??? krzyczy w niebogłosy

17.01.11, 19:54
kompletnie nie mam pomysłu o co mu może chodzić, jedyne co przychodzi mi do głowy to "puste cycuchy". Jesteśmy na etapie odstawiania, od ponad tygodnia nie karmię w dzień:
ale po kąpieli , w nocy i rano ssie.
Do rzeczy;
w nocy upomina się o pierś, zassie dwa razy, puszcza i drze się ile sił. Ile razy tak się dzieje- nie ma reguły.
Nie mogę go uspokoić ani smoczkiem ani drugą piersią. Dzisiaj wieczorem skapitulowałam i poszliśmy "się przytulić" wieczorem, possał chwilę i w ryk. Gdzie jest przyczyna...? O co mu może chodzić...? Pomóżcie plis
    • asjula1 Re: ??? krzyczy w niebogłosy 17.01.11, 20:43
      Zeby, bol gardla?
      Odstawianie?smile
      Ile dziecko ma?
    • froobek Re: ??? krzyczy w niebogłosy 17.01.11, 20:45
      Przetłumaczę Ci to big_grin

      "Mamo, jak ja sobie przypomnę, ze do niedawna mogłem pić mleko, kiedy chciałem, to tak mi się smutno robi... Buuuu" smile

      A tak serio, to na zęby wygląda.
    • mynikitka oświecenie 18.01.11, 00:10
      dzięki dziewczyny za podpowiedzi ale już się domyślam w czym rzecz- wydaje mi się że po ostatniej wizycie w gabinecie lekarskim tak go boli naderwany przez "zajebistą" panią doktor siusiaczek. Dopiero się dopatrzyłam co zrobiła.
      • asjula1 Re: oświecenie 18.01.11, 00:27
        Jak to naderwany? Mam nadzieje, ze masz na mysli jakies uszkodzenie naskorka tylko?
        No to prooponuje ciepla, dluga kapiel i dokladne, delikatne mycie i moze rezygnacje z pieluszek na rzecz majteczek jakichs miekkich bez drapiacych szwow? Zalezy, jakie pieluszki zreszta.
        A jak cos wiekszego, to leccie do lekarza (moze innego tym razem)
    • krupciab Re: ??? krzyczy w niebogłosy 19.01.11, 12:58
      Witam.
      Mój synek też ostatnio miał problem z siusiakiem. Odlepiła się mu skórka z jednej strony, nie za ładnie to wyglądało, ale nie płakał z bólu. Ja od razu poszłam do lekarza. Kapaliśmy młodego 3 dni w rumianku, rano i wieczorem przemywałam mu siusiaka rivanolem (rivanol do strzykawki naciągnąć napletek i wstrzyknąć) a potem smarowałam maścią "neomycyna" ta do oczu z antybiotykiem. Po 3-4 dniach wszystko się pięknie zagoiło
Pełna wersja