miałam karmić do roku...

17.01.11, 12:22
tak, jak pierwsze dziecko... Jednak młode skończyło rok dwa tygodnie temu, karmimy się dalej i jestem prawie przekonana o słuszności tej decyzji...Poczytam jeszcze to forum i będę przekonana w 100% mam nadziejęsmile
Tym bardziej żałuję, że pierwszą odstawiłam tak wcześniesad No, ale człowiek młody, dużo mniej wyedukowany...nie usprawiedliwia mnie to, tym bardziej, że obie moje córeczki mają skazę białkową, więc dzień odstawienia od piersi dla starszej był pożegnaniem z mlekiem w ogóle, bo nie zamierzałam jej katować hydrolizatem białkowym, a tym bardziej roczniaka uczyć pić z butelki... Jednak trochę mi smutno, że Mai zapewniłam tylko rok KP...Sonia będzie ssała dłużej, choć przyznam, że trudno mi...
    • terpuka Re: miałam karmić do roku... 17.01.11, 13:48
      gratulacjesmile pewnie, że decyzja słuszna, jeszcze nie raz się w tym upewniszsmile
      ja będąc w ciąży byłam przekonana, że będę karmić piersiąsmile ale też, że karmi się 6 mcy, na szczęście braki w wiedzy udało mi się nadrobić na tyle szybko, że te 6 mcy była "tylko pierś"smile
      o wpływie mass mediów na takie przekonania niewtajemniczonych było już setki razy więc rozwodzić się nad tym nie będę

      moja córa za 2 tygodnie skończy 1,5 roku, jestem w 5 mcu ciąży i odstawia się sama, zostało nam już tylko jedno karmienie przed spaniem
      zewsząd słyszę jak to dobrze bo to już zdecydowanie za długo, poza tym ciąża itp a mnie tak strasznie smutno z tego powodu
      też ma skazę białkową i też nie zamierzam wprowadzać żadnego z fantastycznych specyfików proponowanych przez pediatrę, gdyby nie ciąża na pewno karmiłabym o wiele dłużej,
      mleka jest już bardzo mało, jest o wiele gęstsze i słyszę, że młoda już prawie nie przełyka, to bardziej chyba ssanie dla przyjemności niż mleka
      w sumie jeszcze karmię ale czuję się jakbym przestała

      czemu trudno ci z karmieniem??
      • saras-wati Re: miałam karmić do roku... 17.01.11, 14:36
        Trudno z kilku powodów. Po pierwsze mała, odkąd zaczęłyśmy rozszerzać dietę(w 7 miesiącu) niechętnie jesad Pomimo BLW, to nie widzę postępów w jedzeniu. Właściwie to mogę powiedzieć, że chętnie je tylko jajecznicę. Protestuje, bo wie, że wcześniej czy później dostanie pierś... Ze starszą było podobnie, dlatego w akcie desperacji odstawiłam ją od piersi(o dziwo w ogóle nie protestowała)i zaczęła jeść wszystko(poza mlekiem i jego przetworami).

        Nie chce też pić - podaję jej wodę, ale zastanawiam się czy to ma sens, skoro na żądanie dostaje pierś?

        No i gryzie...

        Spojrzeniami i komentarzami 'życzliwych' nie przejmuję się - choć sporo osób mówi, że to już za długowink
        • anku1982 Re: miałam karmić do roku... 17.01.11, 23:52
          co do picia, moje dziecko do 16 miesiąca życia piło po 30 ml dziennie (wody, herbatki), resztę z mleka, od 3 tygodni Mały "żłopie" po 100-150 ml, aż mi oczy na wierzch wychodząsmile, co do gryzienia: zabieraj pierś konsekwentnie, aż do kolejnego karmienia, tłumacząc dlaczego zabierasz (mimo protestów) u nas podziałało od razu.
    • froobek Re: miałam karmić do roku... 17.01.11, 20:23
      > dzień odstawienia od piersi dla starsze
      > j był pożegnaniem z mlekiem w ogóle,

      No właśnie ostatnio moja koleżanka tak zrobiła z 1,5-roczniakiem i byłam zaskoczona, ze tak można. Jak ja się pytałam alergolog, co miałabym zrobić, gdybym musiała na dłużej wyjechać, to powiedziała, ze sojowe...
      • saras-wati Re: miałam karmić do roku... 17.01.11, 22:11
        hmmm, pewnie co lekarz, to opinia. Nasza alergolog zaleciła hydrolizaty albo inne źródło wapnia - np. ziarna sezamu, które obsesyjnie dodaję do wielu potraw. Mała ma teraz prawie 5 lat, świetnie się rozwija, a niestety ze skazy nie wyrosłasad
        • monikaaleksandra Re: miałam karmić do roku... 18.01.11, 18:45
          Moja corka (strasza) ma 4,5 roku i jest karmiona cycem przed spaniem, zawsze wyżre wszystko, czego nie wyciumkała młodsza, która w tym czasie już śpi. Obie miały skazę, z tym że starsza już wyrosła, ale u nas nabiału się nie jada, więc nie mam się czym martwić. Dawałam jej sojowe Alpro czerwone, nie byo problemu, piła chętnie - kakao na tym mleku, samo mleko. Czasami dawałam waniliowe Alpro, bardzo smaczne, ale dość kaloryczne, choc ona akurat jest egzemplarzem do tuczenia i nie ma ograncizen kalorycznych. Młodsza też pije czasem to sojowe i nie ma ataku skazy, więc soja przeszła.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja