Nadszedł kres naszej mlecznej drogi...

14.12.10, 20:54
Dziewczyny bardzo Wam dziękuję za wszelkie słowa wsparcia i w ogóle za to że istnieje to forum.
Jesteście cudowne!
Dzięki Wam wytrwałam ponad 2,5 roku karmiąc synka i uważam że był to najszczęśliwszy okres w moim życiu. Posluchałam Waszej rady by karmic tak długo jak dziecko potrzebuje i że samo dorosnie do rozstania. Rzeczywiście to prawda a nieraz wątpiłam i bałam się że będę musiała karmic piersią mojego cycoholika ponad trzy lata.
Oczywiście pomogłam trochę synkowi w dojżewaniu do powolnego rozstania z cycusiem tłumacząc, że tylko malutkie dzidzie jedzą cycusie a duże chłopaczki tylko mocno przytulają się do mamy i synuś zrozumiał. Poszło naprawdę łatwo a z miesiąc wcześniej nawet nie byłoby mowy o bezbolesnym rozstaniu. Widocznie trafiłam w ten odpowiedni momentsmile
Aż łezka mi się kręci w oku gdy wpominam wspaniałe momenty naszej mlecznej drogi.... gdybym wiedziała że tak łatwo pójdzie nam roztanie z piersią to może bym się tak nie spieszyła... no cóż mamy to już za sobą. Jedno wiem, ze już przy drugim dzieciaczku (narazie tylko w planach) nie będę miała tyle dylematów co wcześniej i będę w pełni delektowała się długim karmieniem piersiąwink
Dziękuję jeszcze raz za wasze wsparcie! Życzę wszystkiego dobrego mamusiom i ich cudownym maluszkom!
    • fizula Re: Nadszedł kres naszej mlecznej drogi... 14.12.10, 21:46
      Dzięki, że podzieliłaś się swoim i swojego synka zakończeniem karmienia :o)
      Życzę udanego dalszego wspierania swojego dziecka w rozwoju.
Pełna wersja