Reguły w karmieniu starszego dziecka - kiedy i ...

05.12.10, 09:29
jak wprowadzać??
Zainspirowała mnie pewna wypowiedź i zaczęłam się zastanawiać.
Zuzia ma 2 lata od 2 może 3 miesięcy wprowadzamy dość sztywne reguły, dotyczą one również karmienia piersią. To nie tak że wcześniej ich nie było, ale wydaje mi się że Zuzia była za mała, żeby je rozumieć.
Teraz wie, że pewne zachowania powodują określone konsekwencje.
Na przykład umawiamy się że na weselu cycy nie będzie i się nawet nie upomina. Umawiamy się że teraz (na przykład o 9 rano) je ile chce, ale następny seans z piersią dopiero do drzemki.
Nie ma piersi w samochodzie, sklepie, kiedy są goście - jest to dla mnie krępujące i nie chcę się w dyskusje.
No i wspomniana sytuacja: Zuzia wieczorem chce częściej ssać, ok, ale około 21 mówię że już pora spać, wiec następne ssanie w łóżku do zasypiania, myjemy ząbki i Zuzia w wybranym przez siebie momencie mówi że chce cycy, wiec idziemy do pokoju ssie, jeśli uśnie ok, a jeśli skończy ssać i ucieknie do taty to tego dnia cycy już nie ma, więc musi zasnąć bez.
Oczywiście wcześniej jest uprzedzona o tej konsekwencji.
Denerwuje się, ale idzie spać przytulona.

Od około 2 urodzin nie ma piersi w nocy, nie było z tym żadnego problemu (wyjątkiem było przeziębienie, myślałam, że wróci, ale teraz znów jest ok, tylko w nocy trzeba jej przypomnieć że jest noc i że nie ma cycy)

Inne zasady są raczej nie budzące kontrowersji: kiedy ssiemy nie kopie, nie szczypie, nie ogląda bajki, nie wierci się, no i nie ma ssania co 10 minut po jednym pociągnięciu.

Czy ja jestem za bardzo restrykcyjna???

Na swoje usprawiedliwienie powiem tylko, że Zuzia przyjmuje te reguły bez większego buntu, ale zawsze wie że coś będzie niosło za sobą określone konsekwencje.

Z resztą podobnie ma się sprawa ze sprzątaniem zabawek, jedzeniem innych rzeczy, i ogólnie z innymi zachowaniami.

Nie wiem, mam wątpliwości...
    • asjula1 Re: Reguły w karmieniu starszego dziecka - kiedy 05.12.10, 13:53
      Sluchaj, nie ukrywam, ze strasznie mnie zaskoczyla i dosc zaniepokoila Twoja wypowiedz w poprzednim watku, bo ja mam mega alergie na "karanie" malenkich dzieci i rozne metody wychowawcze "ukladajace", "tren(/s)ujace" dziecko do wybranej przez rodzica opcji, zwlaszcza, gdy dotyczy to fizjologicznych spraw, typu jedzenie, spanie, siusianie itd. Nienawidze krzyczenia, klapsow, szantazu emocjonalnego itd., dlatego od razu mi sie kontrolki wlaczyly, gdy napisalas, ze gdy dziecko nie usnie po piersi "za kare" drugi raz nie dostanie.
      Ja uwazam, ze zarowno czas jedzenia i spania powinny byc jedneak w znacznym stopniu "regulowane" przez samo dziecko (niemowle zwlaszcza) i zmuszac nie wolno.
      U mnie tematu regul przy jedzeniu nie ma - przylazi, to je. Tyle, ile chce i kiedy chce (no poza jakimis ekstremami typu karmienie na mrozie, czy windziewink
      Ja bym Ci zalecila wiecej luzu i wizyte na forum Rodzicielstwo bliskosci, bo jest u Ciebie "na czym" pracowac, co widac po ww poscie i watpliwosciachwink
      Poza tym, ja w koncu nie moge miec pewnosci, czy moja strategia jest lepsza od twojej, ale mam taka nadziejewink
      • misior_biorn Re: Reguły w karmieniu starszego dziecka - kiedy 05.12.10, 14:19
        Hm...
        Nie napiszę ci, czy robisz dobrze, czy źle, ty musisz wiedzieć, jak wychowywać swoje dziecko. Powiem może tylko, że dla mnie słowo "konsekwencje" jest dość mocne i nie nadużywałabym go w kontekście wychowania tak małego dziecka. Ale bo ja wiem - może twoja córka jest na tyle duża, że tok ok?

        Tak czy inaczej, u nas jest tak - z jednej strony jeszcze nigdy nie stosowałam "kar" czy tego, co u ciebie pojawia się pod określeniem konsekwencje - czyli jeśli cośtam, to cośtam. No ale moje dziecko ma niecałe półtora roku, jest więc nieco młodsze.
        Z drugiej strony - praktycznie od kiedy ma rozszerzoną dietę, nie dostaje piersi poza domem. Tak jest mi wygodniej. Oczywiście są wyjątki i np. po szczepieniu w przychodni pierś była smile ale np. jak jesteśmy u znajomych na kawce, daję dziecku owoca czy ciasta i mówię "zjedz teraz to, mleczko będzie w domu". Jakby się bardzo uparł, pewnie bym ustąpiła, ale nie upierał się nigdy.
        Wieczorem natomiast zasypia przy piersi i tak jak u ciebie - czasem zaśnie, a czasem w ostatniej chwili zwieje do pokoju do taty. Minę ma wtedy jakby wygrał w totka big_grin i z reguły pozwalam mu wtedy pobawić się jeszcze z pół godzinki, po czym usypiam ponownie. Jakoś nie sądzę, że aż tak skomplikowany związek przyczynowo-skutkowy (dostałem pierś do spania / ale uciekłem / więc dziś już nie będzie) jest do ogarnięcia przez półtoraroczne, senne dziecko.
        No ale pewnie zależy to od osobnika, skoro mówisz, że rozumie i że już się nie dopomina...

        Mam natomiast znajomych, gdzie matka "wychowywała" dzieci w wieku wczesnoprzedszkolnym na zasadzie "nie zjadłeś obiadu - dziś nie pójdziesz na podwórko" i przy takich akcjach nóż mi się w kieszeni otwiera...
    • fizula Re: Reguły w karmieniu starszego dziecka - kiedy 05.12.10, 18:00
      Rzeczywiście macie sztywne reguły, ale jeśli się dobrze z tym czujecie, to w ogóle nie zaprzątaj sobie głowy naszymi opiniami.
      Lepiej karmić piersią w taki sposób, który będzie dla Ciebie możliwy do zaakceptowania niż całkiem rzucić już karmienie, bo pewnie widzisz, że dla Zuzi jest ono jeszcze szalenie ważne. Także ja bym się nie przejmowała, że którejś z nas Twoje akurat reguły nie odpowiadają, jeśli Twoja Zuzia umie je przyjąć, nie jest to dla niej jakieś nadmiernie trudne.
      Jeśli wprowadzasz jakieś reguły/zasady, to warto, żebyś była pewna tego, co wybierasz. Dziecko czuje, czy mama jest przekonana do tego, czego je uczy, czy jest niepewna. Moim zdaniem nawet sama konsekwencja nie jest aż tak ważna, jak wewnętrzna pewność, że się robi dobrze.
      Fajnie, że pomimo tych reguł jednak potrafisz być elastyczna, np. w czasie choroby mając szczególne względy dla dziecka. Warto zdać sobie jednak sprawę, że czasem właśnie przez chorobę, niedyspozycję dziecko będzie odreagowywało to, że emocjonalnie sobie z czymś nie radzi, choć pozornie zdaje się, że dobrze się przystosowuje do "zadanej" sytuacji.
      Dziewczyny radzą Ci zastosowanie do rodzicielstwa bliskości, ale ono wcale nie sprzeciwia się wprowadzaniu zasad: właśnie zasady łatwiej jest wprowadzać, gdy dziecko doświadcza tej wielkiej bliskości z rodzicami, czuje się jej pewne.
      Niektóre z tych zasad są po prostu oczywistością, np. że się nie kopie, nie gryzie: tego uczy się już stopniowo o wiele wcześniej, najlepiej w spokoju i zgodzie z maluchem. Także bardzo dobrze, że Zuzia to opanowuje, bo jest to niezbędne do życia w społeczeństwie.
      Powodzonka!
      • asjula1 Re: Reguły w karmieniu starszego dziecka - kiedy 05.12.10, 20:31
        > Lepiej karmić piersią w taki sposób, który będzie dla Ciebie możliwy do zaakcep
        > towania niż całkiem rzucić już karmienie

