marghot
30.11.10, 08:24
z faktem, że moja córka nie rpzesypia nocy odkąd skończyła 6mż, a ja wróciłam do pray, już się pogodziłam i oswoiłam
można powiedzieć, ze nocne karmienie unormowało nam się na poziomie 2 pobudek o w miarę stałych godzinach
sprawa się nieco rozregulowała, gdy córka poszła do przedszkola, zbiegło się to z naszym powrotem z wakacji, ale po jakimś czasie było lepiej. Ustabilizowało się na ok. 3 nocnych karmieniach
od ok. tygodnia córka przechodzi jakiś regres czy sama nie wiem co.... otóż, potrafi sie wybudzać co godzinę, dwie. Nie chce wypuścić piersi lub fakt jej wypadnięcia z buzi kończy się pobudką
śpimy razem (albo we trójkę u nas, albo ja u córki - gdy od neij wychodzę po 5 min ona ląduje u nas)...nie wiem z czym wiązac takie wręcz neimowlęce zachowanie...hmmm
mi się to łączy z faktem, że mniej więcej od tyg własnie, córka potrafi w przedszkolu bawić sie, być nawet podczas mojej tam obecności
wczesniej, gdy tylko mnie zobaczyła, rzucała się na szyję...teraz przyjdzie się przytuli, ale domaga sie zostania na podwieczorku

może takie dojrzalsze zachowanie kompensuje sobie tym nocnym przyssaniem?
a moze to ja dorabiam teorie do zachowań?
a może trzeba się na robale przebadać?? choć tu mam opory, gdyż odnoszę wrażenie, że robale są ostanio modne tzn. obwiniane o wszystko
miałyście w swojej dkp karierze takie regresy?
przyznam, ze to dość męczące i bolące...taka wymiętolona pierś potrafi mnie mocno boleć...