nini6
06.12.10, 11:42
Mój synek wkrótce skończy 17 miesięcy.
Od pewnego czasu zaczął mnie gryźć. Podczas ssania wbija zęby, jakby sobie przytrzymywał pierś zębami a jego zachowanie wskazuje na to, że się tak bawi. Jak mówię mu "nie gryź" puszcza pierś i odwraca się od niej. Nie odmawia piersi, ale nie zamierza z niej korzystać w "tradycyjny" sposób. Gryzie tam mocno, że mam ślady w postaci strupków na sutkach i są one obolałe.
Zazwyczaj robi to wieczorem, jak go usypiam.
Obecnie karmię go rano i wieczorem oraz w nocy, w ciągu dnia rzadko. Nigdy się sam nie upominał o pierś tak, jak to robią starsze dzieci, chociaż jak widzi, że się kładę obok niego to śmieje się na głos. Przypuszczam, że gdybym przestała mu podawać pierś to szybko by o niej zapomniał, za wyjątkiem nocy kiedy to tylko cycuś jest w stanie go uspokoić, od urodzenia śpi bardzo niespokojnie.
Czy to gryzienie można traktować jako znak, że już nie chce piersi?
Nie chciałabym go odstawiać teraz, od stycznia ma iść do żłobka i chciałabym go trochę jeszcze podładować odpornościowo, ale z drugiej strony nie chcę przegapić jego sygnałów o gotowości do odstawienia.
Je już wszystko, ma dobry apetyt, lubi nowe potrawy, zapotrzebowanie na mleczności zaspokaja moim mlekiem i jogurtami, żółtym serem.
Poradźcie coś, bo nie wyrabiam z tym gryzoniem.