        Ale ona nie pisze, ze ma zamiar rzucac karmienie. Zastanawia sie, czy nie ejst zbyt restrykcyjna i pyta o opinie.
        Moja jest taka, ze owszem, za duzy "rezim" zdecydowanie, jak na tak naturalna czynnosc, jak dawanie jesc.
    • froobek Re: Reguły w karmieniu starszego dziecka - kiedy 05.12.10, 22:21
      U nas (20 m-cy) nie ma reguł co do piersi, głównie dlatego, że nie widzę z nich żadnego pożytku, nie wiem, co i komu miałyby przynieść. Jeśli tobie coś przynoszą, to pewnie ich potrzebujecie. Szczególnie nie odmawiam piersi przy zasypianiu, bo synek ma od niedawna wyjęte szczebelki w łożeczku i ewentualne zasypianie bez piersi oznacza wędrówkę do nas co dwie minuty - matko, osiwieję! tongue_out

      Generalnie staram się, żeby było jak najmniej reguł. Wiadomo, że myjemy ręce po siusiu, nie grzebiemy w koszu na śmieci, a chcąc usiąść na zajętym przez tatę krześle nie spychamy go, tylko mówimy "przepraszam", ale to by chyba było na tyle big_grin

      A w zasadzie czemu akurat tak wymysliłaś, że jak pójdzie do taty, to juz nie ma mleka? Nie chcesz, żeby do niego chodziła, czy po prostu zalezy ci na jak najszybszym czasie dla siebie wieczorem, czy to cos jeszcze innego? Bo nie widać na oko jakiejś jasnej zależności...
    • fiamma75 Re: Reguły w karmieniu starszego dziecka - kiedy 05.12.10, 22:54
      przy obojgu - nie ma pozwolenia na gryzienie, zabieram pierś i przez jakiś czas nie ma (ale i tak jak córka ząbkowała, to gryzła, młody przegryza przez sen).
      Jak córka miała ok. 20mcy, wprowadziłam regułę, że kp tylko w domu.
      Jak miała 25 mies., nastąpił koniec kp w nocy, ale wcześniej ona sama dorosła do tego, ze nie potrzebowała na noc zasypiać przy piersi. Oczywiście, jeśli była chora, ząbkowała itp. to pierś w nocy była.
      Synowi jeszcze nie wprowadzam, jak jestem w domu, kp na żądanie.
    • agnieszka_z-d Re: Reguły w karmieniu starszego dziecka - kiedy 06.12.10, 10:10
      Oprócz kwestii cyca do spania uważam, że jeśli obu Wam to pasuje - to jest ok.
      Zresztą - dla mnie właśnie takie reguły cywilizujące karmienie są jak najbardziej pożyteczne, bo sprawiają, że nie ma u Mamy tego "zmęczenia materiału".
      U nas też nie było cycania przy ludziach, w miejscach publicznych itp. Nie było też szarpania za bluzkę, podciągania mi bluzki, zaglądania w dekolt itp.
      Jakby Twojej Zuzi coś nie pasowało - na pewno by dała znać.
      Tylko przy usypianiu bym trochę wyluzowała.
      • asjula1 Re: Reguły w karmieniu starszego dziecka - kiedy 06.12.10, 11:37
        > Oprócz kwestii cyca do spania uważam, że jeśli obu Wam to pasuje - to jest ok.

