Gryzie mnie

06.12.10, 11:42
Mój synek wkrótce skończy 17 miesięcy.
Od pewnego czasu zaczął mnie gryźć. Podczas ssania wbija zęby, jakby sobie przytrzymywał pierś zębami a jego zachowanie wskazuje na to, że się tak bawi. Jak mówię mu "nie gryź" puszcza pierś i odwraca się od niej. Nie odmawia piersi, ale nie zamierza z niej korzystać w "tradycyjny" sposób. Gryzie tam mocno, że mam ślady w postaci strupków na sutkach i są one obolałe.
Zazwyczaj robi to wieczorem, jak go usypiam.
Obecnie karmię go rano i wieczorem oraz w nocy, w ciągu dnia rzadko. Nigdy się sam nie upominał o pierś tak, jak to robią starsze dzieci, chociaż jak widzi, że się kładę obok niego to śmieje się na głos. Przypuszczam, że gdybym przestała mu podawać pierś to szybko by o niej zapomniał, za wyjątkiem nocy kiedy to tylko cycuś jest w stanie go uspokoić, od urodzenia śpi bardzo niespokojnie.
Czy to gryzienie można traktować jako znak, że już nie chce piersi?
Nie chciałabym go odstawiać teraz, od stycznia ma iść do żłobka i chciałabym go trochę jeszcze podładować odpornościowo, ale z drugiej strony nie chcę przegapić jego sygnałów o gotowości do odstawienia.
Je już wszystko, ma dobry apetyt, lubi nowe potrawy, zapotrzebowanie na mleczności zaspokaja moim mlekiem i jogurtami, żółtym serem.
Poradźcie coś, bo nie wyrabiam z tym gryzoniem.
    • ursus_arctos Re: Gryzie mnie 06.12.10, 19:23
      czesc smile gotowy do odstawienia to on raczej nie jest, spokojna glowa.
      co do gryzonstwa:
      przyjrzyj sie w jakiej pozycji to sie zdarza. nie ma brody przygietej do szyi? bo czesto dzieciaki w ten sposob daja znac, ze po prostu im niewygodnie. sprobuj ulozyc sie z Rychem tak, zeby glowa odchylila sie do tylu bardziej. to najprostsze rozwiazanie jest.
      a jak nie to, to moze byc milionpincet innych powodow.. jak sytuacja z zebami? nie wychodzi cos? moja zawsze podgryza przy okazji nowych zebow i pare dni to trwa. katar? uszy zainfekowane? jakas alergia? moze za wolno mu mleko wyplywa na poczatku i musi sie chlop urobic i go to wkurza?
      • nini6 Re: Gryzie mnie 06.12.10, 20:53
        o cześć big_grin
        pozycja jest OK, ostatnio ma lekki katar więc sam dba o drożność
        zęby wychodzą ale wychodzą już kilka miesięcy a wcześniej nie gryzł
        nigdy się nie denerwował gorszym wypływem na początku
        Dostaje michę kaszy na kolację, potem jest kąpiel i pierś do zaśnięcia - mam wrażenie, że patrzy na mnie i myśli "OK mamo, skoro nalegasz, ale możesz żałować" wink i powolutku wbija zęby.
        Jak intensywnie ząbkował to też gryzł, ale to wtedy były krótkie, mocne dziabnięcia.
        W nocy karmi się prawidłowo-konkursowo, żadnego wbijania zębów, rytmiczne ssanie.
        • rubralka Re: Gryzie mnie 06.12.10, 23:06
          Długo to trwa?
          U nas jednak takie coś miało związek z zębami. Choć wówczas się zastanawiałam, zwł. ostatnim razem, gdy trwało to dłużej. I jednak zanikło. Teraz to najwyżej zdarza mi się sporadycznie mieć obwódkę z zębów, po wyjęciu sutka, jeśli syn zaśnie i nagle mocniej zęby zaciśnie. Nigdy jednak poza pierwszymi dniami karmienia nie gryzł mnie do krwi.

          Nini, może spróbuj jeszcze z nim pogadać smile

          Może to też kwestia mniej spokojnego zasypiania? Kombinowania przed snem czy poszukiwania snu, albo jednak wyraz niezadowolenia z wolnego napływu mleka.
          Jednak jak gryzie ostro, to bym go raczej przytuliła niż znowu do piersi dostawiała. Co by wiedział, że matki się nie dziobie wink
          • rooms Re: Gryzie mnie 07.12.10, 09:20
            moja córcia też miała fazę na gryzienie "dla zabawy", mniej więcej koło 18 m-ca. Nie pomagało zabieranie piersi, proszenie, mówienie, że mnie to boli, a moje "ała" tylko ją rozbawiało - zaciskała mocniej.. W końcu zrozpaczona, w chwili gdy kolejny raz zacisnęła zęby na sutku, ugryzłam ją lekko w rączkę ("widzisz, to boli"). Załapała. Próbowała może 2-3 razy i gdy znowu troszkę ją kąsnęłam - przeszło jak ręką odjął, zrozumiała, że to naprawdę boli.

            Może to mało delikatny sposób, ale ja już miałam myśli o odstawianiu na tym etapie, wszystko mnie bolało - dzięki Bogu to pomogło...

            ps. gryzienie "od ząbków" zdarza jej się nadal, ale to zupełnie co innego... da się przeżyćsmile
Pełna wersja