrobiną woli i wsparcia i wiary w siebie 90+% kobiet nie wykarmiłoby swoich dzieci ale nie można też zakladać, że wszystkie matki karmiące mają równie łatwe zadanie
                    - kaloryczność pokarmu (uśredniona) może się zmieniać (i raczej rośnie) wraz z długością trwania laktacji. Jest to informacja o tyle istotna, że w Polsce nadal szeroko panuje pogląd, że mleko "po roku" ma niewiele wartości, podczas gdy przytoczone artykuły i badania stwierdzają w zasadzie jednoznacznie, że w 2 i 3 roku życia dziecka mleko może nadal stanowić istotny element diety dziecka.

                    a co do mojego mleka, śmiem twierdzić, że po 3,5 latach laktacji (z przerwą) wiem już co nieco o własnych piersiach i o tym co jak i kiedy produkują wink
                    • basiak36 Re: Chude mleko 17.11.10, 20:39
                      - że gruczoły piersiowe u różnych kobiet nie pracują identycznie i chyba nie na
                      > leży się z tym kłócić, bo co to da.

                      Ale ja nie bardzo rozumiem o czym piszeszsmile Bo wczesniej pisalas o tym ze to kalorycznosc mleka decyduje o tym jak dziecko przybiera na wadze, a tak nie jest.
                      Kobiety maja np rozny splyw pokarmu, tylko nie ma to znaczenia, bo dziecko dostosowuje sie do takiego splywu jaki jest. Drobne roznice miedzy kobietami sa i zawsze beda, ale nie maja wplywu na to jak dziecko sie najada i przybiera na wadze. Jedno dziecko potrzebuje czesciej ssac, bo ma inne potrzeby, inne rzadziej, etc.

                      Jest to informacja o tyle istotna, że w Polsce nada
                      > l szeroko panuje pogląd, że mleko "po roku" ma niewiele wartości, podczas gdy p
                      > rzytoczone artykuły i badania stwierdzają w zasadzie jednoznacznie, że w 2 i 3
                      > roku życia dziecka mleko może nadal stanowić istotny element diety dziecka.
                      Nie tylko moze ale na pewno stanowi. Zreszta zerknij na linki ktore nie raz wstawialam do roznych badan w temacie pokarmu po 12 mcu i dlaczego pokarm po 12 mcu sie zmienia. U wszystkich kobietsmile

                      > a co do mojego mleka, śmiem twierdzić, że po 3,5 latach laktacji (z przerwą) wi
                      > em już co nieco o własnych piersiach i o tym co jak i kiedy produkują wink
                      No na pewno wiesz, tylko nie jest to rownoznaczne z faktem ze piersi ktore maja opozniony splyw pokarmu i nie mialy nawalu, sa jakos gorsze od tych z nawalem i tryskajacym mlekiemsmile
                      • kosmosik Re: Chude mleko 19.11.10, 19:26
                        > Ale ja nie bardzo rozumiem o czym piszeszsmile Bo wczesniej pisalas o tym ze to ka
                        > lorycznosc mleka decyduje o tym jak dziecko przybiera na wadze, a tak nie jest.
                        >

                        a skąd masz tę pewność? Zgadzam się z Wami że byc może różnice w kaloryczności w przytoczonym wyżej badaniu wynikały <b>po części</b> z różnych pór pobrania próbki i różnic w samych laktatorach jednak nie wiem czemu całkiem negujecie (negujesz) możliwość istnienia różnic w kaloryczności pokarmu między kobietami.
                        Dzieci mają określoną objętość brzuszka. Przecież nie wszystkie przybierają tak samo a ich przybieranie niekoniecznie zależy tylko od czasu spędzonego przy piersi.
                        Podobnie w późniejszym wieku inaczej będą przybierać dzieci karmione hamburgerami a inaczej te które jedzą lżejsze jedzenie.
                        Jasne że różne dzieci mogą mieć różne metabolizmy i generalnie jest wiele czynników, które wpływają na przybieranie ale różnice w przybieraniu moim zdaniem mogą <b>też</b> wynikać z różnic w kaloryczności pokarmu. Bo czemu nie?

                        w
                        > 2 i 3
                        > > roku życia dziecka mleko może nadal stanowić istotny element diety dzieck
                        > a.
                        > Nie tylko moze ale na pewno stanowi.

