na ile skład jest zbliżony do naturalnego pokarmu

16.12.10, 23:46
takie mam pytanie , do upierdliwych mlecznych detektywekwink , na ile sklad mm jest zblizony do pokarmu kobiecego?
nie wiem, w procentach, opisowo - bardzo, troche, nieporownywalny?
pytanie troche z czuba, ale moze burza mozgow pomozecie mi jakos w temacie
    • aphoper1 Re: na ile skład jest zbliżony do naturalnego pok 17.12.10, 09:20
      Nie wiem, ale chciałam się przyczepić do tego, co linkujesz. Co znaczy, że mleko matki jest "zawsze jałowe"???? WTF? Przecież są w nim bakterie!
      • mrs.t Re: na ile skład jest zbliżony do naturalnego pok 17.12.10, 10:37
        nie no ja tez sie czepiam kawalka z tego linka

        " Jeśli kobieta nie może lub nie chce karmić piersią, powinna wybrać mleka modyfikowane w proszku, którego skład jest zbliżony do naturalnego pokarmu kobiecego. "


        jalowe to chyba tez niezbyt trafne okreslenie. no ale chyba mieli na mysli tylko pozytywny aspekt braku ryzyka zakazenia, sterylnosci i czystosci mleka..
    • basiak36 Re: na ile skład jest zbliżony do naturalnego pok 17.12.10, 12:12
      mrs.t napisał:

      > takie mam pytanie , do upierdliwych mlecznych detektywekwink , na ile sklad mm j
      > est zblizony do pokarmu kobiecego?

      W sumie za bardzo nie jestsmile Bo to zupelnie inna substancja, inny sklad, inne pochodzenie. Bo co z tego ze zawiera iles tam wit B czy D, czy zelaza, skoro w mm te witaminy sa produkowane sztucznie, i nie da sie fabrycznie wyprodukowac tych ktore sa w naszym organizmie. Zelazo w pokarmie wspoldziala z innymi elementami ktore je chronia przed bakteriami, te w mieszance nie. To ze w pokarmie jest iles tam miligramow jakiejs witaminy nie oznacza ze jesli sie do mm doda tyle samo witaminy sztucznej, to na jedno wyjdzie, bo te witaminy beda wchlaniane zupelnie inaczej niz organizm. Tak samo jak inaczej organizm nasz wchlania witaminy z warzyw a inaczej ze sztucznych witamin.

      Mozna powiedziec ze mm zawiera czesc wybranych skladnikow mineralnych i witamin ktore sa w naszym pokarmie, ale sa to skladniki innego pochodzenia,nie zawiera natomiast ogromnej szczesci innych skladnikow, typu wiele rodzajow kwasow tluszczowych, enzymow, etc ktorych fabrycznie wyprodukowac sie nie da. Po prostu zawiera minimum potrzebne do tego zeby czlowiek rosl i sie rozwijal.
      • mrs.t Re: na ile skład jest zbliżony do naturalnego pok 17.12.10, 20:13

        > W sumie za bardzo nie jestsmile Bo to zupelnie inna substancja, inny sklad, inne p
        > ochodzenie.

        no wlasnie, niby mleko ale przeciez to zupelnie inna baza,
        do tego dokladnie, troche sztucznych witamin bog wie na ile przyswajalnych
        dlategoz tak mnie ten kawalek tekstu wkurzylwink

        rzeczywiscie, nie pomyslalam o linku z laktacja pl!!
    • sledznaostro Re: na ile skład jest zbliżony do naturalnego pok 17.12.10, 12:31
      Tutaj masz częściową odpowiedź na swoje pytanie.
    • fizula Re: na ile skład jest zbliżony do naturalnego pok 19.12.10, 23:28
      Na ile podobne jest mleko modyfikowane (mm) do pokarmu kobiecego?
      -Na tyle, na ile uda się upodobnić cielaka do niemowlęcia;
      -Na tyle, na ile krew krowy można "zhumanizować"; a więc na tyle na ile można upodobnić krew krowią do ludzkiej; nie słyszałam, by jeszcze można było bezpiecznie przetaczać zwierzęcą krew człowiekowi; karmienie sztucznym pokarmem wbrew pozorom stwarzanym przez producenta bezpieczne na dalszą metę nie jest- na szczęście dzieci zazwyczaj silne się rodzą.
      To dwie takie malownicze porównanka, ale oddające mniej więcej sens i wiarygodność przedsięwzięcia.
      Jeszcze można opisowo to ująć. Skład mm jest podobny do mleka kobiecego:
      -na tyle mało, by się opłacała produkcja mm (to jest ogromna kasa!);
      -na tyle dużo, by było się czym pochwalić w reklamie(niektóre modyfikacje mleka zachowano, pomimo że w badaniach nie potwierdzono żadnej korzyści z nich wynikających oprócz efektu reklamowego);
      Kilka lat temu mówiono o tym, że w mleku kobiecym jest ok. 500 odkrytych czynnych substancji. Ile z nich da się podrobić? Kilka? Góra kilkanaście? A i tak podróbka od oryginału jest bardzo daleka.
      Np. dodawanie witamin to jest bardzo ciekawa kwestia. Ile ich dodać, skoro one z biegiem czasu się utleniają? A przecież takie mleko na sklepowej półce stać może bardzo długo. Czy dodać ich za dużo, a wtedy i pod koniec terminu ważności będzie ich odpowiednio do potrzeb dziecka? Ale wtedy kupione dosyć świeże będzie ich zawierać nieproporcjonalnie dużo. Przyswajalność sztucznych witamin jest zresztą różna od naturalnych.
      Pytanie nie powinno być więc zadane: na ile skład jest zbliżony, ale na ile skład jest rozbieżny. A jest on rozbieżny w stopniu ogromnym. Zwłaszcza, że mleko ludzkie jest żywą tkanką: zawiera żywe aktywne komórki krwi, aktywne enzymy, hormony, biologicznie czynne substancje, a mm jest martwym proszkiem (no, od czasu do czasu podnosi się badania, że zawiera np. bakterie Clostridium i inne ciekawe patogeny- wtedy nie jest tak bardzo martwe).
      Temat ciekawy :o)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja