romanoa
12.01.11, 15:05
Moja siostra jest w 10. tygodniu ciąży, dwa tygodnie temu była na wizycie w przychodni i opowiadała mi, że dostała małą "wyprawkę". Co było w środku? Kilka broszurek na temat pielęgnacji niemowląt, próbki kremu i proszku do prania i... butelka marki Avent. I jak tu się dziwić, że kobiety tak szybko rezygnują z karmienia piersią, skoro na długo przed porodem daje im się do zrozumienia, że butelka jest czymś normalnym, a nawet niezbędnym. Spotkałyście się z podobnymi sytuacjami?