                        o ile ktoś jeszcze karmi takie "duże" dziecko piersią. Zreszta nawet na tym forum większość a przynajmniej znaczna część mam DKP podaje pierś tylko rano i wieczorem... często w ciągu dnia podając mieszankę/kaszkę na mieszance itp.

                        > nie jest to rownoznaczne z faktem ze piersi ktore maja
                        > opozniony splyw pokarmu i nie mialy nawalu, sa jakos gorsze od tych z nawalem
                        > i tryskajacym mlekiemsmile

                        mamma mia oczywiście że nie są gorsze. Moje piersi są niemalże doskonałe big_grin A tak serio, to tamta dziewczyna nie dała rady długo karmić za bardzo było to dla niej uciążliwe... nie doczekała wyregulowania laktacji.
                        • basiak36 Re: Chude mleko 19.11.10, 23:48

                          > a skąd masz tę pewność? Z

                          Ano mamsmile Wystarczy wiedziec jak wyglada proces syntezowania pokarmu z krwi. Musialabys miec naprawde wieloletnie braki w odzywianiu i przymierac glodem zeby Twoj organizm zaczal ograniczac wydzielanie skladnikow odzywczych do pokarmusmile a ze organizm wie czego dziecku trzeba wiec wydziela odpowiednie dawki.

                          > Dzieci mają określoną objętość brzuszka. Przecież nie wszystkie przybierają tak
                          > samo a ich przybieranie niekoniecznie zależy tylko od czasu spędzonego przy pi
                          > ersi.
                          Pisze jeszcze raz - przybieranie na wadze nie zalezy od czasu spedzonego na piersi. Zalezy od efektywnosci ssania, potrzeb dziecka, tego czy karmienia sa ograniczane czymkolwiek (zegarkiem, smoczkiem) i przede wszystkim od metabolizmu dziecka.

                          > Jasne że różne dzieci mogą mieć różne metabolizmy i generalnie jest wiele czynn
                          > ików, które wpływają na przybieranie ale różnice w przybieraniu moim zdaniem mo
                          > gą <b>też</b> wynikać z różnic w kaloryczności pokarmu. Bo czem
                          > u nie?
                          No bo gdyby tak natura to wymyslila to ludzkosc by wymarlasmile Kalorycznosc pokarmu jest rozna ale wylacznie pod katem zmian w pokarmie zachodzacych podczas procesu ssania przez dziecko, czyli zmian dotyczacych tluszczu w pokarmie, a ten wiadomo ze inny jest w dzien a inny w nocy, inny w zaleznosci od tego jak dlugo dziecko ssie, etc. Pokarm matki ma bardzo dobrze poukladany sklad pod wzgledem witamin, mineralow, i tysiecy innych skladnikow, ktore wspolpracuja ze soba jak w zegarku.
                          I male podsumowanie ale dosc dobre:
                          "baby's milk intake (the volume of milk - not the amount of fat in that milk) is the only thing that has been correlated with infant growth in exclusively breastfed babies. Average fat content of human milk is highly variable, but has not proven to be significant when calculating baby's total energy intake or weight gain. (Aksit 2002, Butte 1984, Cregan 1999, Mitoulas 2003, Mitoulas 2002.)"
                          Czyli podsumowujac, to nie ilosc tluszczu w pokarmie i zmienna kalorycznosc pokarmu w cyklu dobowym. Podstawa to nieograniczanie dziecku dostepu do piersi, i korygowanie techniki ssania jesli sa problemy. Zreszta widac po siatkach centylowych WHO, dzieci rosna w bardzo podobnym tempie, nawet jesli wagowo sie roznia, liczy sie regularny przyrost wagi.

                          o ile ktoś jeszcze karmi takie "duże" dziecko piersią. Zreszta nawet na tym for
                          > um większość a przynajmniej znaczna część mam DKP podaje pierś tylko rano i wie
                          > czorem... często w ciągu dnia podając mieszankę/kaszkę na mieszance itp.
                          >

                          Powaznie? A po co mialyby dawac mm skoro daja wlasne?smile I 2-3 letnim dzieciom po co w ogole mm, to juz lepiej dac wtedy sztuczne witaminy.
Pełna wersja