co usłyszałam wczoraj w szpitalu ;)

15.01.11, 12:47
wczoraj byłam w odwiedzinach u przyjaciółki, która własnie urodziła bliźniaki
akurat przyszła pani doktor i informowała ją, co i jak
no i taka rozmowa:
doktor: proszę podawać witaminę D
mama: a jak długo
doktor: conajmniej do końca karmienia piersią a nawet i w drugim roku życia

morał? karmi się do roku maks wink

a najfajniejsze bylo to, że były tam 3 kobitki - ja, przyjaciólka i jeszcze babka po porodzie
i wszystkie z nas to matki karmiące powyżej roku - ta babeczka 14 miesięcy, przyjaciółka półtora roku a ja karmię nadal
i sobie potem pogadałyśmy wink
    • agasobczak Re: co usłyszałam wczoraj w szpitalu ;) 15.01.11, 15:22
      A nie sądzisz, że to postu jej skrót myślowy... ? nie spotyka się często kto karmi powyżej 1 roku .... to że tu się spotykamy to wcale nie oznacza, że nas dużo.
      A ja cieszę że na studiach mi mówią o naturalnych metodach rozpoznawania płodności smile i o długim karmieniu piersią... i to w aspektach pro zdrowotnych nie tylko dla dziecka smile
      • aldakra Re: co usłyszałam wczoraj w szpitalu ;) 15.01.11, 17:40
        A lekarka to tak pewnie powiedziała, bo tak zazywczaj jest że się najdłużej do roku karmi wink

        Aga - a studia to masz fajne, skoro dobrze was uczą, bo ja już myślałam że personel medyczny bzdury gada bo bzdur ich na studiach uczą wink
    • klarci Re: co usłyszałam wczoraj w szpitalu ;) 15.01.11, 21:20
      a ja bym zapytała co oznacza to "nawet" - nie złośliwie, tylko normalnie. jakby co byłyście w przewadze wink, więc dziewcyny siejcie dobre fluidy dkp smile
Pełna wersja