        A niby co ma dziecko poczac, wyprowdzic sie?
        Tu rodzic dominuje i wlasnie na tym klopot polega.
        "Cywilizowanie karmienia"? - to oksymoronsmile
        Karmienie piersia to sama natura, jakies tam ramy, usztywnienia, zasady, rygory ktore na to nakladamy, bo...sie krepujemy, bo nie wypada, bo "wygodniej" tak lub siak to sa pewne sztucznosci, z czego trzeba sobie zdawac sprawe.
        Jak dla mnie "cywilizowanie" to nauka jedzenia nozem i widelcem kotleta, a nie odpychanie dziecka, ktore ciagnie za bluzke, bo iby jak ma pokazac, czego chce?
        Wiecej luzu, kobiety. Te dzieci za chwile beda duze, a my stare i tyle bedzie z cysiania;P
        Trzeba miec mile wspomnienia i poczucie dobrze wykonanej robotywink
        • szczur.w.sosie Re: Reguły w karmieniu starszego dziecka - kiedy 06.12.10, 12:43
          U mnie nie ma karmienia na dworzu (mówię o dwulatku), nie ma gryzienia i trzeba czekać aż młodsza siostra się nakarmiwink
          Nic nie poradzę, że jakoś dużego dziecka nie umiem publicznie karmić, zwłaszcza że on się domaga własnie wtedy kiedy karmię małą.
          • agasobczak Re: Reguły w karmieniu starszego dziecka - kiedy 06.12.10, 14:09
            A ja widzę, że moje reguły trochę odbiegają od siebie (mam dwójkę na razie) i jedno i drugie ciu inaczej przyjmowało zakazy i w innym wieku. Marcysi absolutnie nie jadła poza domem od... 6 mca??? nie pamiętam ale bardzo wcześnie. Związane to było z jej nadwrażliwością i pewnie charakterem. Janek przed wakacjami jeszcze jadł w kościele i pięknie zasypiał. Potem już mu się nie chciało i jakoś sam zrezygnował. Ale na plazy jadł ile wlezie smile... poza domem u znjaomych karmiłam i dwultaka. W nocy przestałam karmić młodą 1,5 roku starszego ponad 2 lata. Nie godziłam się na gryzienie i zabawy z piersią. Jedno co mogę powiedzieć NA PEWNO - to to, że każde z nich traktowalismy indywidualnie. Nie przeszłyby pewne rzeczy z Marcysią a inne z Jasiem. Więc trzeba było pewne reguły dostosować. A teraz pojawi się trzecie więc pewnie będzie trzecie wyjście.
        • agnieszka_z-d Re: Reguły w karmieniu starszego dziecka - kiedy 07.12.10, 12:39
          nie wiem jak Twoje Dziecko, ale moje obie Córki, gdybym (niezależnie od wieku) próbowała narzucić im coś, co wybitnie by im nie leżało - baaaardzo wyraźnie by mi to zakomunikowały.
          Więc uważam, że skoro Córcia autorki wątku nie protestuje jakoś nadzwyczajnie przeciwko ustalonym regułom (z wypowiedzi wynika, że tylko reguły karmienia wieczornego Jej nie do końca pasują), to chyba jednak tak źle Jej z tym nie jest.
          A kwestia o odpychaniu ciągnącego za bluzkę Dziecka jest chyba cokolwiek nadinterpretacją. Zresztą - już roczne Dziecko jest w stanie nauczyć się jakiegoś "słowa" czy gestu, które będzie oznaczało, że życzy sobie pierś - moja Starsza mówiła wtedy "sisa" - i wszystko jasne. Naprawdę da się nauczyć Dziecko, że zamiast szarpania za maminą bluzkę może komunikować swoją potrzebę possania piersi w inny sposób.
          • fizula Re: Reguły w karmieniu starszego dziecka - kiedy 08.12.10, 15:26
            Naprawdę da się nauczyć Dziecko, że zamias
            > t szarpania za maminą bluzkę może komunikować swoją potrzebę possania piersi w
            > inny sposób.

            Oczywiście, że zazwyczaj da się. Kwestią jest tylko wiek, temperament dziecka. Nie wiem, ile masz dzieci, ale mając choćby trójkę można już zaobserwować, że to, co jednego dziecka da się nauczyć w wieku roku, tego nie da się innego nawet o kilka czy kilkanaście miesięcy starszego mimo dużej własnej pracy i starań dziecka.
            No i dzieci "bardziej temperamentne" nie będą tak dobrze ułożone jak te "grzeczniutkie", spokojne.
    • e-dziunia Re: Reguły w karmieniu starszego dziecka - kiedy 07.12.10, 11:10
      U nas nie ma reguł... ale to przez mój brak konsekwencji i dużą zaborczość cycoholika. Sięga po cyca kiedy chce, czasem nawet co 5-10 min. A najwięcej domaga się cyca właśnie poza domem.... I nie daje sobie nic wytłumaczyć - chce i już i walczy o to. A ja nie potrafię mu odmówić, bo wiem, jakie to dla niego ważne. Ale czy mnie samej jest z tym dobrze? no cóż, niekoniecznie.... Więc może jednak niektóre reguły nawet tak naturalnej czynności jak jedzenie są ok.

      Z drugiej strony czym się różni picie mleka z maminej piersi od np. zjedzenia serka homogenizowanego? niby niczym - i to jedzenie i to jedzenie. Ale jednak żadna mama nie zgodzi się na serek na 2 minuty przez wyjściem do lekarza czy na uroczystość rodzinną, więc i w takim jedzeniu są pewne reguły i nikt ich na ich temat nie dyskutuje smile
    • marghot Re: Reguły w karmieniu starszego dziecka - kiedy 07.12.10, 11:59
      Przeczytałam Twoją ywpowiedźi się załamałam...czy jestem matką nieodpowiedzialną, bo nie tworzę reguł w kp? czy rozpieszczam, manieruję dziecko??

