irm1nka
22.11.10, 17:26
Cześc dziewczyny! Jestem tu nowa, dopiero zapoznaje się z najpopularniejszymi wątkami i artykułami, ale już jestem podbudowana, żeby nie powiedziec, ze poraz pierwszy czuje sie nie zestresowana tym, że tak długo karmie piersią, że moja roczna coreczka malo je poza moim mlekiem, ze ostatnio karmie kilka razy w nocy i moze przyczynie sie do prochnicy, ze malutka najczesciej zasypia przy piersi itd. itp. Wreszcie czuje, ze nie jestem jakims dziwalagiem (w rodzinie meza i mojej zadna z kobiet nie karmila dluzej niz kilka miesiecy, wiekszosc, miesiac gora trzy). Wreszcie beda mogla bez wyrzutow sumienia odpowiedziec usmiechem na zdziwienie innych, jak to mozliwe, ze jeszcze karmisz piersia i wreszcie nie beda mnie dotykac komentarze, ze robie krzywde dziecku, ze przeze mnie bedzie grube (coreczka bardzo bardzo pieknie rosla na piersi, w wieku 8 mies. wazyla juz 12 kg).
Jak to dobrze, ze zalozycielka forum miala taki wspanialy pomysl, ktory znalazl takie zainteresowanie wsrod nas matek. Pozdrawiam

zapewne niedlugo powroce do Was z prosba o porade (jak juz przeszukam wątki). Poki co odpuszczam malutkiej zapychanie kaszką na noc - zamiast ufac swojej intuicji ostatnio pomyslalam, ze zle robie nie dając jej tego kalorycznego zbednego dania, ze moze bedzie mniej przystawiania do piersi w nocy i od tygodnia zaczelam jej podawac kaszke. Dobrze, ze w pore tu trafilam, upewnilam sie ze moge na spokojnie rozszerzac diete, ze maluchy na piersi tak czesto maja, ze dlugo im wystarcza mamine mleko. Poza tym widze, ze i tak kaszka nie pomogla, malutka budzi sie kilka razy na karmienie...

irm1nka