2latka i karmienie w nocy

28.12.10, 18:10
Otoz moja 2letnia coreczka od jakiegos czasu budzi sie co 2,3 godz i chce piers. ssie i zasypia,ale jest to dla mnie dosc meczace.byl juz czas,z budzila sie raz i wtedy sie najadla i spala dalej,a teraz znow powrot czestych karmien.dlaczego??? daje jej kolacje przed spaniem,wiec powinna byc najedzona wg mnie. dodam,ze gdy nie chce jej dac piersi to zaczyna plakac,tak ze sie wybudza.nie wiem co robie zle,ze tak sie stało( powrot nocnych karmien)
    • e-dziunia Re: 2latka i karmienie w nocy 29.12.10, 09:48
      My kończymy 2 latka w styczniu i też karmimy się w nocy. Jak był młodszy to większość nocy przesypiał, a teraz budzi się dość często i domaga się piersi. Jeszcze daję radę, choć zdarzyło mi się już w nocy warknąć na niego, jak spał kilka godzin z cycem w buzi i wciąż nie chciał się odkleić... W ogóle odnoszę wrażenie, że dopadł go jakiś nawrót lęku separacyjnego, więc trwam, ale łatwo nie jest sad
      • rooms Re: 2latka i karmienie w nocy 29.12.10, 10:13
        moja córcia a 2lata i 2 m-ce i jeszcze m-c temu jadła w nocy - potrafiła się budzić i co godzinę, jeśli w grę wchodziły wybijające się piątki... Więc może ząbki?
        Od miesiąca już nie karmię w nocy - wytłumaczyłam i konsekwentnie nie daję - pierwsza noc była okropna, a teraz czasem sobie przypomni, zakwili i śpi dalej. Częściej mamy noce przespane ciurkiem - nie muszę chyba Wam mówić, że dla mnie to raj na ziemi...smile
        • e-dziunia Re: 2latka i karmienie w nocy 29.12.10, 11:24
          a wiesz że Ty chyba masz rację z tymi piątkami..... Ja już o ząbkowaniu zapomniałam, a młody przecież ostatnio ciągle palucha pcha do buzi i coś tam sobie "bada", ale zajrzeć nie daje. Tak tak, teraz kojarzę jeszcze, że jak wcześniej ząbkował, to przygryzał mi cyca w nocy i teraz też tak robi!
          No to jesteśmy w domu.....
          Muszę go dzisiaj rozbawić na maxa i zajrzeć w tę słodką paszczę wink
    • misanka Re: 2latka i karmienie w nocy 01.01.11, 17:02
      Moja córeczka 2 lata 3 miesiace w zasadzie jakiś czas temu juz niemal przesypiala noce (jakieś 6, 7 godzin bez przerwy, potem ssanie i jeszcze z 3,4 godziny snu).
      Potem zaczęły wychodzić piątki, aż trzy na raz. I zaczeły się pobudki co 15-30 minut nawet!!! był koszmar. Doszła jeszcze czwarta wychodząca piątka sad
      a teraz piątki prawie już wyszły w całości, ale chyba mala odreagowuje adaptację do przedszkolo-żłobka i wróciła do intensywniejszego ssania, i w nocy i w dzień. Mam nadzieję, ze to niedługo minie, bo trudno się z tym pogodzić, że aż takie duze już dziecko nie daje się wyspać sad
      • kate.2 Re: 2latka i karmienie w nocy 02.01.11, 13:29
        Hej, ja też mam córeczkę 2,3 latka. Karmimy się w nocy z różną częstotliwością. Były też takie noce, że przesypiała od ok 21 do 6 bez mleka a np teraz jest chora i pije mleko chyba z 5 razy.
        • monikaaleksandra Re: 2latka i karmienie w nocy 02.01.11, 13:34
          Do trzech lat karmiłam młodą w nocy, bez ograncizen. Potem skończyło się nocne karmienie, bo pojawił się drugi ssak.
          • marghot Re: 2latka i karmienie w nocy 03.01.11, 13:25
            my nadal karmimy się w nocy
            napisze niestety, bo się chyba wszyscy nei wysypiamy
            piątki raczej to nie są - podczas wizyty u lekarza, pediatra stwierdziła, że nei widzi 'idących' 5
            chyba córka miewa męczące ja i wybudzające sny

            generlanie przerabiamy 4 pobudki pomiędzy 20 a 6 rano

            3 noce temu Mała spała ciurkiem od 21.30 do 5.30 ale fajnie było...
            niestety się nie powtórzyło uncertain
            • agus2616 Re: 2latka i karmienie w nocy 06.01.11, 19:15
              no wlasnie,u mojej tez zabkow nie widac(tych piatek),a budzi sie i pije kilka razy w nocy. Pewnie przespie noc jak mala odstawie od cyca,tylko kiedy to bedzie.....
              • fizula Re: 2latka i karmienie w nocy 07.01.11, 00:28
                Znamy też dzieciaki na butli, które w tym wieku systematycznie się budzą na jedzonko.
                Inne częste przyczny:
                -W mieszkaniu o tej porze często jest dosyć sucho z powodu kaloryferów (wyschnięte śluzówki), a mlekiem łatwo się napija.
                -Jakieś przejściowe osłabienie, bezobjawowe zachorowanie (nie widać po dziecku, a przechodzi jakąś infekcję);
                -Niespokojne sny, lęki nocne;
                -Odreagowywanie dziennych stresów;
                -Brak poczucia bezpieczeństwa, szukanie bliskości
                -Gwałtowniejszy skokowy wzrost;
                -Brak czasu na jedzenie w dzień (zabawa pochłania za bardzo dziecko).
                Można by tak jeszcze wymieniać i wymieniać. W każdym bądź razie od czasu do czasu nawracają takie powody do naładowania akumulatorków nocnych. Ale to przejściowe- zwłaszcza jeśli nie eksperymentuje się na dziecku, nie pozwala wypłakiwać- wtedy mija szybciej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja