lilianapola
14.01.11, 09:59
Witam serdecznie,najpierw o mnie słów kilka:mam 27lat,17mies córeczkę oczywiście cycozwisa

Nigdy nie planowalam takiego długiego karmienia,czas po prostu mijał a córcia ssała,ssała...
Urodziął się w35tyg z wagą 2700 ale ssąc praktycznie bez przerwy mając 6tyg ważyła juz 5kg

Jest dużą dziewczynką ale dokucza jej anemia...mimo naprawde zdrowej i zróżnicowanej diety,żelazo kuleje

Od miesiąca córcia je sporo innych produktów,pierś dostaje tylko do zaśnięcia,w nocy i raz w dzień do drzemki.Chyba że idziemy do lekarza albo na pobranie krwi....
Jestem z nia cały czas w domu.I do rzeczy.....wydaje mi się,że pora na mój powrót do małżeńskiego łóżka i samodzielne spanie córeczki,a co się z tym wiąże-chciałabym juz odstawić.
Chciałabym to złe słowo-ja sie biję z myślami,ale nie mam już siły..zawsze ważyłam 48kg,obecnie ważę 43 a jem naprawdę dużo! na apetyt nie narzekam.Do tego całe noce karmienia...nie mam siły na opiekę nad córeczką!Gdy odstawię,chcę przyjmować odżywki wysokobiałkowe..
Jest jeszcze kwestia mojej płodności-nadal nie wróciła
Napiszcie mi proszę drogie doświadczone mamy,jak pomóc córeczce ppzrejśc odstawianie?
uśpi tata na rękach ale potem w nocy?a co z drzemką? obawiam się że córka z niej zrezygnuje....
na koniec-ostatnio dopadła nas choroba.jakiś wirus prawdopodobnie,zaczęło się od krtani-dusiła się 3 noce,potem doszły wymioty i biegunka....odmówiłam przyjęcia do szpitala,bo jest cycuś...
wygrzebała się z odwodnienia i kilka dni była tylko na cycusiu,jestem dumna z każdego dnia mojego karmienia,ale czuję że mój organizm naprawdę juz nie ma siły.