      Po chwli jednak stwierdziłam, ze mamy regułę: nie karmimy sie publicznie...
      a przyznam szczerze, że Twoje podjeście wydało mi się nieco zbyt zdyscyplinowane, zbyt sztywne
      ale jeśli Wam dobrze...Tobie na pewno, sądząc z treści wypowiedzi smile

      Pozdrawiam
      • fizula Re: Reguły w karmieniu starszego dziecka - kiedy 08.12.10, 15:45
        marghot napisała:

        > Przeczytałam Twoją ywpowiedźi się załamałam...czy jestem matką nieodpowiedzialn
        > ą, bo nie tworzę reguł w kp? czy rozpieszczam, manieruję dziecko??

        Nie martw się, wiecznie nie będziesz karmić. Dla mnie właśnie karmienie piersią jest taką dziedziną, w której specjalnych reguł wprowadzać nie trzeba (chyba że się chce, bo np. ktoś nie akceptuje się czegoś, choćby karmienia publicznego), wystarczą takie, by dobrze się ze sobą czuć, np. nie kopiemy się, nie gryziemy. A dlaczego nie trzeba? Bo dziecko i tak szybko wyrasta z karmienia piersią i ślad po nim ginie. Wolę się koncentrować na zasadach, które będą obowiązywały dziecko w życiu, w przedszkolu, szkole.
        Ale każdy ma własne uwarunkowania, potrzeby. Znając Kasię i Zuzię właśnie tak uważałam, że ich zasady są wprowadzane z wyczuciem i nie obawiałam się o Zuzię :o)
        Kasiu, miej swoje zasady, jakie uważasz za istotne i bądź ich pewna nadal. Szczerze mówiąc zdziwiłam się, że tak krytykujecie zasady Kasi, bo pisze tu wiele mam, które już roczniakom wiele limitów, ograniczeń wprowadza i wcale ich za to gromy nie spotykają. A Zuzia bardzo maleńka już nie jest: ponad dwa latka i radzi sobie z proponowanymi jej regułami, więc nie ma nad czym załamywać rąk.
        Uważam, że jest tu miejsca dla mam potrzebujących i wybierających takie "normowane" karmienie jak i dla tych, które niekoniecznie chcą je limitować, wiedząc, że ograniczamy i tak coś, co i tak jest samoograniczające się.
        Pozdrawiam serdecznie, uściśnij Zuzię!
    • kasiaizuzia1 Re: Reguły w karmieniu starszego dziecka - kiedy 07.12.10, 15:37
      Witam
      Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Szczerze mówiąc spodziewałam się więcej słów krytyki. I już na wstępie przygotowałam sobie linię obronysmile)
      Niepotrzebnie jak widzę.
      Ale pozwolę sobie na słowo wyjaśnienie.
      Po pierwsze nie terroryzuję dziecka i nic na Niej nie wymuszam, jeżeli coś nie idzie to odpuszczam.
      Ale dyscyplinę (może to za duże słowo, ale pewne zasady), wprowadzamy (w uzgodnieniu z mężem) w każdej sferze naszego życia. więc Zuzia sprząta zabawkę zanim ostanie następną, jeżeli umówimy się że dostanie kostkę czekolady to o drugą nie poprosi, i tak dalej.
      Jeżeli Ona prosi o pierś na przykład w samochodzie to mówię że dojedziemy do domu i dostanie - to zawsze dostaje, więc konsekwencja dotyczy nas wszystkich.

      Do czasu tuż przed drugimi urodzinami Zuzia jadła pierś na żądanie ile chciała (choć na spacerze, czy w sklepie raczej już od dłuższego czasu nie prosiła), natomiast w pewnym momencie zauważyłam, że Zuza ssie z nudy (jak się nic ciekawego nie dzieje to jest pierś, ale też kiedy czytamy książeczkę, czy ogląda bajkę) - i to mi bardzo nie pasowało, wręcz denerwowało, więc zaczęłam w takich sytuacjach ograniczać ssanie, w pewnych wyeliminować.

      Jeśli chodzi o wieczór - to wynika z mojego "widzimisia", otóż bardzo zaczęłam znosić ssanie po kilka sekund co 10 minut, więc pierś jest około 20 i potem do spania, Zuza o tym wie, ale czasem celowo ciągnie mnie do pokoju żeby pojeść i iść się bawić, więc przyjęłam że po 20 ssanie jest jedno, jeżeli je wykorzysta - to usypia bez piersi, co nie jest wielką tragedią, ponieważ coraz więcej jest takich wieczorów, kiedy ssie, (ja przysypiam) potem odrywa się i mówi: "to moja podusia, mama tam, Ziuzia śpi tu Mama tam i zasypia".

      Usprawiedliwię się jeszcze dlaczego mnie tak strasznie denerwowało to ssanie wieczorem: otóż pracuję do 13 najczęściej, ale pracę mam taką że to nie wystarczy i wieczorami w domu też pracuję i tak około 20 do 24, z przerwą na usypianie Zuzi, więc jeżeli zamiast pół godziny ją usypiać zajmuje mi to 2 razy pół godziny to siedzę do pierwszej a o 5 max 6 znów muszę wstać co nie jest komfortowe.

      A tak już poza realiami życiowymi - zawsze uważałam że należy wprowadzać pewne zasady i ich przestrzegać, w wychowaniu również, to nie terror, tylko zasady, które ułatwiają życie, nie bardzo sobie wyobrażam, że zacznę dziecko uczyć przestrzegania zasad jak pójdzie do szkoły...

      Dziękuję za uwagi i pozdrawiam
      Kasia
      • asjula1 Re: Reguły w karmieniu starszego dziecka - kiedy 07.12.10, 16:22
        No moment. Pytalas o opinie nt Twoich zasad , dotyczacych karmienia piersia (ktore wydaja mi sie dosc hardcore'owe), nie zasad w ogole.
        Jakbys np. napisala, ze dziecku wolno (tak dla przykladuwink) siusiac tylko o rownych godzinach i nie dluzej niz 30 sekund, bo meczy Cie dluzsze wyczekiwanie nad nocnikiem, tez bym skrytykowala - to nie to samo, co zasady przy np. sprzataniu pokoju, czy czyms w tym rodzaju.
        • kasiaizuzia1 Re: Reguły w karmieniu starszego dziecka - kiedy 07.12.10, 17:19
          no właśnie jedzenie tak samo jak inne czynności jest obwarowane pewnymi regułami, na przykład jemy serek i idziemy się bawić a nie bawimy się i w między czasie przybiegamy na łyżeczkę serka, tak samo z piersią jemy, a potem bawimy się, albo idziemy spać

          Nie wiem czy znasz takie zachowanie dziecka, kiedy chce jakiś moment odsunąć, że woła pić jeść, żeby później pójść, spać, później wyjść od cioci, czy jest zazdrosne o brata/siostrę, i tu jest taka sytuacja, nie mam ochoty pozwalać na takie zachowanie, więc stąd te resrtykcje wieczorne.
          Ja nie zabraniam dziecku jeść, tylko zabraniam wykorzystywać jedzenie jako pretekst żeby osiągnąć coś innego.

          Pozdrawiam
          • asjula1 Re: Reguły w karmieniu starszego dziecka - kiedy 07.12.10, 18:29
            No Ok. Mnie po prostu troche razi to, ze padaja tu slowa w rodzaju "pretekst zeby osiagnac cos innego", "wykorzystac", wczesniej pisalas: "Czasem jak przeskrobie to "za karę chodzi spać bez cycusia"
            Tak, jakbys podejrzewala swoje dziecko o knucie przeciwko sobie, sklonnosci do oszukiwania i ogolnie wroga postawewink Jak dla mnie za duzo tych restrykcji i zasad, no , ale oczywiscie to moje zdanie.
            • oda100 Re: Reguły w karmieniu starszego dziecka - kiedy 08.12.10, 09:49
              ja nie wrowadzam sztywnych regul karmienia u mojej 2 latki, poza domem wlasciwie nigdy nie domagala sie piersi, bo byla zajeta czyms innym, u nas jest raczej spontanicznie, chce i jest mozliwosc i mam chwile wolnego zeby polezakowac na kanapie, to ssie, jak nie moge bo wieszam pranie to mala probuje glosniej lub ciszej negocjowac, duzo zalezy od dnia, nastroju itp. Mysle ze z moim charakterem ciezko byloby mi utrzymac jakis grafik, jestem z tych malo uporzadkowanych, no a corka do mnei podobna i szalejewink
              Mysle ze jakby moj maz mial karmic mialby kalendarzyk karmieniasmile
Pełna wersja