jul-kaa
23.11.10, 22:06
Założyłam już watek na KP, ale Wy tu wiecie wszystko

Wątek jest tu:
forum.gazeta.pl/forum/w,570,119072769,119072769,Zelazo_zalecenia_pediatry.html ,
ale jeszcze Was zapytam, bo o KP (i o przyszłe DKP) tu w sumie chodzi.
Mam pediatrę całkiem fajną, otwartą a przede wszystkim strasznie sympatyczną. Nie narzuca mi swojego zdania, czyta to co jej przynoszę(!), ale nie jest wielką znawczynią tematu kp. Twierdzi, że po roku to już nie ma wartości innych niż emocjonalne no i że dietę trzeba rozszerzać wcześniej niż w 7. m-cu. Ja się z tym nie zgadzałam, nie podałam wcześniej glutenu, nie dawałam zupek. Zaczęłam 1,5 m-ca temu od BLW, Jaś jadł chętnie, ale oczywiście niedużo, pojawiła się alergia, wiec przestałam i tak się miesiąc bujaliśmy. Teraz je od 2 tygodni, gł. łyżeczką, jedzenie ma w głębokim poważaniu, a ja się stresuję. Ach, karmienie tylko piersią było takie łatwe i przyjemne
W kazdym razie lekarka kaze dziecku wciskać więcej jedzenia (150ml zupki, w tym 100g mięsa{!!!}) albo podawać żelazo. A wyniki są takie:
Żelazo - 36 µg/dl
Ferrytyna - 15ng/ml
RDW - 15,8%
HGB - 11,1 g/dl
MCV - 68,7 fl
MCH - 22,8 pg
Jak myślicie, to bardzo złe wyniki? Bo ja mam poczucie, że pierś jest ważniejsza od zupek i mięsa, ale w końcu nie jestem lekarzem...